Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jogurt naturalny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jogurt naturalny. Pokaż wszystkie posty

30 stycznia 2014

516.

Kasza jęczmienna z sokiem jabłkowym i jabłkami z jogurtem naturalnym


          365 dni temu

13 stycznia 2014

499. to naprawdę już koniec

Domowa pełnoziarnista rustykalna mini bagietka z kozim twarogiem i jogurtem i lawendą

Jutro... Już jutro wszystko będzie jasne.

BAGIETKI RUSTYKALNE
(3 sztuki)

          150 ml mleka
          150 g mąki pszennej pełnoziarnistej
          75 g mąki pszennej tortowej
          15 g masła
          15 g cukru trzcinowego
          łyżeczka suszonych drożdży
          pół łyżeczki soli

Obie mąki wsypałam do miski, dodałam masło, cukier, drożdże i sól i stopniowo dolewając mleka zaczęłam wyrabiać ciasto dłońmi. Wyjęłam je na blat i wyrabiałam przez 10 minut, by stało się gładkie. Uformowałam je w kulę, włożyłam do miski i odstawiłam na 45 minut do podwojenia objętości. Po upływie tego czasu uderzyłam w ciasto pięścią, podzieliłam je na trzy części i na omączonym blacie z każdej z nich uformowałam wałek o długości ok. 30 cm, który następnie skręciłam wokół własnej osi i ułożyłam na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Odstawiłam w ciepłe miejsce na kolejne 45 minut, po czym wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekłam przez ok. 15-20 minut.

TYDZIEŃ W RYTMIE PONIEDZIAŁKU vol. 11

Dawno nie kupiłam żadnej fajnej płyty, zatem należało te zaległości nadrobić. Wczorajsze zdobycze to "Dirt" i "Jar of Flies" Alice in Chains, "Ten" Pearl Jam i "Fear of a Blank Planet" Porcupine Tree. Wszystko za mniej niż 100 zł. Marian-meloman jest ukontentowany.




          365 dni temu
Tak się złożyło, że i rok temu zajadałam się domowym pieczywem. Jednak - jeżeli dobrze pamiętam - wtedy nie musiałam się nigdzie spieszyć, bo był środek ferii. Zeszłoroczne smaki to pochwała prostoty w wydaniu wytrawnym. Chociaż tamto śniadanie nie znalazło się w ulubionych, wspominam je bardzo... smacznie. Może warto odświeżyć stary przepis? :)

15 listopada 2013

440.

 
Quinoa i amarantus na soku pomarańczowym z pomarańczą, otartą skórką pomarańczową, jogurtem greckim, rozmarynem i miodem rozmarynowym

WEEKENDOWY PRZEGLĄD FILMOWY vol. 3

Czasem... Czasem nie jestem w stanie napisać nic więcej.
Czasem filmowe obrazy oddają więcej niż najbarwniejsze słowa. Mamy weekend. Moje małe "In heaven".



Znacie?

4 listopada 2013

429. bana(na)lnie

Pieczone migdałowe banany z cukrem trzcinowym, jogurtem greckim i płatkami migdałowymi
vegan: jogurt grecki -> ubita śmietanka kokosowa

