Kukurydziane placki z jabłkami i miodem
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty
31 stycznia 2014
517.
29 stycznia 2014
515. inside out
Muffina a'la babeczka Reese's w słoiczku po maśle orzechowym
MUFFINA A'LA REESE'S
75 ml mleka
25 g mleka w proszku
25 g białej czekolady
białko jajka (pozostałość po wczorajszym
śniadaniu - można dać też całe jajko)
łyżka cukru trzcinowego
pół łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
Czekoladę stopiłam w misce, dodałam do niej mąkę, mleko w proszku, cukier, sodę, sól i białko i połączyłam wszystkie składniki. Następnie dolałam mleko cały czas mieszając. Masę przelałam do słoiczka po maśle orzechowym i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Piekłam przez pół godziny.
365 dni temu
ETYKIETY
cukier trzcinowy,
czekolada,
jajka,
masło orzechowe,
mleko,
mleko w proszku,
przepisy,
wypieki
28 stycznia 2014
514. podwójnie pomarańczowo
Zapiekany pomarańczowy pudding ryżowy z ryżu basmati z kardamonem i mascarpone
Podwójnie pomarańczowo, bo pomarańczowy kolor jest nie tylko zasługą skórki pomarańczowej, ale i żółtka od szczęśliwej wiejskiej kurki. :)
ZAPIEKANY PUDDING RYŻOWY
60 g ryżu basmati
300 ml mleka
żółtko jajka
łyżka mascarpone
skórka otarta z całej pomarańczy
szczypta kardamonu
szczypta soli
Ryż ugotowałam w mleku. Dodałam sól i mascarpone, wymieszałam, a gdy ostygnął, dodałam również żółtko, kardamon i skórkę pomarańczową. Na dnie kokilki ułożyłam podzieloną na części pomarańczę. Następnie wyłożyłam na nią ryż i wstawiłam kokilkę do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Zapiekałam go w tej temperaturze przez 40 minut.
365 dni temu
ETYKIETY
jajka,
kardamon,
mascarpone,
mleko,
pomarańcza,
przepisy,
ryż,
wypieki
27 stycznia 2014
513.
Cukiniowe brownie
CUKINIOWE BROWNIE
(1 porcja)
180 g cukinii
60 g mąki pszennej
pełnoziarnistej
30 g gorzkiej czekolady
jajko
łyżka gorzkiego kakao
łyżka cukru trzcinowego
pół łyżeczki sody
oczyszczonej
szczypta soli
Cukinię starłam na tarce o grubych oczkach, posoliłam i odstawiłam na chwilę. W misce stopiłam 20 g gorzkiej czekolady, a następnie wsypałam mąkę, kakao, cukier i sodę. Wbiłam jajko i wymieszałam ze sobą wszystkie składniki. Cukinię odcisnęłam i dodałam do pozostałych składników. Dolałam część (mniej więcej połowę) odsączonego z niej płynu do odpowiedniej konsystencji ciasta. Na koniec dorzuciłam grubo posiekane pozostałe 10 g czekolady, przelałam masę do natłuszczonej kokilki i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 45 minut.
365 dni temu
ETYKIETY
cukier trzcinowy,
cukinia,
czekolada,
jajka,
kakao,
mąka pełnoziarnista,
przepisy,
wypieki
23 stycznia 2014
509.
ETYKIETY
jajka,
łosoś,
mascarpone,
mąka owsiana,
placki,
płatki owsiane,
pomidor,
ricotta,
wytrawny tydzień
20 stycznia 2014
506. żegnajcie, owoce!
Babeczki jaglane ze szpinakiem
BABECZKI JAGLANE
(1 porcja, 4 sztuki)
100 g świeżego szpinaku
70 g kaszy jaglanej
jajko
łyżka masła
szczypta sody oczyszczonej
szczypta soli
Kaszę jaglaną zalałam wodą i doprowadziłam do wrzenia. Gotowałam na średnim ogniu do momentu często mieszając, by kasza lepiej się rozgotowała (pech chciał, że zepsuł mi się blender, więc musiałam sobie z nią poradzić w ten sposób - jeżeli macie go pod ręką, wystarczy po ugotowaniu kaszy zmiksować ją lekko). Po ugotowaniu odstawiłam ją bez przykrywki na bok, by ostygła. Szpinak wyłożyłam na sitko i przelałam wrzącą wodą, a następnie przepłukałam zimną i bardzo dokładnie odcisnęłam. Do przestudzonej kaszy dodałam jajko, stopione masło, sodę i sól i wymieszałam je ze sobą. Na koniec dodałam szpinak i lekko połączyłam go z masą, którą następnie przełożyłam do foremek na muffiny. Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piekłam przez godzinę.
