Kukurydziane placki z jabłkami i miodem
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód. Pokaż wszystkie posty
31 stycznia 2014
517.
17 stycznia 2014
503.
Makowe placki z orzechami włoskimi w miodzie
Przykro mi, że nie robię gorszych śniadań - jednak to również bardzo mi smakowało. Po raz kolejny mniam.
MAKOWE PLACKI
50 g mielonego maku
50 ml wrzątku
50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
50 ml mleka
białko jajka (można użyć całego jajka)
łyżka stopionego masła
łyżka miodu
pół łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
+miód i orzechy włoskie do podania
Mak wsypałam do miski i sparzyłam wrzątkiem. Odstawiłam go na kilka chwil, a następnie dodałam mąkę, białko, masło, miód, sodę i sól i wymieszałam składniki. Na koniec dolałam mleko i ponownie dokładnie wymieszałam ciasto. Smażyłam placki na średnim ogniu na patelni teflonowej z obu stron. Podałam je z garścią orzechów włoskich, którymi "wyczyściłam" kończący się słoiczek miodu.
365 dni temu
W zeszłym roku o tej porze był już śnieg. I mimo chłodu tliła się jeszcze jakakolwiek nadzieja.
ETYKIETY
jajka,
mak,
masło,
mąka pełnoziarnista,
miód,
mleko,
orzechy włoskie,
placki,
przepisy
3 stycznia 2014
489. nuta egzotyki
Ryż jaśminowy na mleku i mleczku kokosowym z papają karmelizowaną w miodzie na oleju kokosowym
vegan: miód -> cukier trzcinowy
That what you fear the most could meet you halfway.
ETYKIETY
inne,
miód,
mleczko kokosowe,
mleko,
olej kokosowy,
papaja,
ryż,
vegan
1 stycznia 2014
487. makowiec w miseczce?
Makowo-migdałowe orkiszowe kluski kładzione na mleku z płatkami migdałowymi i miodem
Jedząc dzisiejsze śniadanie jeszcze przez chwilę czułam rok 2013 - ubiegłe Święta i moc makowych pyszności. Sam pomysł na makowe kluski zaczerpnęłam od Madzi, jakkolwiek przygotowałam je już według własnej inwencji. Dobra passa klusek kładzionych najwyraźniej trwa w najlepsze, bo po tych dyniowych to kolejne, które podbiły moje... podniebienie. (; To już ostatnia chyba edycja poświątecznego recyklingu, jednak nie sposób było nie wykorzystać jakoś przynajmniej części pozostałego po świętach mielonego maku, który leżakując jeszcze trochę na pewno by zwietrzał. A tym sposobem - mam pyszne śniadanie.
MAKOWE KLUSKI KŁADZIONE
(1 porcja)
300 ml mleka
60 g mąki orkiszowej typ 1100
45 ml gorącej wody*
30 g mielonego maku
białko jajka (użyłam tylko jego, bo jak zwykle
został mi ich nadmiar po koglu moglu)
kilka kropel aromatu migdałowego
szczypta soli
+płatki migdałowe i miód do podania
Mak wsypałam do kubka, zalałam wrzątkiem i odstawiłam do napęcznienia. Następnie dodałam mąkę, aromat, sól i białko i wymieszałam dokładnie wszystkie składniki (ja przygotowałam masę wieczorem i wstawiłam ją na noc do lodówki, ale można to zrobić tuż przed ugotowaniem klusek). Rano wlałam mleko do rondelka i doprowadziłam je do wrzenia. Zmniejszyłam ogień i nabierając ciasto łyżką, spychałam palcem średniej wielkości kluski na gotujące się mleko. Po wrzuceniu do rondelka gotowałam je jeszcze ok. 2-3 minuty. Podałam je z łyżką miodu i solidną garścią płatków migdałowych.
PS: Ulubione śniadania grudnia postaram się uzupełnić do jutra, a może i pojawi się mój mały, subiektywny ranking ulubionych śniadań 2013. (;
*jeżeli dodacie całe jajko, to wystarczy 30 ml wody
ETYKIETY
jajka,
kluski,
mak,
mąka orkiszowa,
migdały,
miód,
mleko,
poświąteczny recykling,
przepisy
31 grudnia 2013
486.
