Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty

27 stycznia 2014

513.

Cukiniowe brownie



CUKINIOWE BROWNIE
(1 porcja)

     180 g cukinii
     60 g mąki pszennej
     pełnoziarnistej
     30 g gorzkiej czekolady
     jajko
     łyżka gorzkiego kakao
     łyżka cukru trzcinowego
     pół łyżeczki sody
     oczyszczonej
     szczypta soli

Cukinię starłam na tarce o grubych oczkach, posoliłam i odstawiłam na chwilę. W misce stopiłam 20 g gorzkiej czekolady, a następnie wsypałam mąkę, kakao, cukier i sodę. Wbiłam jajko i wymieszałam ze sobą wszystkie składniki. Cukinię odcisnęłam i dodałam do pozostałych składników. Dolałam część (mniej więcej połowę) odsączonego z niej płynu do odpowiedniej konsystencji ciasta. Na koniec dorzuciłam grubo posiekane pozostałe 10 g czekolady, przelałam masę do natłuszczonej kokilki i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 45 minut.


          365 dni temu

18 stycznia 2014

504.

Pełnoziarnisty czekoladowy muffin nadziany kokosową ricottą

Chciałabym coś napisać, ale jestem zmęczona spaniem do 10. Uwielbiam to cudownie napieprzające sobotnie słońce. Gdyby nie ono, robienie zdjęć przestałoby być dla mnie jakimkolwiek wyzwaniem.

MUFFIN CZEKOLADOWY

          50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
          10 g stopionego masła
          50 ml mleka
          jajko
          łyżka gorzkiego kakao
          posiekana gorzka czekolada
          łyżeczka cukru trzcinowego
          pół łyżeczki sody oczyszczonej
          szczypta soli

          nadzienie
          75 g ricotty
          10 g wiórków kokosowych

Mąkę wsypałam do miski, dodałam kakao, cukier, sodę i sól, wbiłam jajko i połączyłam ze sobą wszystkie składniki. Następnie dodałam stopione masło i rozrzedziłam ciasto mlekiem. Na koniec dodałam gorzką czekoladę i wymieszałam ją z masą. Połowę ciasta przełożyłam na dno kokilki wyłożonej papierem do pieczenia. Następnie umieściłam w środku nadzienie z ricotty wymieszanej z wiórkami kokosowymi i wyłożyłam na nie pozostałą masę czekoladową. Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekłam przez pół godziny.


          365 dni temu

6 stycznia 2014

492.

Czekoladowe naleśniki ze smażonymi na maśle klarowanym mini bananami i czekoladą

TYDZIEŃ W RYTMIE PONIEDZIAŁKU vol. 10

Po małej przerwie świątecznej wracam. Bo w końcu dzisiaj już poniedziałek.

29 listopada 2013

454. na piątek

Czekoladowe płatki owsiane z kakao z pomarańczą, skórką pomarańczową i kruszoną czekoladą

Ostatnio coraz częściej zastanawiam się ile tu jeszcze wytrzymam. Dzisiaj copiątkowego przeglądu filmowego nie będzie, bo zaraz czeka mnie rozszerzona geografia. Może nadrobię go jutro.

21 listopada 2013

446. wegańskie brownie z patelni


Czekoladowe awokadowe wegańskie placki z gorzką czekoladą i surowymi pistacjami 

WEGAŃSKIE CZEKOLADOWE PANCAKES

          duże, bardzo dojrzałe awokado (u mnie 120 g)
          60 g mąki pszennej pełnoziarnistej
          60 ml wody
          łyżka gorzkiego kakao
          łyżka cukru trzcinowego
          pół łyżeczki sody oczyszczonej
          szczypta soli
          +kruszona gorzka czekolada i 
          siekane surowe pistacje

Awokado obieram, umieszczam w misce i rozgniatam widelcem na gładką masę. Dodaję mąkę, kakao, cukier, sodę i sól i łączę ze sobą wszystkie składniki. Stopniowo dolewam wody i rozrzedzam nią ciasto. Na koniec dodaję posiekane surowe pistacje i gorzką czekoladę. Smażę placki na małym ogniu na patelni naleśnikowej z obu stron, dopóki po przewróceniu na drugą stronę nie będą odpowiednio twarde po naciśnięciu. Podałam posypane czekoladą i siekanymi pistacjami.

