Kukurydziane placki z jabłkami i miodem
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty
31 stycznia 2014
517.
30 stycznia 2014
16 stycznia 2014
502.
Mamy tutaj chyba poważnego kandydata do ulubionych śniadań miesiąca. Jedno z lepszych (o ile nie najlepsze) w tym roku! (;
PUDDING W SŁOICZKU
odpowiednia ilość
dowolnego pieczywa
3/4 dużego jabłka*
50 ml mleka
jajko
pół łyżeczki cynamonu
szczypta soli
+słoiczek po maśle
orzechowym lub miodzie
Do głębokiego talerza wlałam mleko, wbiłam jajko, dodałam cynamon i sól i roztrzepałam je dokładnie widelcem. Jabłko pozbawiłam gniazda nasiennego i pocięłam wzdłuż w plastry. Bagietkę pokroiłam na mniejsze kromki i zamaczałam w masie jajecznej z obu stron. Następnie naprzemiennie układałam je z jabłkami w słoiczku po maśle orzechowym. Pozostałą masą jajeczną polałam wierzch puddingu. Wstawiłam słoiczek do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zapiekałam przez pół godziny.
Pudding z domowej pełnoziarnistej bagietki rustykalnej z jabłkami i cynamonem w słoiczku po maśle orzechowym
*do słoiczka zmieściło się po 3/4 bagietki i jabłka, resztę zjadłam zapieczone solo :D
365 dni temu
Ach, muscovado, pekany i cynamon to dla podniebienia iście królewskie połączenie!
11 stycznia 2014
497. miała być szarlotka...
No i jest - z tym, że... w szklance! Śniadaniowy krem marzył mi się już od dłuższego czasu, choć mimo tego cały czas znajdowało się coś, co było opatrzone większym priorytetem. Ale koniec końców wyszło to dzisiejszemu śniadaniu na dobre, bo przez ten cały czas udało mi się w swojej głowie doszlifować koncepcję tego kremu chyba już do perfekcji. Może odrobinę czasochłonny, za to na weekendowe śniadanie, kiedy jest czasu trochę więcej - idealny. No a jak szarlotka, to obowiązkowo lody albo bita śmietana, nieprawdaż? Jako, że na te pierwsze to chyba nie ta pora roku (wbrew pozorom za oknami?), ja wybrałam właśnie kremówkę.
SZARLOTKOWY KREM OWSIANY
średnie jabłko
250 ml mleka
60 g płatków owsianych
60 ml gorącej wody
łyżka masła
łyżeczka cukru trzcinowego
pół łyżeczki cynamonu
szczypta gałki muszkatołowej
pół łyżeczki cynamonu
szczypta gałki muszkatołowej
szczypta soli
+sok z cytryny
Piekarnik nastawiłam na 180 stopni. Jabłko pokroiłam na ćwiartki, obrałam i pozbawiłam gniazd nasiennych, a następnie pocięłam na mniejsze plasterki. Skropiłam je sokiem z cytryny. Płatki owsiane zalałam wrzątkiem, dodałam masło i cukier trzcinowy i wymieszałam je ze sobą, by się połączyły. Przykryłam je i odstawiłam do napęcznienia. Kiedy wsiąknęły całą wodę, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia ułożyłam jabłka, a obok nich wyłożyłam nasiąknięte płatki. Wstawiłam blachę do nagrzanego piekarnika i piekłam przez 40 minut co jakiś czas je mieszając, po upływie pół godziny zmniejszając temperaturę do 100 stopni. Kiedy płatki były już suche i podprażone, a jabłka miękkie, przełożyłam je z powrotem do miski. Mleko zagotowałam w rondelku, a następnie wlałam do miski. Odstawiłam wszystko na kilka minut do ponownego napęcznienia, by płatki lekko zmiękły. Wtedy dodałam przyprawy, zblendowałam wszystkie składniki i wstawiłam krem do lodówki. By zgęstniał, wystarczy mu 30 minut - ja przygotowałam go wieczorem. Przez noc krem tężeje jeszcze bardziej, więc rozcieńczyłam go jeszcze ok. 50-75 ml wody. Podałam z 50 ml śmietany kremówki ubitej z łyżeczką cukru trzcinowego.
WEEKENDOWY PRZEGLĄD FILMOWY vol. 9: Igrzyska Śmierci
A Wy widzieliście już obie albo przynajmniej jedną z części? Co o nich myślicie?