365 dni temu
365 dni temu jadłam owsiankę, 365 dni temu ostatni raz sprzątałam w moich szafkach. Nie- nie chcecie wiedzieć, jak wyglądają teraz. Może to najwyższy czas, by ponownie je odświeżyć?
ETYKIETY
jajka,
kasza jaglana,
masło,
przepisy,
szpinak,
wypieki,
wytrawny tydzień
17 stycznia 2014
503.
Makowe placki z orzechami włoskimi w miodzie
Przykro mi, że nie robię gorszych śniadań - jednak to również bardzo mi smakowało. Po raz kolejny mniam.
MAKOWE PLACKI
50 g mielonego maku
50 ml wrzątku
50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
50 ml mleka
białko jajka (można użyć całego jajka)
łyżka stopionego masła
łyżka miodu
pół łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
+miód i orzechy włoskie do podania
Mak wsypałam do miski i sparzyłam wrzątkiem. Odstawiłam go na kilka chwil, a następnie dodałam mąkę, białko, masło, miód, sodę i sól i wymieszałam składniki. Na koniec dolałam mleko i ponownie dokładnie wymieszałam ciasto. Smażyłam placki na średnim ogniu na patelni teflonowej z obu stron. Podałam je z garścią orzechów włoskich, którymi "wyczyściłam" kończący się słoiczek miodu.
365 dni temu
W zeszłym roku o tej porze był już śnieg. I mimo chłodu tliła się jeszcze jakakolwiek nadzieja.
ETYKIETY
jajka,
mak,
masło,
mąka pełnoziarnista,
miód,
mleko,
orzechy włoskie,
placki,
przepisy
16 stycznia 2014
502.
Mamy tutaj chyba poważnego kandydata do ulubionych śniadań miesiąca. Jedno z lepszych (o ile nie najlepsze) w tym roku! (;
PUDDING W SŁOICZKU
odpowiednia ilość
dowolnego pieczywa
3/4 dużego jabłka*
50 ml mleka
jajko
pół łyżeczki cynamonu
szczypta soli
+słoiczek po maśle
orzechowym lub miodzie
Do głębokiego talerza wlałam mleko, wbiłam jajko, dodałam cynamon i sól i roztrzepałam je dokładnie widelcem. Jabłko pozbawiłam gniazda nasiennego i pocięłam wzdłuż w plastry. Bagietkę pokroiłam na mniejsze kromki i zamaczałam w masie jajecznej z obu stron. Następnie naprzemiennie układałam je z jabłkami w słoiczku po maśle orzechowym. Pozostałą masą jajeczną polałam wierzch puddingu. Wstawiłam słoiczek do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zapiekałam przez pół godziny.
Pudding z domowej pełnoziarnistej bagietki rustykalnej z jabłkami i cynamonem w słoiczku po maśle orzechowym
*do słoiczka zmieściło się po 3/4 bagietki i jabłka, resztę zjadłam zapieczone solo :D
365 dni temu
Ach, muscovado, pekany i cynamon to dla podniebienia iście królewskie połączenie!
12 stycznia 2014
498.
Domowa półpełnoziarnista drożdżówka z serem białym, białym makiem i lukrem trzcinowym
Nie, żebym miała tak czysty obiektyw i musiała czyścić bokeh w Photoshopie. Pora pożegnać się z choinką. A w tym roku nawet ściereczka ta sama, co 365 dni temu!
