5 stycznia 2014

491. pora przeprosin

Jednoporcjowy kokosowy sernik z jagodami

Chyba właśnie nadszedł ten czas w roku, kiedy w końcu pora przeprosić się z mrożonymi owocami. W otchłani zamrażarki przy okazji szukania świnki na wczorajszy obiad, znalazłam również resztkę jagód - własnoręcznie zbieranych (no dobra - nie przeze mnie, rzecz jasna, bo ktoś we wakacje musiał dzień w dzień odwiedzać babcię w szpitalu, ale przez przemiłą sąsiadkę). Muszę też przyznać, że jednoporcjowych serników nigdy nie uważałam do tej pory za swoją domenę i nawet nie starałam się nigdy rywalizować o tytuł (cytując klasyka) "serniczkowej bogini". Jakkolwiek przez święta, na które nie udało mi się niestety upiec żadnego domowego sernika, nazbierałam na nie mnóstwo różnych pomysłów. Kto wie zatem, czy niedługo nie zrobię sobie nawet małego śniadaniowego, proteinowego maratonu.

SERNICZEK KOKOSOWY
(1 porcja)

          200 g twarogu sernikowego
          50 ml mleczka kokosowego
          10 g mąki ziemniaczanej
          białko jajka
          łyżka cukru trzcinowego
          łyżka wiórków kokosowych
          szczypta soli
          garść jagód
          +jagody do podania

Twaróg, mleczko kokosowe, białko, mąkę, cukier i sól umieściłam w misce i zmiksowałam na gładką masę. Następnie przelałam ją do kokilki wyłożonej papierem do pieczenia i wygładziłam łyżką powierzchnię, którą posypałam wiórkami kokosowymi, na których umieściłam mrożone jagody. Wstawiłam sernik do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zmniejszyłam temperaturę do 120 stopni. Piekłam sernik przez godzinę, po czym studziłam przy otwartych drzwiczkach piekarnika. Po ostygnięciu wyjęłam go z formy i wstawiłam na noc do lodówki.

39 komentarzy:

  1. on aż się prosi o przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również przypomniałam sobie ostatnio o zapasach zamrożonych owoców, głównie z babcinego ogrodu.
    Serniczek prezentuje się bardzo delikatnie, mogłabyś podzielić się przepisem? Wygląda na prawdę obłędnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. chwytliwy tytuł! weszłam tu myśląc o jakiejś wielkiej aferze, która mnie ominęła a tu proszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielka afera z pewnością by Cię nie ominęła, spokojnie!

      Usuń
  4. Wygląda bezbłędnie! Piękny i na pewno pyszny! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. klasyka? :D czuję, że jakaś zabawna historyjka się za tym kryje?
    a teraz bardzo żałuję braku takich cudeniek w zamrażarce :<

    OdpowiedzUsuń
  6. mistrzem nie trzeba być by zjeść sernika, i to taaak dobrego :)
    Te jagody na wierzchu <3

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak - połączenie jagód z kokosem jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie wygląda z tą jagodową "skorupką" :D

    OdpowiedzUsuń
  9. jaki świetny! i nie opadł :D mistrzostwo!
    szkoda, że ja nie mam zamrożonych owoców, bo te jagody kuszą za bardzo..

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda świetnie! Aż chciało by się wersję pełnoformatową takiego wypieku :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny ten serniczek! :)
    Też się chciałam przeprosić z owocami lata, ale nie mogłam ich znaleźć w zamrażarce...

    OdpowiedzUsuń
  12. rywalizować? nie mam zamiaru, tym bardziej w kuchni, ale sprawić sobie przyjemność serniczkiem rano - jak najbardziej :) sama dziś zajadam, ale twój wydaje się być jeszcze pyszniejszy - nie tylko ulubione owoce lata, a jeszcze kokosowa nutka! - świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. tylko dlaczego, dlaczego ja nie mam mrożonych jagód? sernik-obłęd ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny , taki subtelny i delikatny :) Też muszę zajrzeć do mojej zamrażalki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nigdy nie lubiłam serników. do czasu, gdy sama nie zrobiłam sobie go na śniadanie ;) a ostatnio taki właśnie- z mleczkiem kokosowym- u mnie gościł :)
    moją zamrażarkę w połowie zapełniają właśnie jagody, czemu nie truskawki?

    OdpowiedzUsuń
  16. pewnie boli cię fakt, że nie wyprodukowali jeszcze pełnoziarnistej mąki ziemniaczanej? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurde, ale pojazd..

      Usuń
    2. O kurde, ale pojazd..

      Usuń
    3. Trzeba byc chyba analfabeta, by w ogole podac taka nazwe pozbawiona sensu i wierzyc w istnienie pelnoziarnistego ziemniaka. Mial byc pojazd, a wyszla skucha :)

      Sernik wyglada jak z najlepszej cukierni! Mistrz <3

      Usuń
    4. pewnie Ci zazdrość napływa do oczu, że Ty nie jesteś w posiadaniu żadnej z tych wszystkich pełnoziarnistych, które tu widzisz? ;)

      Usuń
    5. Ktoś tu ma cięty język, a wy to już traktujecie tak poważnie;)

      Usuń
  17. Podobają mi się tytuły Twoich postów:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdjęcia świetne, a śniadanko znakomite ; D

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładnie przeprosiłaś :D Ja przepraszałam się dziś z truskawkami :D Serniczek jak z cukierni :)

    OdpowiedzUsuń
  20. wygląda jak wygląda wiadomo, że fajnie ;p ale to połączenie smaków, kokosa i jagód, musiało być rewelacyjne :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale sliczny i do tego pewnie pyszny serniczek
    Na pewno go zrobie bo uwielbiam wszystko co kokosowe i jagodowe a serniczki to w szczegolnosci :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. całe szczęście ja też mam jeszcze w zamrażalniku własnoręcznie zbierane jagody. muszę się w końcu z nimi przeprosić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. a ja za Chiny się do tych serniczków przekonać nie mogę :c ale fakt faktem, że spróbowałam zaledwie dwa :D
    a pytanko z innej beczki jeszcze, bo wspominałaś o podsumowaniu rocznym śniadań, coś postanowiłaś już? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama nie wiem, chyba o tym kompletnie zapomniałam... :D

      Usuń
  24. poprawne przeprosiny :D nie mam nic przeciwko serniczkowemu maratonowi! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja już swoje mrożone raz zużyłam do tortu, reszta niech jeszcze poczeka. narazie kiwi, jabłka i banany ,a zwłaszcza mandarynki (!) mi się nie nudzą. :D

    OdpowiedzUsuń
  26. O! Fajnie, przepis na jedną porcję to wygodna sprawa, będę do niego wracać jako bazy :)
    Ale na jagody nie mogę patrzeć bo serce mi pęka, mam ich bez liku w zamrażarce (razem z malinami i truskawkami), tyle że u rodziców - 400 km dalej. Poważnie zastanawiam się nad wynajęciem samochodu-chłodni;)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Rewelacyjne wspomnienie lata. Sernik wygląda bosko :) Szkoda, że nie mam takich niespodzianek w mojej zamrażarce.. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ktoś tu zdetronizował "serniczkową boginię". Witamy Marian's (-;

    Maciek ways4oats.tumblr

    OdpowiedzUsuń
  29. jestem ciekawa czy zjadasz takie wypieki na ciepło czy robisz je wieczorem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co jak co, ale sernika na ciepło nie zdzierżę. :D drożdżowe za to zwykle przygotowuję rano, kiedy mam więcej czasu.

      Usuń

OBSERWUJĄ