365 dni temu
A rok temu był kaiserschmarrn. Ze śliwkami i cynamonem, jedzony przy świetle lampki na moim ukochanym parapecie. Tęsknię.
27 listopada 2013
452. na środę
Płatki owsiane na mleku z kremówką, jabłkiem i białym makiem
Już przygotowując tę owsiankę wczoraj wieczorem wiedziałam, że będzie to jedna z najlepszych. Zatem nawet, jeśli matematyka źle mi dzisiaj pójdzie, nie będę mogła przynajmniej zwalić tego na złe śniadanie. (;
ETYKIETY
jabłka,
mak,
mleko,
owsianka na każdy dzień tygodnia,
owsianki,
płatki owsiane,
śmietana
23 listopada 2013
448. chleb z gofrownicy
Pełnoziarniste gofry na zakwasie pszennym z jabłkami smażonymi na maśle z cukrem trzcinowym, cynamonem, gałką muszkatołową i goździkami
Dziękuję wszystkim za Wasze wczorajsze filmowe propozycje. (; Jeżeli znajdę chwilę czasu z pewnością obejrzę te, których jeszcze do tej pory nie widziałam.
A dzisiaj... Dzisiaj sobota, zatem w moim domu dzień pieczenia chleba i jednocześnie chyba najlepszy dzień w tygodniu na gofrowanie. I nie pozostaje mi nic innego niż tylko napisać, że gofry na zakwasie... są wspaniałe. (;
ETYKIETY
cukier trzcinowy,
cynamon,
gałka muszkatołowa,
gofry,
goździki,
jabłka,
masło,
mąka pełnoziarnista,
zakwas
25 września 2013
389.
Płatki owsiane na soku z antonówek z razową kaszą manną, antonówką, rozmarynem i ricottą
vegan: ricotta -> pominąć
vegan: ricotta -> pominąć
Nie wiem, czy od czasów tego śniadania jadłam lepszą owsiankę. A to już o czymś świadczy. Teraz nie straszne mi już ani historia, ani WOS.
150 ml soku jabłkowego
50 g płatków owsianych
20 g razowej kaszy manny
mała antonówka
garść świeżego rozmarynu
szczypta soli
+ricotta lub inne dowolne dodatki do podania
Płatki owsiane zalewam 150 ml wrzątku i odstawiam do napęcznienia. Kiedy wchłoną całą wodę, dolewam do nich sok, wrzucam do rondelka pokrojone w kostkę jabłko i rozmaryn, doprowadzam do wrzenia, po czym zmniejszam ogień i gotuję pod przykryciem do zgęstnienia. Gdy płatki wchłoną cały płyn, dosypuję kaszę mannę, dolewam kolejne ok. 150 ml wody i gotuję jeszcze chwilę do uzyskania pożądanej konsystencji owsianki. Tak przygotowane płatki odstawiłam na noc, a rano podałam z ricottą.
OWSIANKA JABŁKOWA Z ROZMARYNEM
50 g płatków owsianych
20 g razowej kaszy manny
mała antonówka
garść świeżego rozmarynu
szczypta soli
+ricotta lub inne dowolne dodatki do podania
Płatki owsiane zalewam 150 ml wrzątku i odstawiam do napęcznienia. Kiedy wchłoną całą wodę, dolewam do nich sok, wrzucam do rondelka pokrojone w kostkę jabłko i rozmaryn, doprowadzam do wrzenia, po czym zmniejszam ogień i gotuję pod przykryciem do zgęstnienia. Gdy płatki wchłoną cały płyn, dosypuję kaszę mannę, dolewam kolejne ok. 150 ml wody i gotuję jeszcze chwilę do uzyskania pożądanej konsystencji owsianki. Tak przygotowane płatki odstawiłam na noc, a rano podałam z ricottą.
ETYKIETY
jabłka,
kasza manna,
owsianki,
płatki owsiane,
przepisy,
ricotta,
rozmaryn,
sok,
vegan
24 września 2013
388. zgrany duet
Pełnoziarniste dyniowo-jabłkowe pancakes z masłem i miodem kremowym
DYNIOWO-JABŁKOWE PANCAKES
małe jabłko (ok. 120 g)
kawałek dyni (ok. 60 g)
60 g mąki pszennej pełnoziarnistej
20 ml maślanki
jajko
łyżka stopionego masła
pół łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
Dynię i jabłko ścieram do miski na tarce o grubych oczkach. Dodaję masło, mąkę, sodę i sól, wbijam jajko i łączę ze sobą wszystkie składniki, by ciasto nie miało grudek. Rozrzedzam je maślanką (jej ilość jest zależna od jabłka, jakiego się używa - moje było dość soczyste, stąd nie użyłam jej dużo) i ponownie mieszam. Smażę placki na patelni teflonowej na średnim ogniu z obu stron. Podałam z topiącym się masłem i miodem kremowym.