     TYDZIEŃ W RYTMIE PONIEDZIAŁKU vol. 2: John Frusciante

Dzisiaj znowu będzie raczej dość ogólnikowo, ale tym razem poczułam nieodpartą potrzebę napisania kilku słów o jednym z moich ulubionych nie tyle gitarzystów, co wokalistów.
Swojego czasu, tzn. mniej więcej 10 lat temu (brzmi to trochę, jakbym miała co najmniej 40) byłam wielką fanką Red Hot Chili Peppers. Z wiekiem to uwielbienie jednak jakoś mi przeszło, a kiedy z czasem RHCP stało się prawie tak mainstreamowe jak Christina Aguilera (bo mały Marian zarzucał włosami nie w rytm "Californication", ale wykrzykiwał "True Men Don't Kill Coyotes"), nie chciałam już nawet tego stanu rzeczy zmieniać. Natomiast gdyby nie RHCP, pewnie nigdy nie sięgnęłabym jednak do solowej twórczości Johna Frusciante, ich byłego już gitarzysty. O ile fanką tego, co uskuteczniają teraz Anthony, Flea i Chad wraz z nowym gitarzystą, nie jestem, to kierunek, w którym John zaczął iść od pewnego czasu, jeszcze przed odejściem z zespołu, bardzo mi odpowiada. W 2009 roku wydał genialną moim zdaniem płytę "The Empyrean", dla mnie najlepszą w całej swojej karierze (choć świetna "Shadows Collide With People" również zasługuje na polecenie). Wydaje mi się, że coraz trudniej dzisiaj o dobrą płytę, natomiast "The Empyrean" jest jedną z tych niewielu, na których nie ma dla mnie ani jednego zbędnego utworu. Jeżeli natomiast idzie o Red Hot Chili Peppers, to chociaż zwykle po odejściu z zespołu mojego ulubionego członka (patrz: Black Sabbath z Ozzy'm i Black Sabbath z Dio) moje podejście do niego zmienia się diametralnie, to choć ich obecne poczynania zupełnie po mnie spływają, nie mogę nie docenić Josha Klinghoffera. I tym razem również nie za to, co robi z zespołem, ale za współpracę z Johnem Frusciante właśnie. Obaj gitarzyści przyjaźnią się bowiem od lat i Klinghoffer gościł nie raz na płytach Frusciantego, zaś najbardziej wdzięcznym owocem ich współpracy jest album z 2004 roku "A Sphere in the Heart of Silence" z której pochodzi moja ulubiona piosenka tego duetu, "At Your Enemies". Na koniec zostawiam Was zatem z dwoma utworami - wspomnianym wcześniej "At Your Enemies" i jednym z wielu wspaniałych z "The Empyrean".

   

Poza tym - jak tam od zeszłego tygodnia Wasze doświadczenia z Fismollem? Ktoś się przekonał, posłuchał, polubił? :)

PS: Co powiedzielibyście na dołączanie codziennie do każdego wpisu takiego małego przypomnienia, może po prostu obrazka z linkiem do śniadania, które było np. równo rok wcześniej, ewentualnie 100, 200, 300 wpisów wstecz?

11 października 2013

405. TYDZIEŃ Z DYNIĄ: scramble dyniowe

Dyniowe scramble owsiane smażone na oleju z orzechów włoskich z orzechami włoskimi, jogurtem greckim i miodem
vegan: jogurt grecki -> podać z ubitą śmietanką kokosową lub pominąć, miód -> syrop klonowy

      Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że smażenie na tym oleju to zbrodnia, ale szczerze powiedziawszy - mam to gdzieś. Dla takiego smaku mogę żyć krócej! A przy okazji to dyniowe scramble to jedno z najbardziej sytych śniadań, jakie do tej pory jadłam.

SCRAMBLE DYNIOWE

     duży kawałek dyni
     (ok. 200 g)
     140 ml wody
     70 g płatków owsianych
     garść orzechów włoskich
     szczypta soli
     +olej do smażenia

Obraną dynię pokroiłam w kostkę i podgotowałam na parze, by lekko zmiękła. Płatki zalałam wieczorem wrzątkiem, osoliłam i odstawiłam do napęcznienia. Gdy wchłonęły całą wodę, dodałam do nich dynię, którą wcześniej rozgniotłam widelcem. Tak przygotowaną bazę przykryłam pokrywką i odstawiłam na noc. Rano prażę orzechy włoskie na suchej patelni i odkładam je na bok. Rozgrzewam na patelni olej, a następnie przekładam na niego masę. Smażę scramble energicznie mieszając, by równomiernie przysmażyło się ze wszystkich stron i uformowało w bardziej zbite grudki. Pod koniec smażenia dorzucam na patelnię orzechy włoskie i łączę je ze scramble. Podałam z jogurtem greckim i miodem.