ETYKIETY
anyż,
cynamon,
czekolada,
gałka muszkatołowa,
gofry,
jajka,
masło,
mąka pełnoziarnista,
miód,
mleko,
poświąteczny recykling,
ricotta
29 grudnia 2013
484.
Pełnoziarniste korzenne naleśniki z kremem pierniczkowym i pomarańczą
Macie za dużo pierniczków? Zróbcie krem pierniczkowy, nie pożałujecie! Do naleśników, do pieczywa, do jedzenia łyżeczką.
KREM PIERNICZKOWY
(1 porcja)
50 g pierniczków
60 ml mleka
10 g masła
10 g miodu
pół łyżeczki przyprawy
korzennej
korzennej
40 g pierniczków pokruszyłam i zalałam 40 ml zagotowanego mleka (można od razu wlać całe 60 ml, bo krem i tak zgęstnieje). Dodałam masło, miód i przyprawę do piernika i zblendowałam wszystkie składniki na gładką masę. Wstawiłam na noc do lodówki. Rano dolałam dodatkowe 20 ml mleka i wkruszyłam pozostałe 10 g pierniczków (przed dodaniem można je wcześniej podpiec w piekarniku albo uprażyć na patelni, by były bardziej chrupiące).
ETYKIETY
anyż,
inne,
jajka,
masło,
mąka pełnoziarnista,
miód,
mleko,
naleśniki,
pomarańcza,
przepisy
28 grudnia 2013
483.
Pierniczkowa razowa kasza manna na mleku z masłem i pokruszonymi pierniczkami
Czyli poświątecznego recyklingu ciąg dalszy. Dobrze, że pierniczków jeszcze sporo zostało! :)
PIERNICZKOWA MANNA
300 ml mleka
100 ml wody
60 g kaszy manny
ok. 50 g pierniczków
łyżeczka masła
pół łyżeczki przyprawy do piernika
szczypta soli
+opcjonalnie miód do podania
Do mleka dodałam masło, sól i wkruszyłam połowę pierniczków. Doprowadziłam je do wrzenia i ściągnęłam z ognia. Pokruszone, namoknięte pierniczki roztarłam na ścianach rondelka. Kaszę mannę rozrobiłam w wodzie i wlałam do rondelka. Ponownie postawiłam go na palniku i gotowałam do zgęstnienia na małym ogniu. Na koniec dodałam przyprawę do piernika i wkruszyłam do kaszy pozostałe pierniki.
ETYKIETY
anyż,
cynamon,
gałka muszkatołowa,
kasza manna,
kasze,
masło,
miód,
mleko,
poświąteczny recykling,
przepisy,
wypieki
26 grudnia 2013
481.
Makaron z pomarańczowo-migdałową masą makową
W Boże Narodzenie gonię tramwaje. A po długiej nocy jem kluski z makiem.
W moim domu kluski z makiem nie goszczą na świątecznym stole, jednak nie przeszkodziło mi to w zjedzeniu ich na dzisiejsze śniadanie, kiedy w południe wszyscy jeszcze spali.
masa makowa
50 g mielonego maku
100 ml świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego
skórka otarta z połowy pomarańczy
30 g miodu
15 g masła
15 g płatków migdałowych
kilka kropel aromatu migdałowego
+100 g makaronu orecchiette
Masę makową przygotowałam dzień wcześniej: świeżo wyciśnięty sok pomarańczowy wlałam na malutką patelnię i podgrzewałam do momentu, aż zaczął wrzeć. Ściągnęłam patelnię z ognia i dodałam zmielony mak, masło, miód, skórkę pomarańczową i aromat. Dokładnie je wymieszałam i, gdy ostygnęły, wstawiłam na noc do lodówki. Rano ugotowałam makaron w osolonej wodzie według instrukcji na opakowaniu. Odcedziłam go i wrzuciłam na patelnię z wcześniej przygotowaną masą makową. Dodałam do nich płatki migdałowe i ponownie dokładnie wymieszałam składniki.