15 września 2013
379.
60 g pełnoziarnistego ryżu
jaśminowego
30 ml śmietany 30%
białko jajka
łyżka trzcinowego cukru pudru
pół łyżeczki mąki
ziemniaczanej
szczypta soli
+małe jabłko
Wieczorem ugotowałam ryż na mleku ze szczyptą soli i odstawiłam na noc. Przygotowałam mus z antonówki krojąc ją w kostkę, podlewając odrobiną wody i dusząc, dopóki się nie rozpadła. Rano przekładam mus do kokilki. Do ryżu dodaję śmietankę, mieszam je i przekładam na warstwę z jabłka. W osobnej misce do białka dodaję cukier puder, mąkę ziemniaczaną i szczyptę soli i ubijam mikserem, dopóki nie powstanie sztywna piana, a następnie wykładam ją na wierzch ryżowej zapiekanki. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i od razu zmniejszam temperaturę do 120 stopni. Zapiekam przez 25 minut. Po upływie tego czasu uchylam drzwiczki piekarnika i dopiekam jeszcze przez kolejne 5 minut.
Śmietankowy ryż jaśminowy zapiekany z antonówką i bezą
ETYKIETY
cukier puder,
inne,
jabłka,
jajka,
mąka ziemniaczana,
mleko,
przepisy,
ryż,
śmietana
4 września 2013
368. najlepsi przyjaciele kobiety
...czyli drożdże! A przynajmniej moi w sferze kulinarnej. Racuchy zrobione jak w tym przepisie, dodałam tylko pół zamiast całej łyżeczki cukru trzcinowego i minimalnie więcej mleka (wlało się akurat trochę ponad 50 ml - nie ma różnicy).
Dzisiaj dodaję też obiecany przepis na te gofry, bo były naprawdę genialne i godne polecenia. Nawet po dłuższym leżakowaniu ciągle chrupiące na brzegach, za to w środku miękkie i bardzo sycące. Z marchewkowych najlepsze, jakie do tej pory udało mi się zrobić!
GOFRY POMARAŃCZOWO-MARCHEWKOWE
(1 porcja, 3 sztuki)
duża marchewka (u mnie 120 g)
60 g mąki pszennej pełnoziarnistej
sok wyciśnięty z połowy pomarańczy (60 ml)
skórka otarta z całej pomarańczy
jajko
pół łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
Wieczorem starłam marchew na tarce o średnich oczkach i dodałam do niej skórkę otartą z pomarańczy. Wymieszałam je ze sobą i wstawiłam na noc do lodówki (nie jest to konieczne, ale wtedy aromat pomarańczy lepiej przegryzie się z marchewką). Rano dodaję mąkę pełnoziarnistą, wbijam do miski jajko, dodaję sodę, sól i świeżo wyciśnięty sok pomarańczowy. Mieszam wszystkie składniki, by dobrze się połączyły i przekładam masę do nagrzanej gofrownicy. Piekę gofry do zarumienienia, dopóki nie przestaną parować.
ETYKIETY
cukier puder,
drożdże,
jabłka,
jajka,
mąka pełnoziarnista,
placki,
przepisy
1 września 2013
365. czas pożegnań
Wczoraj pożegnałam babcię. Dzisiaj żegnam wakacje. Wakacje, które całe - dzień w dzień - spędziłam pomiędzy domem a łóżkiem szpitalnym. Najpierw wchodząc schodami na pierwsze piętro, potem na trzecie, później wjeżdżając windą na piąte i szóste. Picie kawy ze szpitalnego ekspresu zdążyło się już stać moim małym, codziennym rytuałem. Teraz muszę wracać do Krakowa. Będzie mi tego wszystkiego brakowało, ale najbardziej Ciebie.
Inaczej chciałam, by wyglądał ten rocznicowy wpis. By jednak wynagrodzić Wam to rozczarowanie, mam mały prezent. Do końca września na stronie Musli Tak Jak Chcesz możecie skomponować swoją własną mieszankę składników i dostać na nią 10% zniżki po podaniu kodu BL913.