9 października 2013

403. TYDZIEŃ Z DYNIĄ: owsianka dyniowo-pomarańczowa

Płatki owsiane na świeżo wyciśniętym soku pomarańczowym z dynią, skórką otartą z pomarańczy i jogurtem greckim
vegan: jogurt grecki -> ubita śmietanka kokosowa

Od wczoraj jestem na owsiankowym głodzie, więc dzisiejsze śniadanie nie mogło być inne. Aż trudno uwierzyć, ale ostatnio jadłam owsiankę równe dwa tygodnie temu. Może dlatego tak długo jej u mnie nie było, bo ostatnia była tak dobra i nie chciałam psuć tego pozytywnego wrażenia? (; Owsianka jak owsianka, ale ta łączy w sobie mój ulubiony ostatnio duet. Dynia i pomarańcza - próbowaliście już? Ja się w tym połączeniu zakochałam, bo pomarańczowa nuta świetnie podkręca i nadaje charakteru dyni. No i po zjedzeniu tej dzisiejszej - obawiam się, że cały dyniowy sezon upłynie tutaj pod znakiem dyniowych owsianek, będę chyba nimi męczyć do znudzenia.


OWSIANKA DYNIOWO-POMARAŃCZOWA

          1/4 małej dyni (ok. 240 g)
          sok wyciśnięty z całej pomarańczy (ok. 120 ml)
          60 g płatków owsianych
          skórka otarta z całej pomarańczy
          szczypta soli

Płatki owsiane zalewam trzy razy większą ilością wrzątku (180 ml), przykrywam i odstawiam do napęcznienia. Obraną dynię kroję w kostkę i podgotowuję na parze przez ok. 5 minut, by zmiękła. Do rondelka z płatkami wlewam sok pomarańczowy, dodaję szczyptę soli i ugotowaną dynię. Łączę je ze sobą i doprowadzam do wrzenia, a następnie gotuję na małym ogniu pod przykryciem, dopóki płatki nie wchłoną nadmiaru płynu, a dynia się rozpadnie. Na koniec dodaję otartą skórkę pomarańczową i mieszam ją z całością. Płatki przygotowałam wieczorem i odstawiłam na noc, zaś rano dolałam jeszcze dodatkowe mniej więcej 50 ml wody i podałam z jogurtem bałkańskim.



PS: Tak właśnie wygląda poranne zamotanie level hard, kiedy wywracam się z miseczką jeszcze przed zrobieniem zdjęcia.

8 października 2013

402. TYDZIEŃ Z DYNIĄ: dyniowy omlet biszkoptowy

Dyniowy omlet biszkoptowy z kozim twarogiem i jogurtem

       Hm. Czasem najgorsza prawda jest lepsza od najlepszego kłamstwa, prawda? A umiejętność przyznania się do niepowodzenia też jest sztuką. Tak, znów zaspałam. Po wczorajszych urodzinowych swawolach dzisiaj  - nawet mimo prawie połowy kilograma indyka zjedzonego wczoraj na kolację - naszła mnie nieodparta ochota na białko, dużo białka. Chciałam więc wrócić rano do zamierzchłych początków bloga, bo omlet z dodatkiem dyni (wtedy chyba tartej) jadłam tutaj już zeszłej jesieni. Zdjęcia są jakie są, omlet jadłam jedną ręką, drugą nakładając przy tym makijaż. Ale pomimo (prawdziwego dzisiaj) porannego zamotania jednego mogę być pewna - to chyba najlepszy omlet, jaki do tej pory jadłam. Tak sycący, że jeszcze po powrocie ze szkoły nie byłam głodna (a prowiantu i tak nie miałam jak ze sobą zabrać) i chyba najgrubszy, jaki do tej pory udało mi się zrobić - choć żałuję, że zdjęcia nijak tego nie oddają, a to za sprawą dosyć wklęsłego talerzyka. Na pocieszenie z pewnością trafi jednak do ulubionych śniadań października - co do tego nie mam wątpliwości!

DYNIOWY OMLET BISZKOPTOWY

     150 g puree z
     pieczonej dyni
     20 g mąki pszennej
     pełnoziarnistej
     3 białka
     żółtko
     łyżeczka cukru
     trzcinowego
     szczypta soli

Białka ubijam mikserem na sztywną pianę ze szczyptą soli i cukrem. Zmniejszam obroty i dodaję żółtko, następnie puree, a na koniec mąkę. Miksuję tylko do momentu, kiedy składniki się ze sobą dobrze połączą. Przekładam masę na natłuszczoną nagrzaną patelnię teflonową i smażę pod przykryciem na małym ogniu dopóki boki nie będą ścięte. Następnie przewracam go na drugą stronę i smażę jeszcze chwilę już bez przykrycia. Podałam z kozim jogurtem i twarogiem.

