10 lutego 2013

162. letnia nostalgia

Suflet z kaszy manny z mascarpone z sosem malinowym

Rodzice ciągle jeszcze śpią, ja od samego rana krzątam się po kuchni. Wiem, jak dużo mam jeszcze do zrobienia, a mimo wszystko daje mi to jakieś wyjątkowe ukojenie. Z czeluści zamrażarki wyjmuję zapomniane już, ostatnie zeszłoroczne maliny. I odczuwam coraz większą tęsknotę i niedobór sezonowych, letnich owoców i warzyw. Przypominam sobie zeszły rok, kiedy dopiero zaczynałam poznawać zdrowe odżywianie i odkrywałam nowe, nieznane mi dotąd smaki. Z perspektywy czasu wiem, że jeszcze rok temu nie potrafiłam wykorzystać tych dobrodziejstw w stu procentach, ale jestem pewna, że już za kilka miesięcy, kiedy sezon na wszystkie kolory tęczy znów się rozpocznie, będę miała szerokie pole do popisu. 
Jeżeli chodzi o moje wczorajsze pytanie, to kiedyś zostałam poproszona o dodawanie przepisów na te ciekawsze śniadania, choć sama nie wiem, co może to dokładnie oznaczać. Nie do końca wiem, gdzie kończą się interesujące przepisy, a zaczynają te najbardziej prozaiczne - bo kto w końcu nie wie, jak zrobić omlet, usmażyć go na patelni i podać z dowolnymi dodatkami?
I jeszcze jedna sprawa i dzisiaj kolejna dawka pytań. Jak pewnie zauważyliście, wygląd bloga uległ pewnym zmianom. Kolory zmieniłam na jaśniejsze, a wszystkie gadżety przeniosłam na prawą stronę. Pojawi się pewnie jeszcze jakiś prosty nagłówek, ale to już wtedy, kiedy znajdę trochę więcej czasu. Co sądzicie o tych zmianach? Podoba Wam się blog w nowej odsłonie, jest odpowiednio przejrzysty? Może powinnam zmienić coś jeszcze w układzie strony? Wszelkie sugestie i uwagi mile widziane, w końcu to Wy przeglądacie mojego bloga. (;



SUFLET Z KASZY MANNY

         50 g kaszy manny
         200 ml mleka
         białko jajka
         30 g mascarpone
         łyżeczka syropu z agawy
         szczypta soli
         +mrożone maliny

Piekarnik nagrzewam do 180 stopni. Zagotowuję 150 ml mleka, w pozostałych 50 ml rozrabiam kaszę manną, którą wlewam na gotujące się mleko. Mieszam dokładnie, by pozbyć się ewentualnych grudek i gotuję, dopóki kasza mocno nie zgęstnieje. Przekładam ją z rondelka do miski, dodaję mascarpone i syrop z agawy i mieszam, dopóki ser nie rozpuści się i nie stworzy z kaszą jednolitej masy. Białko ubijam ze szczyptą soli na sztywną pianę, a następnie dodaję partiami do przestudzonej kaszy, delikatnie je ze sobą łącząc. Przekładam masę do kokilki i zapiekam przez 20 minut, nie otwierając w tym czasie piekarnika. Podaję z sosem zrobionym z rozmrożonych, zmiażdżonych widelcem malin, które zagotowuję w rondelku, by odparować nadmiar wody.

PS: Zapomniałam napisać, że suflet jest obłędny!

45 komentarzy:

  1. Co za cudne połączenie - mascarpone, maliny i ten suflet... Napisanie, że musiało być pyszne, to chyba byłaby jakaś oczywista oczywistość.

    Zmiany w wyglądzie - na plus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie bardzo się cieszę, że nowy wygląd się podoba. :)

      Usuń
  2. Mi się podoba nowy wygląd :)
    Kurczę, zjadłabym taki suflet *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny suflet, muszę zacząć je robić! ;) a zmiany też mi się podobają, tak jaśniej jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląd bloga in plus ;D

    i zazdroszczę bytności malin w zamrażarce..ojacie :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już właściwie nie ma czego zazdrościć. ;<

      Usuń
  5. zmiany baaardzo dobre - dzięki nim zrobiło się tu tak radośniej :)
    a suflet zachwyca wyglądem i na pewno smakiem :) dobrze, że podałaś przepis od razu ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. był przepyszny - chyba nawet szczerze mogę stwierdzić, że to najlepszy suflet, jaki do tej pory jadłam.