Najlepsze śniadanie, jakie do tej pory jadłam i jedna z najlepszych rzeczy zjedzonych w całym moim życiu. Nigdy nie pomyślałabym, że moją ulubioną pizzą stanie się ta na słodko. Tak dobra, że kompletnie zapomniałam o zdjęciach, uwierzycie? (;
PIZZA Z JABŁKAMI
(1 porcja)
ciasto z tego przepisu
małe jabłko albo pół dużego (najlepiej antonówka)
dwie łyżki oliwy z oliwek
kilka listków rozmarynu
Wieczorem zalałam rozmaryn oliwą i odstawiłam na całą noc. Rano przygotowałam ciasto według przepisu. Po pierwszych 40 minutach wyrastania rozwałkowuję ciasto na macie do pieczenia i układam na wierzchu antonówkę pokrojoną w cienkie plastry (ale nie za cienkie, bo się spiecze). Smaruję całą pizzę z wierzchu częścią przygotowanej wcześniej oliwy z oliwek. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekę przez 15 minut. Po upływie tego czasu ponownie smaruję pizzę odrobiną oliwy i wykładam na wierzch listki rozmarynu. Dopiekam przez kolejne 5 minut, po czym wyjmuję ją z piekarnika. Zjadłam pizzę polewając ją rozmarynową oliwą, której wcześniej nie wykorzystałam.
PS: Aha, przypominam o jutrzejszej owsiance, żeby nikt przypadkiem nie zapomniał!
ETYKIETY
drożdże,
jabłka,
mąka pełnoziarnista,
oliwa z oliwek,
przepisy,
rozmaryn,
semolina,
vegan,
wypieki
29 sierpnia 2013
362. czy coś ze mną nie tak?
Pełnoziarniste naleśniki Michela Rouxa z musem z papierówek
Przygotowałam je z połowy składników podanych w oryginalnym przepisie.
(6 dużych naleśników, 1-2 porcje)
50 ml śmietany 30%
40 g mąki pszennej
pełnoziarnistej
20 g mąki pszennej
tortowej
jajko
szczypta soli
+opcjonalnie łyżeczka cukru
występująca w oryginalnym
przepisie (ja pominęłam)
Do miski wsypuję obie mąki, dodaję sól i śmietanę, wbijam jajko i łączę ze sobą wszystkie składniki do uzyskania gładkiego ciasta. Mieszając stopniowo dolewam mleko. Odstawiam ciasto na minimum pół godziny, by odpoczęło (wstawiłam je na całą noc do lodówki). Po upływie tego czasu smażę naleśniki na średnim ogniu na patelni naleśnikowej. Podałam z musem przygotowanym z dwóch umytych i pokrojonych na kawałki papierówek, które podlałam odrobiną wody, dodałam łyżkę soku z cytryny i dusiłam, dopóki owoce się nie rozpadły.
PS: Jak się podoba nowy wygląd?
20 sierpnia 2013
353. dużo dobrego, a śniadanie to tylko początek!
Pełnoziarnista tarta galette z antonówką i cukrem trzcinowym
vegan: masło -> olej roślinny
vegan: masło -> olej roślinny
GALETTE Z JABŁKAMI
(1 porcja)
50 g mąki pszennej
pełnoziarnistej
25 g mąki pszennej
tortowej
25 g masła
dwie łyżki wody
łyżeczka cukru trzcinowego
szczypta soli
duża antonówka
+łyżeczka cukru
trzcinowego do posypania
brzegów tarty
Wieczorem umieściłam obie mąki, cukier trzcinowy, sól i masło w misce i roztarłam je ze sobą palcami. Dodałam wodę i zagniotłam ciasto, które w misce owinęłam folią spożywczą i wstawiłam do lodówki na całą noc. Rano nastawiam piekarnik na 200 stopni. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia rozwałkowuję ciasto, na którym układam pokrojone w plastry jabłko. Zawijam brzegi do środka - dodatkowo posmarowałam je zimną wodą, a następnie posypałam cukrem. Wstawiam tartę do nagrzanego piekarnika i piekę przez pół godziny do jej zarumienienia.