16 września 2013

380.

Białkowy omlet biszkoptowy z quinoa z twarogiem, jogurtem naturalnym i malinami

Pomysł na omlet biszkoptowy z quinoa zrodził się w mojej głowie stosunkowo dość dawno, ale jakoś nie mógł doczekać się swojej realizacji wśród natłoku masy innych śniadań do przygotowania. Ostatecznie jednak przekonała mnie do jego zrobienia Sandra, u której zobaczyłam ostatnio podobny placek z wykorzystaniem płatków quinoa. I w tym wypadku cieszę się tylko, że to właśnie ona mnie ubiegła, haha! :* Najlepszy omlet, jaki do tej pory przygotowałam? Zaryzykuję chyba stwierdzenie, że lepszy nawet od pieczonego! A dodatek zapomnianego już trochę przeze mnie oleju ryżowego - przepadłam... Chyba nie chcę już żadnego innego. (;


OMLET BISZKOPTOWY Z QUINOA

          45 g płatków quinoa
          trzy białka
          żółtko
          łyżeczka oleju ryżowego
          łyżeczka trzcinowego cukru pudru
          szczypta soli

Białka umieszczam w misce, dodaję szczyptę soli i cukier puder i ubijam je mikserem. Gdy powstanie sztywna piana, zmniejszam obroty i dodaję kolejno żółtko i olej ryżowy, a następnie partiami dosypuję mąkę i miksuję tylko do połączenia się wszystkich składników. Przekładam masę na natłuszczoną patelnię i smażę omlet na małym ogniu, dopóki boki się nie zetną. Delikatnie odwracam go na drugą stronę* i smażę jeszcze ok. 5 minut.

*moja niezawodna metoda: podnoszę omlet szpatułką, zsuwam go na otwartą dłoń, a następnie "przykrywam" patelnią i odwracam :D

13 września 2013

377. rude jest... smaczne!

Pełnoziarniste ciasto dyniowe z jogurtem bałkańskim 

Rzadko ostatnio wstawiam coś do piekarnika.
A szkoda. Zaktualizowałam wczoraj ulubione śniadania, więc jeśli w zakładce pojawił się któryś z Waszych faworytów - głosujcie! Fajnie by było, gdyby w rankingu śniadań nastąpiła jakaś rotacja. (;

       
CIASTO DYNIOWE
(1 porcja)

     120 g dyni startej na 
     tarce o dużych oczkach
     60 g mąki pszennej 
     pełnoziarnistej
     15 g stopionego masła
     15 g miodu
     duże jajko
     pół łyżeczki sody 
     oczyszczonej
     szczypta soli

Do miski ze startą dynią przesiewam mąkę, dodaję stopione masło i miód, sodę i sól i wbijam jajko. Łączę ze sobą wszystkie składniki do uzyskania jednolitej, gęstej masy. Przekładam ciasto do naczynia żaroodpornego wysmarowanego masłem i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piekę ciasto przez 40 minut, po upływie pół godziny zmniejszając temperaturę do 150 stopni. Po upieczeniu wyjmuję je z piekarnika i studzę w foremce. Można jeść od razu albo po ostygnięciu wyjąć ciasto z naczynia i pokroić.

7 września 2013

371. królestwo za gofra!