20 listopada 2013

445. najpyszniejszy ulepek

Płatki owsiane gotowane z gorzką czekoladą i kakao z gruszką duszoną z cukrem trzcinowym i kruszoną gorzką czekoladą

W mojej kuchni ponownie wrócił sezon na czekoladowe owsianki. Zaraz po mojej ulubionej z dodatkiem tahini (której pozycji pewnie jeszcze długo nic nie zachwieje) właśnie ta objęła kolejne miejsce na podium. Przepysznie kleista, otulająca ciepłem, uspokajająca i duszę, i zmysły. Uszczęśliwiająca.

Tak dobra, że nawet ze zdjęć jestem zadowolona. (;

10 listopada 2013

435. tajemniczy składnik

Buraczane brownie z ricottą i tartą gorzką czekoladą

Dobrze, że kiedy zasypiam, czeka na mnie takie śniadanie. Dla odmiany brzydkie, ale smaczne - brownie. A do tego jeszcze zdrowe dzięki magicznemu składnikowi. Było już awokado - jak myślicie, na co padło tym razem? :)


BURACZANE BROWNIE
(1 porcja)

          75 g puree z gotowanego buraka
          50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
          20 g stopionego masła
          20 g stopionej gorzkiej czekolady
          jajko
          łyżka cukru trzcinowego
          łyżka tartej gorzkiej czekolady
          płaska łyżka gorzkiego kakao
          pół łyżeczki sody oczyszczonej
          szczypta soli

W misce roztapiam po 20 g masła i czekolady. Dodaję mąkę, wbijam jajko, dodaję cukier, kakao, sodę i sól i łączę je ze sobą za pomocą łyżki. Następnie dodaję puree z buraka do uzyskania ciasta o odpowiedniej konsystencji. Na koniec dodaję łyżkę gorzkiej czekolady w kawałkach i ponownie mieszam masę, którą przekładam do naczynia żaroodpornego wyłożonego papierem do pieczenia. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekę przez pół godziny.

24 października 2013

418. TYDZIEŃ Z DYNIĄ II: tygrysek

Pełnoziarniste ciasto dyniowo-kakaowe

Tygrys na talerzu? Tak - bo to nie zebra, a istny tygrysek!

CIASTO TYGRYSEK
(1 porcja)

          70 g mąki pszennej pełnoziarnistej
          35 ml mleka
          jajko
          dwie łyżki stopionego masła
          łyżka cukru trzcinowego
          pół łyżeczki sody oczyszczonej
          szczypta soli

          50 g dyniowego puree
          łyżeczka gorzkiego kakao
          25 ml mleka

Mąkę przesiewam do miski, dodaję jajko, stopione masło, cukier, sodę i sól, dolewam mleka i łączę ze sobą wszystkie składniki. Następnie dzielę masę na dwie części. Do jednej z nich dodaję puree dyniowe i dokładnie mieszam, do drugiej wsypuję kakao, dolewam mleka i również je mieszam. Do natłuszczonej foremki wlewam na przemian po łyżce masy aż do wyczerpania obu z nich. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piekę przez pół godziny. Po ostudzeniu wyjmuję ciasto z foremki i kroję.




Pytanie na dziś: wolicie patrzeć czy czytać?

19 października 2013

413.

Gruszka w mocno czekoladowym pełnoziarnistym cieście

GRUSZKA W CIEŚCIE BROWNIE

          spora gruszka
          50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
          25 g stopionego masła
          25 g gorzkiej czekolady
          jajko
          20 ml wody
          płaska łyżka gorzkiego kakao
          pół łyżeczki sody oczyszczonej
          szczypta soli

15 gorzkiej czekolady i masło rozpuszczam na parze. Do miski wbijam jajko, dodaję mąkę, kakao, sodę i sól i łączę je z pozostałymi składnikami. Rozrzedzam ciasto wodą i dodaję posiekane pozostałe 10 g czekolady. W kokilce umieszczam gruszkę i wylewam wokół niej równomiernie ciasto. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekę przez 25 minut.

17 października 2013

411. brownie... browniej, najbrowniej!

