20 maja 2013

261.


Racuchy drożdżowe z rabarbarem z trzcinowym cukrem pudrem

RACUCHY Z RABARBAREM

          60 g mąki pszennej pełnoziarnistej
          15 g mąki pszennej tortowej
          45 ml letniego mleka
          jajko
          łyżka stopionego masła
          łyżeczka cukru trzcinowego
          pół łyżeczki suszonych drożdży
          szczypta soli
          dwie łodygi rabarbaru

Suszone drożdże i cukier trzcinowy rozpuszczam w ciepłym mleku i odstawiam na bok. Obie mąki przesiewam do miski, dodaję jajko, masło i sól, a następnie wlewam rozpuszczone drożdże i mieszam wszystkie składniki do uzyskania ciasta o lejącej, ale bardzo gęstej konsystencji. Odstawiam miskę na minimum 40 minut w ciepłe miejsce, by w cieście pojawiły się pęcherzyki. Po tym czasie dodaję pokrojony w plasterki rabarbar i ponownie mieszam ciasto. Smażę z obu stron na małym ogniu na patelni teflonowej, nakładając racuchy zwilżoną łyżką (łatwiej jest je wtedy formować). Podałam posypane trzcinowym cukrem pudrem.

58 komentarzy:

  1. Codziennie odwiedzam Twojego bloga, bo sama jestem wielką fanką śniadań, i trochę mi smutno,że przestałaś dodawać przepisy ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio nie dodawałam, bo po prostu myślałam, że nie ma się czym dzielić. :D ale na dzisiejsze śniadanie przepis już dodany!

      Usuń
    2. Zawsze jest się czym dzielić :D , bo nawet najbanalniejsze śniadanie może stanowić inspiracje ;)

      Usuń
  2. tym śniadaniem obudziłaś moje wspomnienia związane z wakacjami, które jako mała dziewczynka spędzałam w domku na wsi razem z babcią i dziadkiem :) ..

    OdpowiedzUsuń
  3. Rabarbar kojarzy mi się tylko i wyłącznie z wakacjami u babci. Nie wykorzystałam go nigdy jako dodatek do śniadań, ale tym razem, jak tylko się pojawi z pewnością zawita w niejednym śniadaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Grube, z cukrem pudrem - ktoś powiedziałby babcine, ale mi babcia takich nie robiła, więc napiszę - po prostu takie, jakie chciałabym dostać do łóżka o tej siódmej z rana. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Smak wczesnego dziecinnstwa! Brakuje mi tego ... <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Racuchy <3 Najlepsze jak Babcia robi. ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Łooo wszystko co drożdżowe urzeka mnie nie tylko zapachem, ale i smakiem:) Mogłabym mieć perfumy o zapachu drożdży:p

    OdpowiedzUsuń
  8. przepis, przepis, przepis proszęęęę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Racuchy <3 Ale by się zjadło :) Muszę poromansować z drożdżami :D

    OdpowiedzUsuń
  10. drożdżowe racuchy... tak dawno ich nie jadlam;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu chyba Angelika musi Cię wypożyczyć, bo ma TROCHE braki jedzeniowe

      :*

      Usuń
    2. Nie wierze. Coraz bardziej się przekonuję, że Angelika robi to specjalnie, bo to nie może być prawda :D.

      Usuń
    3. jezu, po dzisiejszym wpisie ja też, hahahahahha

      Usuń
    4. Ja jednak stawiam na nieuleczalną tępotę.

      Usuń
  11. Uwielbiam racuchy, a jeszcze te mini wyglądają bardziej apetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam zamiar zrobić takie racuchy na dniach, ale z jabłkiem, a teraz to już sama nie wiem. Narobiłaś mi ogromnej ochoty na takie z rabarbarem. ^_^
    Dołączam się do prośby o przepis? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zapach drożdży to chyba jedna z najpiękniejszych rzeczy rano jaka może być :)

    OdpowiedzUsuń
  14. pyszny pomysł na śniadanie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglądają przeuroczo! :)
    Miłego dnia! :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Nominowałam Cię do Liebster Blog, będzie mi bardzo miło jak weźmiesz udział w zabawie. :)
    http://whatieatforbreakfast.blogspot.com/2013/05/liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Racuchy moja miłość <3 Cudnie wyglądają !