A teraz kolejna sprawa - już w zeszłą sobotę dotarła do mnie pełna rozmaitości paczka ze sklepu internetowego Skworcu, która została wysłana mi w ramach współpracy. W tej kwestii jestem raczej ostrożna, ale asortyment, jaki oferuje ta firma, odpowiada mi w stu procentach, więc możliwość przetestowania próbek produktów jest dla mnie czystą przyjemnością. Od samego patrzenia na rzeczy dostępne w sklepie można dostać oczopląsu. I co tu wybrać? Najchętniej wykupiłabym je wszystkie, ale zdrowy rozsądek (i czysta przyzwoitość) wziął na szczęście górę nad emocjami i wybrałam w końcu te produkty, które rzeczywiście będę miała zamiar używać w przyszłości. Na wiele z tych rzeczy polowałam od dawna, ale nigdzie do tej pory nie mogłam się z nimi spotkać. Dzięki uprzejmości pana Marka (pozdrawiam!) weszłam w końcu w ich posiadanie i to szybciej, niż mogłabym pomyśleć, bo mimo czwartkowego święta - przesyłka doszła w ekspresowym tempie. O co zatem powiększyłam swoje kuchenne zapasy? Wybrałam przede wszystkim mnóstwo niecodziennych przypraw, które doskonale znałam z przepisów, jednak których realizację wciąż uniemożliwiał mi brak owych składników. Suszone liście kolendry, korzeń galangalu, wędzona ostra papryka, pieprz syczuański, trawa cytrynowa, suszone płatki chrzanu, laska wanilii, mielona lukrecja, czarnuszka, kwiaty lawendy i pyłek pszczeli. Ale to nie wszystko! Wśród wybranych przeze mnie rzeczy znalazły się też orzechy - macadamia i piniowe, które najbardziej ucieszyły moje poranione serce (bo musiałam ostatnio pozbyć się ich całych swoich zapasów, kiedy znalazłam w nich mole...), surowe pistacje, których od pewnego czasu zaczynałam już powoli zazdrościć innym, a także mąka migdałowa, miechunka, czyli jagody inkaskie, quinoa i kawa kokosowa. Najbardziej cieszy mnie jednak chyba cukier kokosowy - moje nowe odkrycie, którego ogólną dostępność można jednak porównać do wody na Saharze. Ale mam w końcu i jego!
Teraz pojawiają się u mnie jednak wątpliwości i obawy - do czego użyć tych wszystkich składników, by ich nie zmarnować. To takie małe trofea, "dzieła sztuki", które najchętniej oprawiłabym teraz w ramki i powiesiła na ścianie. Z pewnością składniki te zagoszczą nie raz w moich śniadaniach; póki co jednego jestem pewna - kawa kokosowa smakuje świetnie nawet chrupana na surowo. :D Jeżeli chodzi o ceny produktów, to są one zupełnie nieporównywalne z tymi sklepowymi (oczywiście na korzyść Skworcu), a jeśli chodzi o ich jakość... Chyba najlepiej widać ją na zdjęciach.
Tak, audycja zawierała lokowanie produktu. :D
pełnoziarnistej
25 g mąki pszennej
tortowej
25 g masła
dwie łyżki wody
łyżeczka cukru trzcinowego
szczypta soli
duża antonówka
+łyżeczka cukru
trzcinowego do posypania
brzegów tarty
Wieczorem umieściłam obie mąki, cukier trzcinowy, sól i masło w misce i roztarłam je ze sobą palcami. Dodałam wodę i zagniotłam ciasto, które w misce owinęłam folią spożywczą i wstawiłam do lodówki na całą noc. Rano nastawiam piekarnik na 200 stopni. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia rozwałkowuję ciasto, na którym układam pokrojone w plastry jabłko. Zawijam brzegi do środka - dodatkowo posmarowałam je zimną wodą, a następnie posypałam cukrem. Wstawiam tartę do nagrzanego piekarnika i piekę przez pół godziny do jej zarumienienia.