Jednoporcjowe brownie z awokado, mleko
vegan: pominąć mleko

AWOKADOWE BROWNIE
(1 porcja)


          100 g awokado (u mnie całe)
          50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
          40 ml wody
          15 g gorzkiego kakao
          15 g gorzkiej czekolady
          łyżka cukru trzcinowego
          pół łyżeczki sody oczyszczonej
          szczypta soli

Awokado rozgniatam widelcem, dodaję mąkę, kakao, cukier, sodę i sól i łączę ze sobą wszystkie składniki. Rozrzedzam ciasto wodą, a na koniec dodaję posiekaną gorzką czekoladę. Przekładam masę do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekę przez 40 minut.

5 października 2013

399. słoiczki na bis

Muffiny:
a) brownies w słoiczku po maśle z orzechów laskowych
b) blondies w słoiczku po maśle z nerkowców
podane z truskawkami


Na śniadanie znów męczę słoiczki, a po śniadaniu znowu jak co sobotę barykaduję się na cały dzień w kuchni. A Was zostawiam z przepisem na 
ten chleb!

DWUKOLOROWE MUFFINY

     brownies
     30 g mąki pszennej 
     pełnoziarnistej
     35 ml maślanki
     pół roztrzepanego jajka
     łyżka stopionego masła
     łyżeczka gorzkiego kakao
     łyżeczka cukru trzcinowego
     duża kostka gorzkiej 
     czekolady
     szczypta sody oczyszczonej
     szczypta soli

     blondies
     30 g mąki pszennej 
     pełnoziarnistej
     25 ml maślanki
     pół roztrzepanego jajka
     łyżka stopionego masła
     łyżeczka cukru trzcinowego
     duża kostka białej 
     czekolady
     szczypta sody oczyszczonej
     szczypta soli

     +słoiczki po maśle z orzechów
     laskowych i z nerkowców

W dwóch miskach łączę ze sobą składniki na każde z ciast. Na koniec do masy brownies dodaję grubo posiekaną gorzką czekoladę 70% z wanilią burbońską, zaś do blondies waniliową białą czekoladę. Przekładam oba ciasta do słoiczków i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekę je przez 25 minut. Podałam z truskawkami.

      
PUMPERNIKIEL
      
na zakwasie żytnim z żytem
(duży bochenek, 910 g)

176 kcal/100 g Białko 4,2 g Tłuszcz 1,2 g Węglowodany 43,6 g Błonnik 6,7 g

     100 g żyta
     300 ml wody

     150 g aktywnego
     zakwasu żytniego
     200 g mąki żytniej
     typ 2000
    100 g mąki żytniej
     typ 720*
     60 g melasy
     200 ml wody
     łyżka soli

Żyto zalałam wodą i gotowałam przez mniej więcej godzinę, by wchłonęło cały płyn, następnie odstawiłam je do ostygnięcia. Zakwas przełożyłam do miski, dodałam obie mąki, melasę, sól i ostudzone żyto i stopniowo dolewając wody zaczynam wyrabiać ciasto hakami. Gdy składniki dobrze się połączą, odstawiam miskę w ciepłe miejsce na dwie godziny, miksując ciasto po upływie każdej kolejnej godziny. Następnie przekładam masę do wysypanej mąką foremki i zostawiam w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 4-5 godzin. Po upływie tego czasu rozgrzewam piekarnik do 200 stopni i wstawiam do niego naczynie z gorącą wodą. Wyrośnięty chleb wstawiam do nagrzanego piekarnika i piekę przez 30 minut, po czym zmniejszam temperaturę do 180 stopni. Po następnych 20 minutach wyjmuję bochenek z formy i dopiekam jeszcze kolejne 20 minut. Upieczony chleb studzę na kratce.



*skończyła mi się akurat mąka żytnia pełnoziarnista, więc uzupełniłam jasną, ale można użyć wyłącznie żytniej typ 2000

4 października 2013

398. raw(r)!