120 g mąki pszennej pełnoziarnistej
120 g mąki pszennej tortowej
60 ml mleka
30 g cukru trzcinowego
20 g masła
jajko
dwa żółtka
łyżeczka suszonych drożdży
pół łyżeczki soli
masa serowa
120 g twarogu półtłustego
białko jajka
łyżka cukru trzcinowego
masa makowa
80 g białego maku
80 ml wrzątku
białko jajka
dwie łyżki cukru trzcinowego
Obie mąki przesiałam do miski, dodałam cukier, drożdże, sól i masło, wbiłam jajko, dodałam żółtka i połączyłam ze sobą wszystkie składniki. Następnie stopniowo dolewając mleka zaczęłam wyrabiać ciasto dłońmi i robiłam to przez 10 minut, aż stało się gładkie i elastyczne. Uformowałam je w kulę, włożyłam do miski i odstawiłam na godzinę do wyrośnięcia. Masę makową przygotowałam mieląc blenderem wcześniej sparzony mak i dodając białko i cukier. Twaróg również zblendowałam z białkiem i cukrem. Kiedy ciasto wyrosło, wyciągnęłam je na blat, ponownie zagniotłam i rozwałkowałam z niego prostokąt o wymiarach ok. 40x25 cm. Masę serową wyłożyłam na rozwałkowane ciasto i równomiernie rozsmarowałam, pozostawiając 10-centymetrowy margines na jednym z krótszych boków. Tak samo postąpiłam z masą makową. Zawinęłam ciasto tak, by roladka miała ok. 10 cm szerokości, a margines wolnego ciasta znajdował się pod spodem. Tak zwinięte ciasto przecięłam nitką na cztery części, które ostrożnie przełożyłam na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Wysmarowałam je mlekiem i odstawiłam na kolejne pół godziny. Piekłam drożdżówki w 180 stopniach przez 20 minut. Po upieczeniu studziłam je na kratce (ciepłe też są świetne - jedną zjadłam zaraz po wyjęciu z piekarnika!).
DROŻDŻÓWKI Z SEREM I MAKIEM
(4 sztuki)
120 g mąki pszennej pełnoziarnistej
120 g mąki pszennej tortowej
60 ml mleka
30 g cukru trzcinowego
20 g masła
jajko
dwa żółtka
łyżeczka suszonych drożdży
pół łyżeczki soli
masa serowa
120 g twarogu półtłustego
białko jajka
łyżka cukru trzcinowego
masa makowa
80 g białego maku
80 ml wrzątku
białko jajka
dwie łyżki cukru trzcinowego
Obie mąki przesiałam do miski, dodałam cukier, drożdże, sól i masło, wbiłam jajko, dodałam żółtka i połączyłam ze sobą wszystkie składniki. Następnie stopniowo dolewając mleka zaczęłam wyrabiać ciasto dłońmi i robiłam to przez 10 minut, aż stało się gładkie i elastyczne. Uformowałam je w kulę, włożyłam do miski i odstawiłam na godzinę do wyrośnięcia. Masę makową przygotowałam mieląc blenderem wcześniej sparzony mak i dodając białko i cukier. Twaróg również zblendowałam z białkiem i cukrem. Kiedy ciasto wyrosło, wyciągnęłam je na blat, ponownie zagniotłam i rozwałkowałam z niego prostokąt o wymiarach ok. 40x25 cm. Masę serową wyłożyłam na rozwałkowane ciasto i równomiernie rozsmarowałam, pozostawiając 10-centymetrowy margines na jednym z krótszych boków. Tak samo postąpiłam z masą makową. Zawinęłam ciasto tak, by roladka miała ok. 10 cm szerokości, a margines wolnego ciasta znajdował się pod spodem. Tak zwinięte ciasto przecięłam nitką na cztery części, które ostrożnie przełożyłam na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Wysmarowałam je mlekiem i odstawiłam na kolejne pół godziny. Piekłam drożdżówki w 180 stopniach przez 20 minut. Po upieczeniu studziłam je na kratce (ciepłe też są świetne - jedną zjadłam zaraz po wyjęciu z piekarnika!).
365 dni temu
Równo rok temu na śniadanie jadłam jedną z moich ulubionych wersji owsianek - mocno czekoladową, w wydaniu bananowym. Pisałam również o zmianach, jakie zaszły w moim odżywianiu. Muszę przyznać, że sporo się od tamtego czasu zmieniło - i te 365 dni temu nawet nie pomyślałabym, że jeszcze bardziej w głowie może mi się poprzestawiać. (; Nie wiem, czy to zmiany na dobre - ale na pewno na... inne.
ETYKIETY
cukier puder,
cukier trzcinowy,
drożdże,
jajka,
mak,
masło,
mleko,
przepisy,
twaróg,
wypieki
10 stycznia 2014
496.
Pszenne placki na maślance ze smażonymi na maśle mini bananami
Nie wiem, czy tak dokładnie wyglądają amerykańskie pancakes, ale gdybym była prawdziwą amerykańską housewife, z pewnością podawałabym je swojej rodzinie każdego poranka. Placków można jeść dużo ale nie można przecież jeść ciągle takich samych. Te to bardzo miła odmiana od wszelkiego rodzaju pełnoziarnistych pancakes, jakkolwiek - może wydam się tutaj komuś dziwna - mimo wszystko o wiele bardziej i strukturą, i smakiem odpowiadają te z pełnego ziarna.