W moim domu kluski z makiem nie goszczą na świątecznym stole, jednak nie przeszkodziło mi to w zjedzeniu ich na dzisiejsze śniadanie, kiedy w południe wszyscy jeszcze spali.
KLUSKI Z MAKIEM
(1 solidna porcja)
masa makowa
50 g mielonego maku
100 ml świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego
skórka otarta z połowy pomarańczy
30 g miodu
15 g masła
15 g płatków migdałowych
kilka kropel aromatu migdałowego
+100 g makaronu orecchiette
Masę makową przygotowałam dzień wcześniej: świeżo wyciśnięty sok pomarańczowy wlałam na malutką patelnię i podgrzewałam do momentu, aż zaczął wrzeć. Ściągnęłam patelnię z ognia i dodałam zmielony mak, masło, miód, skórkę pomarańczową i aromat. Dokładnie je wymieszałam i, gdy ostygnęły, wstawiłam na noc do lodówki. Rano ugotowałam makaron w osolonej wodzie według instrukcji na opakowaniu. Odcedziłam go i wrzuciłam na patelnię z wcześniej przygotowaną masą makową. Dodałam do nich płatki migdałowe i ponownie dokładnie wymieszałam składniki.
24 grudnia 2013
479.
Povitica bread z makiem
POVITICA BREAD Z MAKIEM
ciasto drożdżowe
150 g mąki pszennej pełnoziarnistej
150 g mąki pszennej tortowej
100 ml mleka
50 g masła
50 g cukru trzcinowego
jajko
dwa żółtka
5 g suszonych drożdży
pół łyżeczki soli
nadzienie
200 g mielonego maku
200 ml wrzątku
100 g miodu
50 g masła
dwa białka
szczypta soli
Zmielony mak zalałam dzień wcześniej wrzątkiem, dodałam masło i miód i dokładnie je ze sobą połączyłam. Kiedy masa ostygła, wstawiłam ją na noc do lodówki. Obie mąki przesiałam do miski, dodałam masło, cukier, drożdże i sól, wbiłam jajka i dodałam żółtka i połączyłam ze sobą wszystkie składniki. Następnie stopniowo dolewając mleka zaczęłam zagniatać ciasto dłońmi. Wyłożyłam je na blat i wyrabiałam przez ok. 10 minut, by było gładkie i nie kleiło się do dłoni. Z ciasta uformowałam kulę i odstawiłam je w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na godzinę. Przed upływem tego czasu ubiłam białka na sztywną pianę ze szczyptą soli i połączyłam je z masą makową. Gdy ciasto wyrosło, uderzyłam w nie pięścią i wyciągnęłam na blat. Zagniotłam je ponownie i rozwałkowałam z niego duży prostokąt o wymiarach ok. 30x100 cm (tak, by dłuższy bok miał długość mniej więcej czterokrotnie większą niż foremka, w której pieczemy). Na rozwałkowane ciasto wyłożyłam masę makową, którą równomiernie rozprowadziłam łyżką, zostawiając dwucentymetrowy margines na krótszych bokach i jednym z dłuższych. Pokryte masą ciasto zwinęłam w roladkę. Długi wałek ciasta złożyłam na cztery części i umieściłam w silikonowej formie do pieczenia. Odstawiłam ciasto na kolejną godzinę do wyrośnięcia. Po upływie tego czasu wstawiłam formę do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piekłam przez pół godziny. Po wyjęciu z piekarnika i ostudzeniu wyjęłam chlebek z foremki.
ETYKIETY
drożdże,
mak,
masło,
mąka pełnoziarnista,
mąka pszenna,
miód,
przepisy,
wypieki
23 grudnia 2013
478.
Pierniczki w czekoladzie, ciepłe mleko
TYDZIEŃ W RYTMIE PONIEDZIAŁKU vol. 9
Tak, ten świąteczny tydzień zdecydowanie będzie w rytm tej melodii. Znacie?
A jakie są Wasze ulubione świąteczne piosenki?