Surowa gryczanka z bananem, kakao, karobem i kruszonym ziarnem kakaowca

SUROWA GRYCZANKA
(1 porcja)

          90 g kaszy gryczanej niepalonej
          180 ml zimnej wody (jeżeli rzeczywiście ma być raw (;)
          banan
          półtorej łyżki karobu
          łyżka surowego kakao w proszku
          szczypta soli
          +kruszone surowe kakao do podania

Wieczorem zalewam kaszę wodą i odstawiam na noc, aby namokła. Rano odlewam nadmiar wody, dodaję karob, kakao i szczyptę soli. Banana dzielę na mniejsze kawałki i również wrzucam do miski. Blenduję ze sobą wszystkie składniki do połączenia. Podałam z kruszonym ziarnem kakaowca.

PS: Dzisiejsze zdjęcie sponsorowane przez "O mój Boże, niemamczasu, jestemspóźniona".

1 października 2013

395. pomarańczowa rewolucja!

      
Dzisiejsze śniadanie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. I nie chodzi mi bynajmniej o osiągnięcie idealnego efektu w trakcie pieczenia - choć rzeczywiście muszę przyznać, że tym razem pieczenie słoiczkowych ciast udało mi się doprowadzić już do perfekcji pod kątem estetycznym (tj. brak wylewającego się ciasta :D). Dzisiejszy wypiek obroniłby się równie dobrze bez słoiczka, bo to ciasto jest po prostu genialne. Wilgotne, ale nie zakalcowate w środku (to jednak z pewnością zasługa pieczenia w słoiku), o wyrazistym smaku, którego zwieńczeniem jest tylko gorzka czekolada z kawałkami ziarna kakaowca nabierana z każdym kęsem ze ścianek naczynia. Najlepsze dyniowe, jakie do tej pory jadłam i... słoiczkowe chyba też.

CIASTO DYNIOWO-POMARAŃCZOWE
(1 porcja do słoiczka)

     100 g dyni
     sok z całej pomarańczy
     (ok. 100 ml)
     skórka otarta z całej 
     pomarańczy
     50 g mąki pszennej 
     pełnoziarnistej
     10 g stopionego masła
     jajko
     łyżeczka cukru 
     trzcinowego
     pół łyżeczki sody 
     oczyszczonej
     szczypta soli
     +słoiczek oczywiście!

Pokrojoną w kostkę dynię wrzucam na małą patelnię, podlewam świeżo wyciśniętym sokiem pomarańczowym i duszę na małym ogniu do zmięknięcia, ewentualnie w razie potrzeby podlewając wodą. Na koniec dodaję otartą skórkę pomarańczową i rozgniatam dynię widelcem (można ją również zblendować, ale nie jest to konieczne). W misce umieszczam mąkę, masło, cukier, sodę i sól, wbijam jajko i łączę ze sobą wszystkie składniki. Dodaję ostudzone puree dyniowo-pomarańczowe (przygotowałam je dzień wcześniej) i ponownie mieszam masę. Przekładam ciasto do pustego słoiczka* i wstawiam go do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piekę przez 20 minut z grzaniem od góry, zaś po upływie tego czasu zmniejszam temperaturę do 150 stopni i na 10 minut włączam obie grzałki.

Pełnoziarniste ciasto dyniowo-pomarańczowe w słoiczku po Choc Spread


Aha, i polecam pieczenie również mojego słoiczkowego brownie podaną metodą.

*tym razem jak poprzednio masa zajmowała 3/4 słoiczka, ale dzięki wyższej temperaturze na początku i późniejszym dopiekaniu w niższej nie uciekła z niego

30 września 2013

394. placki na pobudzenie!

Kakaowo-kawowe placki orkiszowe na śmietanie ze śmietankowym kremem z mascarpone i malinami

O mamo, co to było za śniadanie. :3

PS: Widzicie tę genialną jakość zdjęć, widzicie?

CAPPUCCINO PANCAKES

          60 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
          50 ml śmietany 30%
          jajko
          łyżka kawy rozpuszczalnej
          łyżeczka gorzkiego kakao
          pół łyżeczki sody oczyszczonej
          szczypta soli

          30 g mascarpone
          25 ml śmietany 30%

Mąkę, kakao, kawę, sodę i sól umieszczam w misce. Wbijam jajko i łączę ze sobą wszystkie składniki. Stopniowo dolewam śmietanki, by rozrzedzić masę. Smażę placki na patelni teflonowej na średnim ogniu z obu stron. Podałam z kremem z mascarpone i kremówki, który przygotowałam dzień wcześniej - śmietanę ubiłam mikserem, a gdy była sztywna, zmniejszyłam obroty i dodałam serek mascarpone. Miksowałam tylko do połączenia się składników, gotowy krem wstawiłam na noc do lodówki.