AMERYKAŃSKIE PANCAKES
60 g mąki pszennej tortowej
60 g maślanki
60 g białek*
łyżka stopionego masła
łyżeczka cukru trzcinowego
pół łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
Białka ubiłam ze szczyptą soli i cukrem na sztywną pianę. Do miski wlałam maślankę i dodałam masło, następnie przesiałam mąkę i dodałam sodę. Miksując ciasto na małych obrotach, stopniowo dodawałam po 1/3 ubite białka. Smażyłam duże placki (wyszły trzy sztuki) na średnim ogniu na patelni naleśnikowej. Podałam je z usmażonymi na łyżce masła mini bananami.
PS: Jeżeli niezadowoleni anonimowi są żądni ładnych zdjęć, muszę przestać chodzić do szkoły. :*

*znowu pozostałość po koglu moglu (;
ETYKIETY
banan,
cukier trzcinowy,
jajka,
masło,
maślanka,
mąka pszenna,
placki,
przepisy
5 stycznia 2014
491. pora przeprosin
Jednoporcjowy kokosowy sernik z jagodami
Chyba właśnie nadszedł ten czas w roku, kiedy w końcu pora przeprosić się z mrożonymi owocami. W otchłani zamrażarki przy okazji szukania świnki na wczorajszy obiad, znalazłam również resztkę jagód - własnoręcznie zbieranych (no dobra - nie przeze mnie, rzecz jasna, bo ktoś we wakacje musiał dzień w dzień odwiedzać babcię w szpitalu, ale przez przemiłą sąsiadkę). Muszę też przyznać, że jednoporcjowych serników nigdy nie uważałam do tej pory za swoją domenę i nawet nie starałam się nigdy rywalizować o tytuł (cytując klasyka) "serniczkowej bogini". Jakkolwiek przez święta, na które nie udało mi się niestety upiec żadnego domowego sernika, nazbierałam na nie mnóstwo różnych pomysłów. Kto wie zatem, czy niedługo nie zrobię sobie nawet małego śniadaniowego, proteinowego maratonu.
SERNICZEK KOKOSOWY
(1 porcja)
200 g twarogu sernikowego
50 ml mleczka kokosowego
10 g mąki ziemniaczanej
białko jajka
łyżka cukru trzcinowego
łyżka wiórków kokosowych
szczypta soli
garść jagód
+jagody do podania
Twaróg, mleczko kokosowe, białko, mąkę, cukier i sól umieściłam w misce i zmiksowałam na gładką masę. Następnie przelałam ją do kokilki wyłożonej papierem do pieczenia i wygładziłam łyżką powierzchnię, którą posypałam wiórkami kokosowymi, na których umieściłam mrożone jagody. Wstawiłam sernik do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zmniejszyłam temperaturę do 120 stopni. Piekłam sernik przez godzinę, po czym studziłam przy otwartych drzwiczkach piekarnika. Po ostygnięciu wyjęłam go z formy i wstawiłam na noc do lodówki.
ETYKIETY
jagody,
jajka,
mąka ziemniaczana,
mleczko kokosowe,
przepisy,
twaróg,
wiórki kokosowe,
wypieki
4 stycznia 2014
490. kokosowe chmurki
Banany w pełnoziarnistym kokosowym cieście
Delikatne i lekkie ciasto otulające rozpływające się w ustach banany, czyli jedzeniowy recykling po raz kolejny, tym razem w iście królewskiej wersji. Ostatnimi czasy naszła mnie ogromna ochota na kogel mogel, czego efektem jest dziewięć białek czekających w lodówce na zużycie. Są więc i banany w cieście, a będą dzisiaj jeszcze pewnie bezy i omlet biszkoptowy.
BANANY W KOKOSOWYM CIEŚCIE
(1 porcja)
dwa banany
60 g mąki pszennej pełnoziarnistej
60 ml mleczka kokosowego
60 g białek
dwie łyżki wiórków kokosowych
pół łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
Mąkę przesiałam do miski, dodałam sodę, wiórki i mleczko kokosowe i połączyłam ze sobą składniki. Następnie ze szczyptą soli ubiłam białka na sztywną pianę, którą stopniowo dodawałam do ciasta, miksując je mikserem na małych obrotach. Oba banany przecięłam wzdłuż na pół. Na rozgrzaną patelnię wylewałam po łyżce ciasta, na którym układałam po połówce banana i pokrywałam kolejną porcją ciasta. Kiedy na brzegach pojawiły się pęcherzyki powietrza, przewróciłam banany na drugą stronę i smażyłam jeszcze przez chwilę.
