2 października 2013

396.

Kanapki z domowego pumpernikla z ekstraktem drożdżowym, awokado, roszponką i pomidorem


No właśnie, słyszeliście kiedyś o nim albo próbowaliście Marmite czy Vegemite? Przyznam, że kiedy pierwszy raz spróbowałam go solo po otwarciu słoiczka, byłam nastawiona sceptycznie. Marmite to coś jak sos sojowy podniesiony do potęgi. Ponoć Australijczyka można poznać właśnie po tym, że smakują mu tosty z ekstraktem drożdżowym.

Jeżeli ktoś z Was próbował - jakie są Wasze wrażenia?
Jak napisałam - byłam nastawiona sceptycznie, ale do czasu. Do czasu, kiedy spróbowałam go z awokado, które stłumiło jego mocny, kontrastujący smak i pomidorem, który dodał całym kanapkom wyrazistości. Ach, no i ten pumpernikiel! Przyznam, że to moja prawdziwa duma jako kucharza-amatora. Przepis oczywiście w 100% improwizowany, za to efekt nadzwyczaj smaczny. W smaku niewiele różni się od ulubionego przeze mnie swojego czasu pumpernikla firmy Schulstad. No, może jest smaczniejszy. :D
Właśnie - chcecie przepis na domowy pumpernikiel?

PS: Ulubione śniadania września zaktualizowane. Ciekawych tych najlepszych moim okiem (i podniebieniem) zapraszam tutaj!

18 komentarzy:

  1. nie znam tego, ani nawet nie próbowałam.. ale może się skuszę?;)
    Kanapki na domowym pumpernikiel, zaskoczyłaś mnie :) Myślałam, że jego nie da się odtworzyć w domu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również nie znam, a za samym pumperniklem średnio przepadam.
    Swoją drogą kanapki u Ciebie? co za banał....

    Nieprawda!
    Kanapki nigdy nie są banalne, a już na pewno nie te:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Domowy pumpernikiel? Koniecznie dodaj przepis, na pewno zrobię! :))
    Ekstrakt drożdżowy brzmi intrygująco, ciekawe jak smakuje...

    OdpowiedzUsuń
  4. Te kanapki mnie zachwycają. Prześliczne są Maria`nku! No i ten domowy chleb...i pomidor o świetnym kształcie! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. O, nie słyszałam :O
    Pięknie zestawiona zieleń z czerwienią :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja słyszałam, że dla wszystkich, prócz Australijczyków, jest to wyjątkowo obrzydliwe :) czas się przekonać na własnej skórze

    OdpowiedzUsuń
  7. lece na ulubione :D
    A śniadanie choć proste to pyszne !
    Chociaż domowy pumpernikiel ... no nie takie proste ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam , ale chętnie poznaje nowe smaki :)
    cóż, u Ciebie nawet "najzwyklejsze" kanapki... nie są takie zwykłe! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. inne Bloggerki mogłyby sie od Ciebie uczyć robienia kanapek :)

    ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie poznam przepis na ten chlebek ;) Mam akurat zakwas, znów hoduję <3

    OdpowiedzUsuń
  11. pierwsze słyszę o czymś takim, ciekawe! chociaż nie wiem, czy przemogłabym się zjeść kanapkę z czymś takim :d

    OdpowiedzUsuń
  12. mmm takie kanapeczki zawsze spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja trochę z innej beczki... lubisz camemberta albo gorgonzole? Do czego wykorzystujesz najchętniej sery pleśniowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. camemberta średnio, za to gorgonzolę bardzo! i chyba najbardziej lubię ją na chrupiącej grzance z... miodem. :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. jest już dodany w weekendowym wpisie. :)

      Usuń

OBSERWUJĄ