A teraz kolejna sprawa - już w zeszłą sobotę dotarła do mnie pełna rozmaitości paczka ze sklepu internetowego Skworcu, która została wysłana mi w ramach współpracy. W tej kwestii jestem raczej ostrożna, ale asortyment, jaki oferuje ta firma, odpowiada mi w stu procentach, więc możliwość przetestowania próbek produktów jest dla mnie czystą przyjemnością. Od samego patrzenia na rzeczy dostępne w sklepie można dostać oczopląsu. I co tu wybrać? Najchętniej wykupiłabym je wszystkie, ale zdrowy rozsądek (i czysta przyzwoitość) wziął na szczęście górę nad emocjami i wybrałam w końcu te produkty, które rzeczywiście będę miała zamiar używać w przyszłości. Na wiele z tych rzeczy polowałam od dawna, ale nigdzie do tej pory nie mogłam się z nimi spotkać. Dzięki uprzejmości pana Marka (pozdrawiam!) weszłam w końcu w ich posiadanie i to szybciej, niż mogłabym pomyśleć, bo mimo czwartkowego święta - przesyłka doszła w ekspresowym tempie. O co zatem powiększyłam swoje kuchenne zapasy? Wybrałam przede wszystkim mnóstwo niecodziennych przypraw, które doskonale znałam z przepisów, jednak których realizację wciąż uniemożliwiał mi brak owych składników. Suszone liście kolendry, korzeń galangalu, wędzona ostra papryka, pieprz syczuański, trawa cytrynowa, suszone płatki chrzanu, laska wanilii, mielona lukrecja, czarnuszka, kwiaty lawendy i pyłek pszczeli. Ale to nie wszystko! Wśród wybranych przeze mnie rzeczy znalazły się też orzechy - macadamia i piniowe, które najbardziej ucieszyły moje poranione serce (bo musiałam ostatnio pozbyć się ich całych swoich zapasów, kiedy znalazłam w nich mole...), surowe pistacje, których od pewnego czasu zaczynałam już powoli zazdrościć innym, a także mąka migdałowa, miechunka, czyli jagody inkaskie, quinoa i kawa kokosowa. Najbardziej cieszy mnie jednak chyba cukier kokosowy - moje nowe odkrycie, którego ogólną dostępność można jednak porównać do wody na Saharze. Ale mam w końcu i jego!
Teraz pojawiają się u mnie jednak wątpliwości i obawy - do czego użyć tych wszystkich składników, by ich nie zmarnować. To takie małe trofea, "dzieła sztuki", które najchętniej oprawiłabym teraz w ramki i powiesiła na ścianie. Z pewnością składniki te zagoszczą nie raz w moich śniadaniach; póki co jednego jestem pewna - kawa kokosowa smakuje świetnie nawet chrupana na surowo. :D Jeżeli chodzi o ceny produktów, to są one zupełnie nieporównywalne z tymi sklepowymi (oczywiście na korzyść Skworcu), a jeśli chodzi o ich jakość... Chyba najlepiej widać ją na zdjęciach.
Tak, audycja zawierała lokowanie produktu. :D
ETYKIETY
cukier trzcinowy,
jabłka,
masło,
mąka pełnoziarnista,
przepisy,
vegan,
wypieki
16 sierpnia 2013
349.
Płatki owsiane gotowane z zielonym jabłkiem, sokiem i skórką z limonki z jogurtem greckim
vegan: jogurt grecki -> ubita śmietanka kokosowa
vegan: jogurt grecki -> ubita śmietanka kokosowa
ETYKIETY
jabłka,
jogurt naturalny,
limonka,
owsianki,
płatki owsiane,
vegan
20 lipca 2013
322. +śniadaniowa ZAGADKA
Kasza kukurydziana na soku jabłkowym z jabłkiem i miodem w słoiczku po maśle orzechowym
vegan: miód -> pominąć lub posłodzić cukrem trzcinowym
Dzisiejsze śniadanie idealnie obrazuje całą moją dietę. Po tygodniu amerykańskim jestem solidnie zaopatrzona w lidlowskie masło orzechowe, w Kuchniach Świata mama zaś sprezentowała mi kilka kolejnych słoiczków (w tym słynne Reese's, które czeka wciąż jeszcze na swoją kolej), a i kolejny słoiczek jest już na wykończeniu.
W tym tygodniu na szczęście nie zapomniałam o kolejnej odsłonie Śniadaniowych Podróży, która już jutro! Dzisiaj mam więc dla Was kolejną zagadkę, która - mam nadzieję - nie sprawi Wam dużego problemu.
Ten kraj to chyba ulubiona wakacyjna destynacja
Polaków. Ale czy znaliście go od tej strony?
PS: Odpowiedziałam już na większość zaległych komentarzy, zaś na wszystkie zaległe maile postaram się również odpisać jak najszybciej.
60 g kaszy kukurydzianej
150 ml soku jabłkowego
150 ml wody
jabłko
szczypta soli
+miód do podania
W rondelku zagotowuję lekko osoloną wodę. Kaszę kukurydzianą rozprowadzam w soku, by pozbyć się grudek. Wlewam ją na gotującą się wodę, następnie dodaję pokrojone w kostkę jabłko i podgrzewam na średnim ogniu często mieszając, dopóki kasza nie zgęstnieje. Kaszę przygotowałam wieczorem i odstawiłam na noc. Rano dolałam jeszcze ok. 50 ml wody, by ją rozrzedzić i podałam z miodem.