ETYKIETY
anyż,
cynamon,
czekolada,
gałka muszkatołowa,
masło,
mąka pełnoziarnista,
miód,
mleko,
tydzień w rytmie poniedziałku,
wypieki
15 grudnia 2013
470. makowiec na raz
Dzisiaj w ramach wspólnego weekendowego pieczenia razem z Siaśką - makowe drożdżówki! Drożdżówki, a właściwie mini makowce, bo smakują niemal identycznie. :)
WIANUSZKI Z MAKIEM
(4 duże sztuki)
ciasto drożdżowe
120 g mąki pszennej
pełnoziarnistej
120 g mąki pszennej
tortowej
80 ml mleka
40 g miękkiego masła
40 g cukru trzcinowego
jajko
żółtko jajka
łyżeczka suszonych
drożdży
pół łyżeczki soli
masa makowa
120 g maku*
120 ml wody
60 g miodu
20 g miękkiego masła
białko jajka
szczypta soli
+opcjonalnie inne
dowolne dodatki
Masę makową przygotowałam zalewając mielony mak wrzątkiem. Gdy wchłonął cały płyn, dodałam do niego masło i miód. Obie mąki przesiałam do miski, dodałam masło, cukier, jajko i żółtko, drożdże i sól i połączyłam je ze sobą. Następnie stopniowo dolewając mleka zaczęłam wyrabiać ciasto dłońmi i robiłam to przez 10 minut, by stało się gładkie i elastyczne. Następnie uformowałam z niego kulę, umieściłam w misce i przykryłam ściereczką i umieściłam w ciepłym miejscu na godzinę do wyrośnięcia. Po upływie tego czasu ponownie zagniotłam ciasto i podzieliłam je na cztery części. Białko ubiłam na sztywną pianę ze szczyptą soli i delikatnie połączyłam je z masą makową. Z każdej z części ciasta rozwałkowałam cienki prostokąt o wymiarach ok 30x10 cm. Następnie wyłożyłam na prostokąt dwie łyżki masy makowej i rozprowadziłam ją na całej powierzchni, zostawiając ok. 2 cm wolnego miejsca na jednym z dłuższych boków. Tak przygotowany płat ciasta zwinęłam w ścisłą roladkę, którą przecięłam wzdłuż na pół, zostawiając jedynie centymetr łączenia na jednym z końców. Skręciłam obie części wokół siebie i uformowałam w wianuszki, łącząc ze sobą końce. Odstawiłam na kolejne pół godziny do wyrośnięcia. Przed upływem tego czasu rozgrzałam piekarnik do 180 stopni. Drożdżówki piekłam przez 20 minut do zarumienienia; na ostatnie dwie minuty zmniejszyłam całkowicie temperaturę i włączyłam termoobieg.
*użyłam już mielonego
ETYKIETY
cukier trzcinowy,
drożdże,
jajka,
mak,
masło,
mąka pełnoziarnista,
mąka pszenna,
miód,
mleko,
przepisy,
wypieki
4 grudnia 2013
459. seromak bez maku?
Jednoporcjowy seromak z białym makiem
Wiem, że większość z Was opowiedziała się ostatnio co prawda za starą wersją zdjęć, jakkolwiek są takie poranki (jak dzisiejszy), kiedy innych zrobić się nie da.
masa makowa
50 g białego maku
50 ml mleka
50 ml wody
białko jajka
łyżeczka mąki pszennej
łyżeczka cukru trzcinowego
łyżeczka miodu
szczypta soli
masa serowa
150 g twarogu półtłustego
białko jajka
łyżeczka mąki pszennej
łyżeczka cukru trzcinowego
szczypta soli
Mak zalałam mlekiem i na malutkiej patelni doprowadziłam do wrzenia. Zmniejszyłam ogień i stopniowo dolewając wody gotowałam go do całkowitego wchłonięcia płynu. Następnie zmieliłam mak i dodałam do niego sól, cukier, mąkę i miód. Twaróg umieściłam w misce, dodałam cukier, sól i mąkę i zblendowałam je. Oba białka umieściłam razem w misce i ubiłam ze szczyptą soli na sztywną pianę. Połowę dodałam do masy makowej, a połowę do serowej i delikatnie je wmieszałam. Następnie do foremki wyłożonej papierem do pieczenia przekładałam po łyżce każdej masy, robiąc nieregularne kleksy. Wstawiłam kokilkę do piekarnika nagrzanego do 170 stopni i piekłam przez godzinę. Po wystudzeniu wyjęłam ciasto z formy i pokroiłam.
