4 września 2013

368. najlepsi przyjaciele kobiety

Pełnoziarniste drożdżowe racuchy z antonówką i trzcinowym cukrem pudrem

...czyli drożdże! A przynajmniej moi w sferze kulinarnej. Racuchy zrobione jak w tym przepisie, dodałam tylko pół zamiast całej łyżeczki cukru trzcinowego i minimalnie więcej mleka (wlało się akurat trochę ponad 50 ml - nie ma różnicy).
Dzisiaj dodaję też obiecany przepis na te gofry, bo były naprawdę genialne i godne polecenia. Nawet po dłuższym leżakowaniu ciągle chrupiące na brzegach, za to w środku miękkie i bardzo sycące. Z marchewkowych najlepsze, jakie do tej pory udało mi się zrobić!

GOFRY POMARAŃCZOWO-MARCHEWKOWE
(1 porcja, 3 sztuki)

          duża marchewka (u mnie 120 g)
          60 g mąki pszennej pełnoziarnistej
          sok wyciśnięty z połowy pomarańczy (60 ml)
          skórka otarta z całej pomarańczy
          jajko
          pół łyżeczki sody oczyszczonej
          szczypta soli

Wieczorem starłam marchew na tarce o średnich oczkach i dodałam do niej skórkę otartą z pomarańczy. Wymieszałam je ze sobą i wstawiłam na noc do lodówki (nie jest to konieczne, ale wtedy aromat pomarańczy lepiej przegryzie się z marchewką). Rano dodaję mąkę pełnoziarnistą, wbijam do miski jajko, dodaję sodę, sól i świeżo wyciśnięty sok pomarańczowy. Mieszam wszystkie składniki, by dobrze się połączyły i przekładam masę do nagrzanej gofrownicy. Piekę gofry do zarumienienia, dopóki nie przestaną parować.

26 komentarzy:

  1. Haha, ale zbieg okolicznosci! :D Ja wlasnie ide zrobic ciasto na racuszki pelnoziarniste z jablkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gofry na pewno zrobię, ale racuszki też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Racuchy chodzą za mną chyba od roku, albo dłużej! Czas zrobić, przepysznie wyglądają takie grubasy na talerzu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. co to diamenty przy drożdżach i takich racuchach!;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Już robiłam kiedyś te racuchy i są pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie pulchniutkie, uwielbiam takie racuchy: )

    OdpowiedzUsuń
  7. Klasyczne wydanie racuszków, które chyba nigdy mi się nie znudzi:)

    OdpowiedzUsuń
  8. gofry na soku? Ciekawe czy moja gofrownica dałaby radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. haha! alr racuchy wspaniałe, szczególnie taka niecodzenna wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale mi narobiłaś ochoty na takie placuchy...

    OdpowiedzUsuń
  11. Pycha ! A te gofry ? Chyba nic im sie nie stanie po nocy w lodowce ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przed czy po upieczeniu? :D bo po nie, pewnie tylko trochę zmiękną, a jeżeli miałaś na myśli ciasto - to lepiej wszystkie składniki (w temperaturze pokojowej najlepiej) dodać do startej marchewki, która może stać w lodówce przez noc, dopiero rano, bo zmarznięte ciasto gorzej wyrasta.

      Usuń
  12. Nie wątpię, że są przyjaciółmi, świetnie się z nimi pracuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z chęcią zrobię takie goferki <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale dawno nie jadłam racuchów, o jej, jak dawno! A Twoje tak kuszą! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojej, ale dostałam smaka. Że też już 21... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio sama zrobiłam sobie coś podobnego do Twoich racuchów i było pyszne , więc nie wątpię że i te były pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. już nie umiałam się doczekać przepisu, co to będą za pyszne gofry, a tu proszę pomarańcza i marchewka - świetne !
    tak samo twoje racuchy, aż mi się od razu takie babcine zamarzyły ;) pycha!

    OdpowiedzUsuń

OBSERWUJĄ