PS: Odpowiedziałam już na większość zaległych komentarzy, zaś na wszystkie zaległe maile postaram się również odpisać jak najszybciej.
JABŁKOWA KASZA KUKURYDZIANA
60 g kaszy kukurydzianej
150 ml soku jabłkowego
150 ml wody
jabłko
szczypta soli
+miód do podania
W rondelku zagotowuję lekko osoloną wodę. Kaszę kukurydzianą rozprowadzam w soku, by pozbyć się grudek. Wlewam ją na gotującą się wodę, następnie dodaję pokrojone w kostkę jabłko i podgrzewam na średnim ogniu często mieszając, dopóki kasza nie zgęstnieje. Kaszę przygotowałam wieczorem i odstawiłam na noc. Rano dolałam jeszcze ok. 50 ml wody, by ją rozrzedzić i podałam z miodem.
ETYKIETY
jabłka,
kasza kukurydziana,
kasze,
masło orzechowe,
miód,
przepisy,
sok,
vegan
13 lipca 2013
315. +ja i mężczyzna mojego życia
Pełnoziarnisty cobbler z jabłkami i syropem klonowym
vegan: maślanka -> jogurt sojowy, masło -> olej roślinny
vegan: maślanka -> jogurt sojowy, masło -> olej roślinny
A oprócz Janusza mam dla Was jeszcze przepis na cobbler, czyli typowo amerykański deser. Szał na niego wśród śniadaniowców zapoczątkował mój ulubiony, niezastąpiony duet Siaśka&Sylwia; w końcu dotarł i do mnie!
COBBLER JABŁKOWY
(1 porcja)
duże jabłko (ja użyłam jednego małego
i połowy drugiego, które było obite)
i połowy drugiego, które było obite)
60 g mąki pszennej pełnoziarnistej
20-30 ml maślanki (w zależności, czy
używacie płynnego słodzidła)
używacie płynnego słodzidła)
20 g zimnego masła
łyżeczka syropu klonowego*
łyżeczka syropu klonowego*
pół łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
Mąkę i pokrojone w kostkę masło rozcieram ze sobą palcami, a gdy dokładnie się ze sobą połączą, dodaję szczyptę soli, sodę oczyszczoną, i stopniowo dolewam maślanki, by uzyskać gęste ciasto, które można wyrabiać dłońmi. Zagniatam je przez chwilę, by było gładkie i miękkie. Ciasto można wstawić na czas nagrzewania piekarnika i przygotowywania jabłek do lodówki albo nawet zamrażarki (ja tak zrobiłam, a po wyjęciu szybko zagniotłam je jeszcze raz), wtedy po upieczeniu będzie bardziej chrupiące. Umyte jabłka kroję w ćwiartki, a następnie pionowo na cieńsze plastry. Układam je na dnie kokilki, po czym zalepiam ciastem, urywając po kawałku. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piekę przez pół godziny.

*nie słodziłam mocno ciasta, bo podałam cobbler z syropem klonowym; jeżeli pominiecie jego dodatkowe dosładzanie, warto bardziej posłodzić samą masę
Mąkę i pokrojone w kostkę masło rozcieram ze sobą palcami, a gdy dokładnie się ze sobą połączą, dodaję szczyptę soli, sodę oczyszczoną, i stopniowo dolewam maślanki, by uzyskać gęste ciasto, które można wyrabiać dłońmi. Zagniatam je przez chwilę, by było gładkie i miękkie. Ciasto można wstawić na czas nagrzewania piekarnika i przygotowywania jabłek do lodówki albo nawet zamrażarki (ja tak zrobiłam, a po wyjęciu szybko zagniotłam je jeszcze raz), wtedy po upieczeniu będzie bardziej chrupiące. Umyte jabłka kroję w ćwiartki, a następnie pionowo na cieńsze plastry. Układam je na dnie kokilki, po czym zalepiam ciastem, urywając po kawałku. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piekę przez pół godziny.

*nie słodziłam mocno ciasta, bo podałam cobbler z syropem klonowym; jeżeli pominiecie jego dodatkowe dosładzanie, warto bardziej posłodzić samą masę
ETYKIETY
jabłka,
masło,
maślanka,
mąka pełnoziarnista,
przepisy,
syrop klonowy,
vegan,
wypieki
5 czerwca 2013
277.