ETYKIETY
banan,
jajka,
mąka pełnoziarnista,
mleczko kokosowe,
placki,
przepisy,
wiórki kokosowe
1 stycznia 2014
487. makowiec w miseczce?
Makowo-migdałowe orkiszowe kluski kładzione na mleku z płatkami migdałowymi i miodem
Jedząc dzisiejsze śniadanie jeszcze przez chwilę czułam rok 2013 - ubiegłe Święta i moc makowych pyszności. Sam pomysł na makowe kluski zaczerpnęłam od Madzi, jakkolwiek przygotowałam je już według własnej inwencji. Dobra passa klusek kładzionych najwyraźniej trwa w najlepsze, bo po tych dyniowych to kolejne, które podbiły moje... podniebienie. (; To już ostatnia chyba edycja poświątecznego recyklingu, jednak nie sposób było nie wykorzystać jakoś przynajmniej części pozostałego po świętach mielonego maku, który leżakując jeszcze trochę na pewno by zwietrzał. A tym sposobem - mam pyszne śniadanie.
MAKOWE KLUSKI KŁADZIONE
(1 porcja)
300 ml mleka
60 g mąki orkiszowej typ 1100
45 ml gorącej wody*
30 g mielonego maku
białko jajka (użyłam tylko jego, bo jak zwykle
został mi ich nadmiar po koglu moglu)
kilka kropel aromatu migdałowego
szczypta soli
+płatki migdałowe i miód do podania
Mak wsypałam do kubka, zalałam wrzątkiem i odstawiłam do napęcznienia. Następnie dodałam mąkę, aromat, sól i białko i wymieszałam dokładnie wszystkie składniki (ja przygotowałam masę wieczorem i wstawiłam ją na noc do lodówki, ale można to zrobić tuż przed ugotowaniem klusek). Rano wlałam mleko do rondelka i doprowadziłam je do wrzenia. Zmniejszyłam ogień i nabierając ciasto łyżką, spychałam palcem średniej wielkości kluski na gotujące się mleko. Po wrzuceniu do rondelka gotowałam je jeszcze ok. 2-3 minuty. Podałam je z łyżką miodu i solidną garścią płatków migdałowych.
PS: Ulubione śniadania grudnia postaram się uzupełnić do jutra, a może i pojawi się mój mały, subiektywny ranking ulubionych śniadań 2013. (;
*jeżeli dodacie całe jajko, to wystarczy 30 ml wody
ETYKIETY
jajka,
kluski,
mak,
mąka orkiszowa,
migdały,
miód,
mleko,
poświąteczny recykling,
przepisy
31 grudnia 2013
486.
ETYKIETY
anyż,
cynamon,
czekolada,
gałka muszkatołowa,
gofry,
jajka,
masło,
mąka pełnoziarnista,
miód,
mleko,
poświąteczny recykling,
ricotta
30 grudnia 2013
485. pomarańczowe niebo
Pomarańczowe tosty francuskie z domowej chałki a'la crepes suzette z trzcinowym cukrem pudrem
Mummy, jakie to było dobre. *.* Najlepsza wersja tostów francuskich, jakie do tej pory jadłam. Szkoda tylko, że chałki już więcej nie zostało.
2-3 grube kromki chałki
60 ml soku pomarańczowego
skórka otarta z połowy
pomarańczy
jajko
szczypta soli
łyżka masła
łyżka cukru trzcinowego
skórka otarta z połowy
pomarańczy
60 ml soku pomarańczowego
+cukier puder do podania
Do miski wbiłam jajko, wlałam sok pomarańczowy, dodałam skórkę pomarańczową i sól i roztrzepałam je widelcem. W tak przygotowanej masie zamoczyłam chałkę i pozostawiłam na chwilę, by nią nasiąknęła, następnie odwracając ją na drugą stronę. Na patelni rozgrzałam masło i przełożyłam na nią kromki chałki. Usmażyłam je na średnim ogniu z obu stron, by tosty zarumieniły się. Następnie wsypałam na patelnię cukier trzcinowy (ciągle pozostawiając na niej tosty) i pozwoliłam mu się skarmelizować. Gdy cukier rozpuścił się, wlałam na patelnię drugą część soku pomarańczowego, dodałam skórkę otartą z połowy pomarańczy i zwiększyłam ogień. Na największym ogniu "gotowałam" tosty w pomarańczowym syropie, przewracając je w międzyczasie na drugą stronę, dopóki odpowiednio nie zgęstniał i nadmiar płynu był odparowany. Tosty podałam z trzcinowym cukrem pudrem.