      Usuń
  6. Ale kusisz tym sufletem! Pięknie wygląda! :)

    Nowy wygląd bardzo mi się podoba :) Jest tak cieplej, przytulniej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny ten suflet, uwielbiam mascarpone a do tego maliny, mniam.
    co do bloga, myślę, że zmiany są korzystne. teraz łatwiej będzie znaleźć coś, czego się potrzebuje, bo wszystko jest z jednej strony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcześniej właściwie tylko śniadania z ostatniego tygodnia były po prawej stronie. :D

      Usuń
  8. U mnie też wszyscy śpią, podczas gdy ja się krzątam w weekendy.
    I czekam na jakiś ładne nagłówek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawiam się i przeczuwam, że na niego trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. :D

      Usuń
  9. oh ja tez tesknie za swiezymi malinami, truskawkami ehhh

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się podoba nowy wygląd bloga, jak sama stwierdziłaś jest jaśniejszy, prominiuje od niego pozytywna energia :)

    "sezon na wszystkie kolory tęczy" zapamiętuję tę cudownie złożoną myśl i czekam razem z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. podobają mi się te zmiany, Pan Suflet także ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. zapisuję przepis na sufleta, bo wygląda bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Oho, jestem chyba winna przepisowego zamieszania :). Twoje przepisy są fajne, ciekawe. Myślę, że nikt się nie obrazi jak wrzucisz coś nawet dosyć oczywistego, bo i tak zawsze dodajesz coś oryginalnego "od Ciebie" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie wiem, czy to ty, bo kilka osób prosiło też o przepisy anonimowo. :) w każdym razie dla mnie to żaden problem!

      Usuń
  14. Podoba mi się bardziej niż było! :-) A śniadanko jak zawsze smakowite;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo bardzo dziękuję za przepis, na pewno wypróbuję!:) Pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja wczoraj pod wpływem impulsu zakupiłam plastikowe truskawki - nie mogłam się opanować, chociaż teoretycznie jestem pełna wzgardy w stosunku do nich:D
    Ale jak przechodziłam i poczułam ten zapach...mhmm.
    Ten sos malinowy wygląda mega!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, nie musisz czuć się winna - sama w piątek zrobiłam dokładnie to samo. :D

      Usuń
  17. moim zdaniem wszystko jest ślicznie oprócz jednego - czcionki w bocznym panelu ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wczoraj przeglądałam inne czcionki, bo też chciałam dostosować ją bardziej do nowego wyglądu, ale w końcu nie wybrałam nic konkretnego i póki co pozostałam przy tej. ale jej zmianę też mam w planach. (;

      Usuń
    2. zmieniłam ją póki co na bardziej delikatną, bo tamta była rzeczywiście dość toporna, ale w tej nie ma niestety polskich znaków, więc pewnie niedługo jeszcze ulegnie zmianie.

      Usuń
    3. nie widziałam tamtej, ale ta jest bardzo ładna! zazdroszczę Ci tak trafnej zmiany, u mnie nic nie wychodzi.

      a jeśli o śniadaniu- cudowne, aż się rozmarzyłam o takim;) i fajnym jest w Twoim domu, że to Ty wstajesz wcześniej. U mnie zazwyczaj zostanie chamsko budzona krzykami i wrzaskami z parteru;<

      Usuń
    4. na początku zostawiłam tamtą ze starego szablonu, impact.

      ja za to staram się być jak najciszej, żeby nikt przypadkiem się nie obudził i nie przeszkadzał mi w przygotowywaniu śniadania. :D

      Usuń
  18. co Ty tutaj za cuda tworzysz na śniadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie wygląd bloga jak najbardziej na plus:)
    Maliny i mascarpone to dla mnie jedno z pyszniejszych kompozycji<3

    OdpowiedzUsuń
  20. szkoda że nie mam takich kokilek, na pewno jutro bym taki zjadła! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śniadanie genialne. ! :)
    A wygląd bloga muszę przyznać że bardzo mi się spodobał. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. boski ten suflet ;)
    mi też już brakuje świeżych letnich owoców ...
    udanej niedzieli ;*

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj kusisz, kusisz xD Uwielbiam Twoje małe dzieła sztuki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. dobry przepis, na pewno wykorzystam :3
    nic nie zmieniaj na blogu już, jest idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ale ślicznie wygląda, a jak musi smakować...

    OdpowiedzUsuń
  26. genialne, robiłam serniczki ale z manną nie kombinowałam (jeszcze)

    OdpowiedzUsuń
  27. maliny i mascarpone - mniam. Tez tęsknie za sezonowymi owocami, Prawie codziennie ostatnio wyciągam coś z zamrażarki albo słoiczek z owocami. A co do wyglądu bloga - przydałby mu się na prawdę jakiś baner albo logo, albo chciaż napis.

    OdpowiedzUsuń
  28. wygląd moim zdaniem na plus!
    dostałam ostatnio kokilki, maliny jeszcze w zamrażarce mam, więc ten przepis jak najbardziej do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń

OBSERWUJĄ