Płatki owsiane na mleku owczym z jabłkiem, owczą ricottą i prażonymi wiórkami kokosowymi i płatkami migdałowymi
1. Moja główna wada to...
Ależ mi się nie chce odpowiadać na te pytania... Lenistwo. :D
2. Podziwiam...
Ludzi żyjących w zgodzie ze sobą i własnymi przekonaniami, wiernych swoim ideałom.
3. Nie wyjdę z domu bez...
Przed wyjściem z mieszkania zawsze sprawdzam, czy mam w torbie te rzeczy: półtoralitrową butelkę wody, kosmetyczkę, portfel, szczotkę i grzebień do włosów, mojego Szmulika i klucze (a gdy idę do szkoły to jeszcze drugie śniadanie). Jeżeli którejś z tych rzeczy zabraknie, muszę się po nią wrócić.
4. W życiu najważniejsze są...
Pytanie niejako sugeruje odpowiedź pt. "pieniądze", ale nie - nie są. Najważniejsze są te magiczne, przesycone do granic możliwości szczęściem chwile.
5. Nie zasnę bez...
Mojego Janusza! I czegoś miękkiego między kolanami.
6. Mam bzika na punkcie...
No przecież wszyscy wiedzą, że na punkcie tyłka Jamiego Olivera! :D
7. Chciałabym w sobie zmienić...
Patrz: punkt 1, no i to okropne drapanie się po twarzy.
8. Czuję satysfakcję, gdy...
Gdy okazuje się, że miałam rację. Jak każdy.
9. Chciałabym być...
Baaardzo często sobie to powtarzam - szczęśliwa.
10. Gdybym miała porównać się do zwierzęcia, byłabym...
Z wyglądu prosiaczkiem, z charakteru hieną, z natury - barankiem.
11. Odpoczywam, gdy...
Gdy nie mam żadnego powodu do zmartwień i jestem sama. Sama ze swoimi myślami, z nachodzącymi mnie refleksjami, a czasem z laptopem.
ETYKIETY
jabłka,
liebster blog,
migdały,
mleko,
owsianki,
płatki owsiane,
ricotta,
wiórki kokosowe
2 czerwca 2013
274. bicia rekordów ciąg dalszy, czyli PODSUMOWANIE BLOGOWEGO DNIA DZIECKA
Przepis na pudding tutaj.
Klikając w zdjęcie możecie przejść do wpisu na blogu każdej z obdarowanych osób.
czekoladowaaa mogła otworzyć wczoraj kopertę z prezentem od szkary
Masę cudowności Darii sprezentowała Ala
Masę cudowności Darii sprezentowała Ala
Emmie koniec końców udało załapać się ((;) na pełną smakołyków przesyłkę od Justyny
fantasmagorja została obdarowana przez pensjonarkę
Zestaw samych wspaniałości od czekoladowej powędrował do Justyny
Słodka paczka od Darii dotarła w końcu do kerali
Lola miała to szczęście dostać prezent od naszego rodzynka - pioteja
Paczkę Magdzie wysłała agateq
Mój prezent był produkcji slyvvii
Pudełko pełne smakołyków wysłała Martynie druga Sylwia, czyli Truskawka
Jeszcze więcej słodkości dostała Mimi od Karoliny
Po wielu przygodach do olali dotarła na szczęście przesyłka od Mimi
olik mogła się cieszyć prezentem od fantasmagorji
Sama olik wysłała zaś swoją paczkę do pensjonarki
Oryginalny prezent piotejowi zrobiła Martyna
Ja w losowaniu trafiłam na Rocksankę
Klaudia P obdarowała Truskawkę
Prezent dla Sandry to zaś "sprawka" Emmy
Iście światowy prezent Siaśki, który przywędrował z Paryża od kate
Za paczką dla slyvvii stoi natomiast mania179
A na koniec jeszcze wykres najpopularniejszych dodatków do wczorajszych naleśników!
ETYKIETY
cukier puder,
jabłka,
mąka pełnoziarnista,
rabarbar,
wypieki
Subskrybuj:
Posty (Atom)









































