POMARAŃCZOWE TOSTY FRANCUSKIE
(1 porcja)
2-3 grube kromki chałki
60 ml soku pomarańczowego
skórka otarta z połowy
pomarańczy
jajko
szczypta soli
łyżka masła
łyżka cukru trzcinowego
skórka otarta z połowy
pomarańczy
60 ml soku pomarańczowego
+cukier puder do podania
Do miski wbiłam jajko, wlałam sok pomarańczowy, dodałam skórkę pomarańczową i sól i roztrzepałam je widelcem. W tak przygotowanej masie zamoczyłam chałkę i pozostawiłam na chwilę, by nią nasiąknęła, następnie odwracając ją na drugą stronę. Na patelni rozgrzałam masło i przełożyłam na nią kromki chałki. Usmażyłam je na średnim ogniu z obu stron, by tosty zarumieniły się. Następnie wsypałam na patelnię cukier trzcinowy (ciągle pozostawiając na niej tosty) i pozwoliłam mu się skarmelizować. Gdy cukier rozpuścił się, wlałam na patelnię drugą część soku pomarańczowego, dodałam skórkę otartą z połowy pomarańczy i zwiększyłam ogień. Na największym ogniu "gotowałam" tosty w pomarańczowym syropie, przewracając je w międzyczasie na drugą stronę, dopóki odpowiednio nie zgęstniał i nadmiar płynu był odparowany. Tosty podałam z trzcinowym cukrem pudrem.
ETYKIETY
chałka,
cukier trzcinowy,
drożdże,
jajka,
masło,
mąka pełnoziarnista,
mąka pszenna,
pieczywo,
pomarańcza,
poświąteczny recykling,
przepisy,
sok,
tosty
29 grudnia 2013
484.
Pełnoziarniste korzenne naleśniki z kremem pierniczkowym i pomarańczą
Macie za dużo pierniczków? Zróbcie krem pierniczkowy, nie pożałujecie! Do naleśników, do pieczywa, do jedzenia łyżeczką.
KREM PIERNICZKOWY
(1 porcja)
50 g pierniczków
60 ml mleka
10 g masła
10 g miodu
pół łyżeczki przyprawy
korzennej
korzennej
40 g pierniczków pokruszyłam i zalałam 40 ml zagotowanego mleka (można od razu wlać całe 60 ml, bo krem i tak zgęstnieje). Dodałam masło, miód i przyprawę do piernika i zblendowałam wszystkie składniki na gładką masę. Wstawiłam na noc do lodówki. Rano dolałam dodatkowe 20 ml mleka i wkruszyłam pozostałe 10 g pierniczków (przed dodaniem można je wcześniej podpiec w piekarniku albo uprażyć na patelni, by były bardziej chrupiące).
ETYKIETY
anyż,
inne,
jajka,
masło,
mąka pełnoziarnista,
miód,
mleko,
naleśniki,
pomarańcza,
przepisy
27 grudnia 2013
482. poświąteczny recykling!
Bananowo-migdałowy pudding z domowej półpełnoziarnistej chałki
Święta, święta i po świętach, jak to mawiają, czyli najbardziej irytujące mnie podsumowanie Bożego Narodzenia. Po świętach, ale u mnie w domu wciąż pozostało mnóstwo jedzenia, a przede wszystkim słodkości, które aż proszą się, by zostać zjedzone. Zatem (co już wczoraj dało się zauważyć) rozpoczynam moją małą akcję pod kryptonimem "poświąteczny recykling", a na pierwszy ogień idzie chałka.
Dzisiaj dołączam też kilka migawek z ostatnich trzech dni - wypieki, choinkowe prezenty na stole świątecznym i miejsca, które odwiedziłam.
To były dobre Święta.
PUDDING Z CHAŁKI
dwie grube kromki chałki
pół banana (ok. 50 g)
50 ml mleka
jajko
łyżka płatków migdałowych
kilka kropel aromatu migdałowego
szczypta soli
Banana umieszczam w misce i rozgniatam widelcem. Dodaję jajko, aromat migdałowy, sól i mleko i mieszam ze sobą wszystkie składniki. Chałkę dzielę na mniejsze kawałki i maczam w masie, układając następnie w kokilce i posypując każdą warstwę płatkami migdałowymi. Wstawiam pudding do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zapiekam przez pół godziny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























































