Domowy pumpernikiel z grillowaną wędzoną ricottą, cukinią i oliwą z rozmarynem
Przed powrotem do szarej, wielkomiejskiej rzeczywistości musiałam ostatnio z jego całkowitego braku upiec chleb. O pieczeniu jednak oczywiście zapomniałam, więc piekłam go w noc przed wyjazdem. Nie chciało mi się za bardzo kombinować, a że pierwsze, co wpadło w moje ręce, to była grubo mielona mąka żytnia - padło na pumpernikiel. Pieczony bardzo od niechcenia. Może to magia wieczornego pieczenia, może to zwykłe szczęście - wyszedł mi najlepszy pumpernikiel w życiu. Nie mogłam więc nie zjeść kilku kromek (kończącego się już) bochenka również na śniadanie.
W zakładce z przepisami pojawiły się jeszcze wczoraj nowe oznaczenia - etykiety VEGAN, VEGAN FRIENDLY i RAW. Enjoy! :)
A za 100 dni... Za 100 dni nie będzie tutaj już Mariana, który jest dzisiaj.


