JEDNOPORCJOWY SERNIKOMAKOWIEC
50 g białego maku
50 ml mleka
50 ml wody
białko jajka
łyżeczka mąki pszennej
łyżeczka cukru trzcinowego
łyżeczka miodu
szczypta soli
masa serowa
150 g twarogu półtłustego
białko jajka
łyżeczka mąki pszennej
łyżeczka cukru trzcinowego
szczypta soli
Mak zalałam mlekiem i na malutkiej patelni doprowadziłam do wrzenia. Zmniejszyłam ogień i stopniowo dolewając wody gotowałam go do całkowitego wchłonięcia płynu. Następnie zmieliłam mak i dodałam do niego sól, cukier, mąkę i miód. Twaróg umieściłam w misce, dodałam cukier, sól i mąkę i zblendowałam je. Oba białka umieściłam razem w misce i ubiłam ze szczyptą soli na sztywną pianę. Połowę dodałam do masy makowej, a połowę do serowej i delikatnie je wmieszałam. Następnie do foremki wyłożonej papierem do pieczenia przekładałam po łyżce każdej masy, robiąc nieregularne kleksy. Wstawiłam kokilkę do piekarnika nagrzanego do 170 stopni i piekłam przez godzinę. Po wystudzeniu wyjęłam ciasto z formy i pokroiłam.
2 grudnia 2013
457.
Bananowe ciasto gryczano-migdałowe w słoiczku po miodzie gryczanym
Dawno nie było już ostentacyjnych zachwytów nad wspaniałością żadnego z śniadań. Korzystając jednak z okazji, że mam chwilę czasu, muszę to napisać - mniam. :D To śniadanie to kwintesencja idealnego rozpoczęcia dnia. Mąka gryczana, na którą miałam już od dłuższego czasu ochotę w duecie z bananem, nadająca wilgotności, aromatu i ciekawej struktury mąka migdałowa, no i... No i ten miód - skarmelizowany na brzegach ciasta, nadający mu niesamowitej słodyczy i jeszcze głębszego aromatu.
TYDZIEŃ W RYTMIE PONIEDZIAŁKU vol. 6
I od nowa, i od nowa, i od nowa... Od soboty słucham w kółko. Kaleczę swój słuch włączając tę piosenkę jak najgłośniej to tylko możliwe, by słyszeć nawet, kiedy jestem w kuchni, kiedy jestem w łazience. Owocem mojej nieszczęśliwej miłości i przynajmniej marnym pocieszeniem są kupione ostatnio trzy nowe płyty Portishead. Jeżeli lubicie trip hop spod znaku Tricky'ego albo charakterystyczny wokal Bjork, to pewnie i Portishead nie jest Wam obce. Jeżeli jednak go nie znacie, a lubicie wspomniane przeze mnie klimaty, posłuchajcie koniecznie. A jeżeli wymienione przeze mnie nazwiska nic Wam nie mówią, posłuchajcie... z ciekawości. :)
2/3 dużego banana albo jeden mały (90 g)
45 g mąki gryczanej
15 g mąki migdałowej
jajko
pół łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
+słoiczek po miodzie
Banana rozgniatam w misce w widelcem. Dodaję obie mąki, sodę i sól, wbijam jajko i łączę ze sobą składniki, by uzyskać ciasto o konsystencji jak na placki. Przelewam masę do słoiczka (do 2/3 jego wysokości) i wstawiam go do piekarnika nagrzanego do 220 stopni, od razu zmniejszając temperaturę do 200 stopni. Piekę przez 25 minut, po upływie mniej więcej połowy czasu zmniejszając ponownie temperaturę do 160 stopni.