Pełnoziarniste żytnie gofry na zakwasie z kozim twarogiem i jogurtem i figami

Mamy sobotę, będzie więc pieczenie chleba. Swojego czasu zastanawiałam się, czy z zakwasu można przygotować cokolwiek poza pieczywem czy żurkiem. Okazało się - można. Dzisiaj rano zajrzałam więc do moich zakwasów, które balowały w cieplutkim piekarniku przez całą noc. I nie mogło być inaczej. Ogłaszam wszem i wobec - nie ma lepszych gofrów. Po pierwszym kęsie poczułam się trochę tak, jakbym dotarła na koniec świata. Spróbowałam najlepszych gofrów pod słońcem. Ale - no właśnie - czy znajdą się jeszcze kiedykolwiek takie, które przynajmniej im dorównają?
Nawiązując jeszcze do dzisiejszego iście mistrzowskiego śniadania - mam małą propozycję. Ponieważ moje Śniadaniowe podróże cieszyły się chyba całkiem sporym zainteresowaniem i zyskały sobie Waszą sympatię, pomyślałam (także za sprawą kochanej agateq :*) o kolejnym weekendowym cyklu. Jako że co sobotę przedpołudnia będą mi mijać teraz najpewniej na wypieku chleba - co powiedzielibyście na taką właśnie weekendową piekarnię?

Przepis bardzo eksperymentalny, ale nie sądzę, bym chciała w nim cokolwiek jeszcze zmieniać. Jeżeli chodzi o przepis na zakwas, to jeżeli nowy cykl się pojawi - podam także dokładny przepis jak go wykonać krok po kroku. (;


    


GOFRY NA ZAKWASIE
(1 porcja, 3,5 gofra)

     150 g aktywnego zakwasu 
     żytniego (hydracja ok. 80%)
     jajko
     łyżka oleju sezamowego (ten
     akurat miałam pod ręką i był
     to strzał w dziesiątkę - idealnie
     komponuje się z mąką żytnią)
     szczypta sody oczyszczonej
     szczypta soli
     +opcjonalnie coś do posłodzenia,
     jeżeli dodatki do gofrów nie
     są dostatecznie słodkie


Wieczorem dokarmiłam zakwas. Rano odłożyłam z niego do miski 150 g, wbiłam jajko, dodałam olej, sodę i sól i dokładnie wymieszałam wszystkie składniki. Przełożyłam masę do dobrze nagrzanej gofrownicy i piekłam gofry do zarumienienia.

PS: Przepraszam wszystkich oburzonych, że dzisiaj nie naleśnikuję, ale wszyscy chyba dobrze wiedzą, jak wyglądają moje weekendy. (;

3 września 2013

367. +PODSUMOWANIE akcji owsiankowej!

Pełnoziarniste gofry marchewkowo-pomarańczowe z jogurtem bałkańskim i startą skórką z pomarańczy

Uff, miałam wczoraj (przez Was, przez Was!) roboty do późnego wieczora. Tyle owsianek, a każda inna! Która najlepsza? Tego nie wiem, bo wszystkie jedyne w swoim rodzaju. Z pewnością jednak każda z nich spełniła swoje zadanie i dodała wszystkim nam energii i sił, by móc stawiać czoła wyzwaniom w nowym roku szkolnym! Pewne jest też, że poprzedni rekord przechodzi do historii, bo został pobity! 58 osób (przynajmniej na chwilę obecną o tylu mi wiadomo - jeżeli ktoś jeszcze nie wysłał maila, to chyba najwyższa pora to zrobić! (;) zjadło wczoraj na śniadanie wspólnie wirtualnie poczciwą, niezawodną owsiankę. Efekty? Możecie podziwiać poniżej!

(kliknięcie w miniaturkę odsyła do wpisu/zdjęcia
nadesłanego przez osobę nie posiadającą bloga)

Ja za to wybrałam dwie owsianki, które mnie osobiście najbardziej przypadły do gustu. Nie mogąc jednak się zdecydować postanowiłam wyróżnić obie. Pierwszą z moich ulubionych owsianek zjadła Kinga, której śniadanie od razu zwróciło moją uwagę, bowiem od dawna marzą mi się płatki owsiane właśnie z takimi dodatkami. Niestety ze względu na mój uraz do buraczków takie śniadanie może pozostać póki co w sferze moich marzeń, ale jestem pewna, że było wyśmienite! Urzekła mnie także owsianka przygotowana Rudzielca - już sam jej opis przyprawia mnie o ślinotok. Zresztą - sprawdźcie sami!
A Wy macie swoich (poza swoimi własnymi owsiankami (;) faworytów?

PS: Jeżeli się nie obrazicie, przepis na dzisiejsze śniadanie dodam już jutro.
Edit: przepis na gofry znajdziecie tutaj.

OBSERWUJĄ