    OdpowiedzUsuń
  18. Zwsze powtarzałam, że jak racuchy to tylko drożdżowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Małe, puszyste i drożdżowe, idealne! Choć z rabarbarem jeszcze nie jadłam :/ :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ale mam go mnóstwo, więc nie mogę doczekać się przepisu:D

      Usuń
  20. Jakie ślicznotki <3 Chcę racucha ! Daj no przepis :D :*

    OdpowiedzUsuń
  21. nominowałam Cię do Liebster Blog :) http://bieganie-ze-sniadaniem.blogspot.com/2013/05/22-liebster-blog-i-ciekawe-komu-bedzie.html

    OdpowiedzUsuń
  22. O MATKO BOSKA NAJLEPSZE EVER *.* Błagam cię daj przepis!

    OdpowiedzUsuń
  23. Najładniejsze racuchy ever :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Wyglądają cudnie. Także chciałbym przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  25. racuchy z cukrem pudrem zawsze kojarzą mi się z babcią <3 pycha !

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam racuchy za to, że są takie pulchne :D Mniaaaam

    OdpowiedzUsuń
  27. pychota, takie domowe wypieki najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam racuchy, szczególnie takie wykonane przez moją babcię :3 Chociaż ona tradycyjnie robi z jabłkiem... Ale z pewnością wypróbuję Twój przepis, bo przekonuje mnie rabarbar w skaldzie :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam racuchy i muszę się wziąć za robienie ich z rabarbarem póki mogę :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale grube, wyglądają bardzo kusząco! Jak myślisz, ile powinnam dać świeżych drożdży? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że na taką ilość mąki maksymalnie 10 g, tylko trzeba je odstawić na odrobinę dłużej, by zaczęły pracować z mlekiem i cukrem (przy suszonych można to tak naprawdę w ogóle pominąć, ja to robię tylko po to, by mieć pewność, że drożdże dobrze się rozpuściły) i dopiero takie spienione dodać do pozostałych składników.

      Usuń
  31. cudowne te Twoje racuchy... podaj mi je, proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. racuchy to smak mojego dzieciństwa! <3 ale takich w wersji z rabarbarem jeszcze nie jadłam, trzeba będzie spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Myślisz, że mogę przygotować ciasto wieczorem, włożyć do lodówki i rano usmażyć? :)
    Prezentują się cudownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie robiłam tak z ciastem na racuchy, ale drożdżowe bułki piekłam w podobny sposób właśnie po nocy spędzonej w lodówce. wydaje mi się, że można więc spokojnie wstawić ciasto do lodówki, ale już wyrośnięte, kiedy drożdże namnożą się w ciepełku. (;

      Usuń
  34. lubię z jabłkiem lubię bez jabłka, ale z rabarbarem, ciekawe :) kurcze tak dawno go nie jadłam, że nie potrafię sobie przypomnieć jego smaku ;p

    OdpowiedzUsuń
  35. jakie grubasy! fajnie, że dodałaś przepis. zapiszę i może w końcu sama zrobię drożdżowe (nigdy mi się nie chce czekać aż ciasto wyrośnie :P)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wieki - dosłownie- ich nie jadłam. Proszę o przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest już od jakichś 5 godzin. :D

      Usuń
  37. Jak kusisz tymi racuszkami! Nie jadłam ich...od kilku lat! :O
    Boję się trochę używania drożdży, ale patrząc na te Twoje puchate placuszki, chyba zmienię zdanie i je w końcu kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  38. uwielbiam drożdżowe<3 tylko u mnie zawsze na obiad z serem białym;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jakie puchate! Narobiłaś mi smaka na wieczór ;P bez przesady ale nie polecę teraz do sklepu po drożdże, choć tesco 24h mam niedaleko :P

    OdpowiedzUsuń
  40. Smażone są na oleju czy a suchej patelni ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na lekko przetartej masłem klarowanym patelni. (;

      Usuń
  41. Kupuję rabarbar i robię, tylko czekać 40min? trochę długo...może zrobię na drugie śniadanie:)
    A da się jakoś wieczorem przygotować ciasto i rano tylko usmażyć by nie czekać tych 40min.?
    I jeszcze jedno, mogę użyć świeżych drożdży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kilka osób, które robiły już racuchy z mojego przepisu pisało, że przygotowywało ciasto wieczorem i po wyrośnięciu wstawiało do lodówki, ale nie wyszły aż tak puszyste jak te ze zdjęcia, chociaż cały czas smaczne. :) ale można je też po prostu usmażyć wieczorem, bo wszystko, co drożdżowe, niewiele traci nawet po dłuższym leżakowaniu. a co do drożdży, to tak - można użyć świeżych, w którymś z poprzednich komentarzy podałam przelicznik. :)

      Usuń
  42. Genialny przepis (jak wszystkie zresztą). Zrobiłam z jabłkiem i wyszły super.

    OdpowiedzUsuń

OBSERWUJĄ