BANANOWO-GRYCZANY JARCAKE
45 g mąki gryczanej
15 g mąki migdałowej
jajko
pół łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
+słoiczek po miodzie
Banana rozgniatam w misce w widelcem. Dodaję obie mąki, sodę i sól, wbijam jajko i łączę ze sobą składniki, by uzyskać ciasto o konsystencji jak na placki. Przelewam masę do słoiczka (do 2/3 jego wysokości) i wstawiam go do piekarnika nagrzanego do 220 stopni, od razu zmniejszając temperaturę do 200 stopni. Piekę przez 25 minut, po upływie mniej więcej połowy czasu zmniejszając ponownie temperaturę do 160 stopni.
Aha, no i jeszcze krótkie pytanie odnośnie zdjęć - które wolicie? :)
ETYKIETY
banan,
jajka,
mąka gryczana,
mąka migdałowa,
miód,
przepisy,
wypieki
26 listopada 2013
18 listopada 2013
443.
Płatki owsiane na mleku z kaszą manną i białym makiem w słoiczku po miodzie
TYDZIEŃ W RYTMIE PONIEDZIAŁKU vol. 4: instrumentalnie
Czasem słowa w muzyce bywają zbędne. Tak jak w wypadku "Seniora", tak i w wielu innych przypadkach to stwierdzenie wydaje się być prawdziwe. Lubię, bardzo lubię muzykę nieskalaną czczą mową, nieobarczoną ciężarem zobowiązującego do interpretacji, zrozumienia, opcjonalnie do wykonania gestu facepalmu tekstu. Moim mistrzem w tej kategorii jest Buckethead z genialną płytą "Colma" na czele, której nie da się określić inaczej niż ordynarnie - z angielska - mianem masterpiece. "Lifelong Moment" duetu Dalis Car, czyli Petera Murphy'ego i Micka Karna znanego z zespołu Japan, to wspaniałe wspomnienia zawarte w jednym utworze. Podobnie zresztą z "The Big Ship" Briana Eno pochodzącym z jego najbardziej znanego chyba "Another Green World". A jeżeli już jesteśmy przy klasykach, to nie sposób nie docenić również całej trylogii "Tubular Bells" Mike'a Oldfielda. I wreszcie ścieżka dźwiękowa do kusturicowego "Arizona Dream" autorstwa Gorana Bregovića z pięknym i zarazem przerażającym "Death" na czele - to tylko kilka przykładów, które (z szeroko pojętej muzyki popularnej) mogę wymienić naprędce, przywołując gdzieś z samego tyłu mojej głowy.
Emocje.
ETYKIETY
kasza manna,
mak,
miód,
mleko,
owsianki,
płatki owsiane,
tydzień w rytmie poniedziałku
15 listopada 2013
440.
Quinoa i amarantus na soku pomarańczowym z pomarańczą, otartą skórką pomarańczową, jogurtem greckim, rozmarynem i miodem rozmarynowym
WEEKENDOWY PRZEGLĄD FILMOWY vol. 3
Czasem filmowe obrazy oddają więcej niż najbarwniejsze słowa. Mamy weekend. Moje małe "In heaven".
Znacie?
ETYKIETY
amarantus,
jogurt naturalny,
kasze,
miód,
pomarańcza,
quinoa,
rozmaryn,
sok,
weekendowy przegląd filmowy
5 listopada 2013
430.
Lawendowe ricotta hotcakes według Maria'na z miodem i suszoną lawendą
RICOTTA HOTCAKES
(1 porcja)
120 g ricotty
60 g mąki pszennej pełnoziarnistej
40 ml mleka
jajko
łyżka stopionego masła
pół łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
Białko oddzielam od żółtka i ubijam je z odrobiną soli ja sztywną pianę. Do osobnej miski przesiewam mąkę, dodaję ricottę, żółtko, masło i sodę i ubijając mikserem stopniowo dolewam mleka. Gdy składniki się połączą, dodaję partiami białko, łącząc je z całą masą za pomocą łyżki. Smażę placki na patelni teflonowej na średnim ogniu z obu stron.