26 września 2013

390. podwójnie egoistycznie

       
Pieczoną owsiankę a'la czekoladowa babeczka Reese's nioolka zna już chyba cała śniadaniowa blogosfera - nawet ci, którzy pewnie nigdy żadnego z produktów tej firmy nie próbowali. Przyszedł więc czas i na mnie i na moją interpretację tego śniadania! Super czekoladowa i w środku, i z zewnątrz, z chrupiącym wierzchem i zaskakującym, orzechowym wnętrzem. A najlepsze w niej było to, że gdy zobaczyłam już dno kokilki... czekała na mnie jeszcze druga! ]:>

PIECZONA OWSIANKA REESE'S

     150 ml gorącej wody

     50 g płatków owsianych
     10 g mąki owsianej
     pół dużego banana
     duża kostka gorzkiej 
     czekolady
     łyżka gorzkiego kakao
            łyżeczka oleju 
     arachidowego
     pół łyżeczki sody 
     oczyszczonej
     szczypta soli
     +solidna łyżka masła 
     orzechowego do nadziania
     i kostka gorzkiej 
     czekolady na polewę*

Płatki owsiane zalałam wieczorem wrzątkiem i odstawiłam na noc. Rano dodaję do płatków mąkę, kakao, olej, sodę, sól i rozgniecionego widelcem banana i łączę ze sobą delikatnie wszystkie składniki. Dorzucam grubo posiekaną czekoladę i ponownie mieszam masę. Następnie przekładam połowę po równo do dwóch kokilek (kokilki (;), w środku umieszczam po kopiatej łyżeczce masła orzechowego i przykrywam je warstwą pozostałych płatków. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piekę przez pół godziny. Po upieczeniu i lekkim ostudzeniu owsianki umieszczam na wierzchu posiekaną kostkę gorzkiej czekolady, a gdy zacznie się topić, równomiernie rozsmarowuję ją po powierzchni łyżeczką.


*w sumie do przygotowania całego śniadania użyłam 25 g czekolady, bo tyle właśnie zostało mi w opakowaniu i chciałam ją zużyć do końca



Pieczona czekoladowo-bananowa owsianka nadziana masłem orzechowym z polewą czekoladową

21 września 2013

385. pierogi raz!

Pełnoziarniste kakaowe pierogi z kakaową ricottą i borówkami
vegan: masło -> pominąć lub dodać olej, ricotta -> tofu

Matko, jakie to było dobre. Ostatnie pierogi były tutaj ponad rok temu. Pamiętam jak dziś lepienie ich na podłodze mojego nowego wtedy mieszkania. Tym razem warunki były mniej spartańskie, efekt zaś przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Za mało w życiu zjadłam pierogów, żeby uważać się za jakikolwiek autorytet w tej kwestii, ale to zdecydowanie najlepsze, jakie kiedykolwiek jadłam.


KAKAOWE PIEROGI
(1 porcja, 15 sztuk)

          75 ml gorącej wody
          50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
          25 g mąki pszennej tortowej
          15 g gorzkiego kakao
          łyżeczka masła
          szczypta soli

          farsz
          150 g ricotty
          łyżka gorzkiego kakao
          łyżeczka trzcinowego cukru pudru

Obie mąki, kakao i sól umieszczam w misce i stopniowo dolewam zagotowanej wody, mieszając składniki łyżką. Kiedy połączą się z grubsza, zaczynam wyrabiać ciasto dłońmi i robię to na blacie przez 10 minut, pod koniec zagniatania dodając masło. Odkładam je na minimum 15 minut, by odpoczęło. W tym czasie przygotowuję farsz - ricottę mieszam z łyżką gorzkiego kakao i łyżeczką cukru pudru (użyłam akurat jego, bo najłatwiej połączy się z serkiem). Ponownie zagniatam ciasto, po czym cienko je rozwałkowuję i szklanką wykrawam z niego koła. Skrawki ponownie zagniatam i rozwałkowuję, powtarzam czynność do zużycia całego ciasta. W środku każdego z wyciętych kół umieszczam po łyżeczce nadzienia i dokładnie zlepiam pierogi. W dużym garnku zagotowuję osoloną wodę i kiedy zacznie wrzeć, wrzucam na nią pierogi i gotuję je jeszcze przez ok. 2 minuty po wypłynięciu na powierzchnię. Wyławiam je łyżką cedzakową i odsączam na ręczniku papierowym. Podałam z borówkami.


