Płatki owsiane z świeżymi i suszonymi pomidorami z jogurtem bałkańskim, świeżą kolendrą i sokiem z limonki vegan: pominąć jogurt
Długo, naprawdę długo się do niej przymierzałam i do ostatniej chwili zastanawiałam się, jakie składniki będą pasować najlepiej do mojej pierwszej wytrawnej owsianki. Na szczęście okazało się, że płatki owsiane i pomidory to całkiem zgrabny duet, a zimna (bo ugotowana wczoraj wieczorem) owsianka wraz z tymi dodatkami tworzą naprawdę zjadliwe śniadanie. I tak, wiem, że jestem mistrzem trzymania w napięciu, ale jutro obiecuję Janusza już na pewno, bo zdjęcie już mam, ale teraz - litości, jest siódma rano... :D
POMIDOROWA OWSIANKA
60 g płatków owsianych
dwa małe pomidory (ok. 250 g) cztery suszone pomidory* pół łyżeczki mielonej słodkiej papryki pół łyżeczki mielonej ostrej papryki szczypta soli +jogurt bałkański, świeża kolendra i limonka do podania Płatki owsiane i suszone pomidory umieszczam w osobnych miseczkach i zalewam wrzątkiem, odstawiam do napęcznienia. Sparzone, obrane i podzielone na ćwiartki pomidory umieszczam w rondelku, podlewam odrobiną wody i gotuję, w trakcie miażdżąc je widelcem. Namoczone suszone pomidory wyciągam z wody i kroję w cienkie paski. Gdy świeże pomidory się rozpadną, dodaję do nich płatki owsiane, pokrojone suszone pomidory i dolewam wodę, w której się moczyły. Gotuję na średnim ogniu dopóki płatki nie wchłoną płynu. Na koniec doprawiam solą i mieloną słodką i ostrą papryką (dobrze sprawdziłoby się też na pewno chili, najlepiej świeżo zmielone). Owsiankę przygotowywałam wieczorem, więc przykryłam garnek pokrywką i odstawiłam, zaś rano podałam z jogurtem bałkańskim, kolendrą i skropiłam sokiem z limonki. *jak się okazało, mój brzuszek nie toleruje ich z rana, więc przynajmniej na śniadanie nie zagoszczą u mnie przez dłuższy czas
W piątki zdecydowanie nie mam szczęścia do laptopa i zdjęć.
NIE, NIE MAM SWOIM ZDJĘCIOM NIC DO ZARZUCENIA. PO PROSTU RANO JAK ZWYKLE LAPTOP ODMAWIAŁ MI POSŁUSZEŃSTWA - WIĘC PROSZĘ, NIE PISZCIE, ŻE DZISIEJSZE ZDJĘCIE JEST W PORZĄDKU, BO O TYM DOSKONALE WIEM. I nie, nie zdenerwowałam się - w piątkowe popołudnie jestem wręcz oazą spokoju.
LIMONKOWE PLACKI Z KIWI
60 g mąki pszennej pełnoziarnistej sok i otarta skórka z połowy limonki (skórkę pominęłam, bo nie miałam ranoczasu na takie rewolucje, ale myślę, że smakowałyby dzięki niej jeszcze lepiej) jajko kiwi pół łyżeczki sody oczyszczonej szczypta soli Mąkę, jajko, sok z limonki, sodę i sól łączę ze sobą w misce i dokładnie mieszam. Kiwi obieram, kroję w kostkę i dodaję do ciasta. Smażę placki na średnim ogniu z obu stron.