30 października 2013
424. TYDZIEŃ Z DYNIĄ II: dyniowe kluski kładzione
Dyniowe kluski kładzione na mleku z prażonymi pestkami dyni i miodem
Gdy budzę się rano jest tak ciemno, że wszechogarniający mrok nie dopuszcza do mnie nie tylko światła dziennego, ale i internetu. Mam zatem kilka minut więcej na zjedzenie śniadania. I tak się spóźniam. O dwóch kawach udaje mi się przeżyć dzisiejszy dzień w szkole. Z fizjonomią iście wyzutą z emocji wracam pogrążona w apatii do mieszkania. Przytulam się do szyby brudnego tramwaju jakby z nadzieją, że odwzajemni się uściskiem. Błagalnie patrzę na wciąż zmieniające się twarze - i te nad wyraz wypudrowane, i te pożółkłe od biedy i starości. Patrzę z nadzieją, że ktoś usłyszy ten cichy krzyk wewnątrz mnie i najzwyczajniej w świecie mnie przytuli - jeżeli nie gestem, to przynajmniej słowem.
Dzisiaj i ja Was przytulam - przepis na najlepsze comfort food ever, dla którego warto nawet spóźniać się na sprawdziany.
DYNIOWE KLUSKI KŁADZIONE
(1 porcja)
300 ml mleka
120 g puree z mączystej dyni (u mnie hokkaido)
60 g mąki pszennej pełnoziarnistej
duże jajko
garść uprażonych pestek dyni*
szczypta soli
+uprażone pestki dyni i miód do podania
Mąkę, puree dyniowe, jajko i sól łączę ze sobą w kubku i mieszam do uzyskania ciasta o gładkiej, jednolitej konsystencji (nie wiem, czy to kwestia tego, że przygotowałam masę wieczorem i wstawiłam ją do lodówki, czy może dość długiego mieszania, które uaktywniło gluten, ale kluski miały niesamowicie aksamitną strukturę). Na koniec dodaję pestki dyni i łączę je z masą. W rondelku zagotowuję mleko, po czym zmniejszam ogień. Nabieram łyżką ciasto i odrywam po mniejszym kawałku, rzucając je na mleko. Gotuję przez mniej więcej 5 minut, dopóki kluseczki nie wypłyną na powierzchnię. Podałam z uprażonymi pestkami dyni i miodem.
ETYKIETY
dynia,
jajka,
kluski,
mąka pełnoziarnista,
miód,
mleko,
pestki dyni,
przepisy,
tydzień z dynią
29 października 2013
423. TYDZIEŃ Z DYNIĄ II: zapiekany budyń dyniowy
Zapiekany miodowy budyń dyniowy z mascarpone z musem dyniowym
A tak będą wyglądać śniadania, kiedy rano będę włączała piekarnik i wracała z powrotem do łóżka. Niemniej śniadanie było genialne!
ZAPIEKANY BUDYŃ DYNIOWY
150 ml mleka
150 g dyniowego puree
30 g mąki ziemniaczanej
30 g mascarpone
łyżeczka miodu
szczypta soli
mus dyniowy
150 g dyniowego puree
15 g mąki ziemniaczanej
łyżeczka miodu
szczypta soli
W rondelku podgrzewam dyniowe puree i połowę mleka. W drugiej połowie rozrabiam mąkę ziemniaczaną, a następnie wlewam ją do rondelka. Gotuję budyń do zgęstnienia na małym ogniu, na koniec dodając mascarpone, miód i szczyptę soli. Odstawiam go do ostygnięcia. Mus dyniowy przygotowuję mieszając puree z mąką, miodem i solą i podgrzewam (użyłam do tego małej patelni do jajek sadzonych) do zgęstnienia. Gdy obie masy wystygną, Przekładam je nierównomiernie do kokilki, by powstały z nich nieregularne warstwy. Tak przygotowany budyń wstawiłam na noc do lodówki, by dobrze stężał. Rano wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 220 stopni na 15 minut (w założeniu, bo przypomniałam sobie o nim po ponad 20 :D) i zapiekam pod górną grzałką do zarumienienia wierzchu.
ETYKIETY
dynia,
mascarpone,
mąka ziemniaczana,
miód,
mleko,
przepisy,
tydzień z dynią,
wypieki
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















