17 września 2013

381. surowe...


Orkiszowe placki kakaowo-karobowe z awokado i surowym kakao

      Nie mam szczęścia ostatnio. Wczoraj dodawałam na Waszą prośbę podstawowe przepisy do podstrony, ale w trakcie aktualizacji po prostu zniknęły. Nie miałam już siły robić tego ponownie, ale zaktualizowałam w końcu zakładkę "o mnie". Ciekawych zapraszam więc tutajI jeszcze kilka słów wyjaśnienia na temat planowanego przeze mnie weekendowego cyklu. Powinnam mierzyć swoje siły na zamiary. Nie chodzi o samo pieczenie chleba, bo to i tak muszę zrobić, a bardziej o zrobienie mu zdjęć czy dodanie przepisu, co jest już bardziej pracochłonne. Póki co muszę znaleźć w sobie siły na prowadzenie takiego cyklu, bo nie chciałabym też robić tego byle jak. A teraz... A teraz zamiast iść do szkoły wsiadam w pociąg, by spędzić w nim trzy godziny w towarzystwie "Mistrza i Małgorzaty". Tylko po to, by móc przytulić się do mamy przez kilka minut na peronie i odjechać z powrotem. Za oknem deszcz, ja drżąca w gorączce - miłość czy głupota? No i te placki - nie będę ich ostentacyjnie zachwalać, lecz napiszę tylko, że stanowią idealną definicję kubków smakowych "Ramsaya blogosfery" (jak to zostałam pieszczotliwie nazwana (;).

KAKAOWO-KAROBOWE PLACKI Z AWOKADO

     60 g mąki orkiszowej
     pełnoziarnistej
     70 g jogurtu greckiego
     jajko
     łyżka surowego kakao
     w proszku
     łyżka karobu
     pół łyżeczki sody
     oczyszczonej
     szczypta soli
     pół awokado
     +garść kruszonego
     surowego kakao do
     ciasta i do podania

Mąkę umieszczam w misce, dodaję sodę, sól, karob i sproszkowane surowe kakao, wbijam jajko i łączę ze sobą wszystkie składniki. Dodaję jogurt grecki i mieszam ciasto, by miało gęstą i gładką konsystencję. Dodaję kruszone ziarno kakaowca i awokado, które dzielę palcami na mniejsze kawałki, łączę je dokładnie z masą. Smażę placki na patelni teflonowej na średnim ogniu z obu stron. Podałam posypane jeszcze dodatkowo surowym kakao.

12 września 2013

376. czekośliwka!

Czekoladowo-śliwkowa kasza pęczak z gorzką czekoladą

Pierwsze zaspanie w tym roku szkolnym - zaliczone.
Odeśpię po maturze.

CZEKOŚLIWKOWY PĘCZAK

          200 ml wody
          70 g kaszy jęczmiennej pęczak
          8 dużych węgierek (ok. 300 g)
          20 g gorzkiej czekolady
          łyżka gorzkiego kakao
          szczypta soli
          +gorzka czekolada do podania

Pęczak zalewam 200 ml wody, solę i gotuję przez ok. 15 minut, dopóki nie wchłonie większości płynu. Śliwki pozbawiam pestek, kroję w paski, a następnie wrzucam do rondelka z kaszą i duszę pod przykryciem na małym ogniu, dopóki śliwki się nie rozpadną. Gdy kasza zgęstnieje i wchłonie nadmiar płynu, dodaję łyżkę gorzkiego kakao i dwie duże kostki gorzkiej czekolady. Kaszę przygotowałam wieczorem, a rano podałam z posiekaną gorzką czekoladą i podgrzałam w piekarniku, by lekko się roztopiła.

OBSERWUJĄ