13 maja 2013

254.

Pełnoziarniste cukiniowo-kokosowe placki z mleczkiem kokosowym

Uwielbiam wstawać tak wcześnie rano, uwielbiam szykować sobie i mamie "wyprawkę" na drogę (tym razem marchewkowe placuchy z masłem orzechowym), uwielbiam tę godzinną drogę, kiedy mamy czas tylko dla siebie (i fotoradarów), kiedy spontanicznie zatrzymujemy się w szczerym polu, żeby nazbierać kwiatków do mieszkania i kiedy nawet cisza nie jest krępująca. Zakupy zaliczone, a bilans jest następujący:
     - dużo jedzenia, sporo ubrań, trochę sprzętu kuchennego

     - ciągle jeszcze mieszczę się w rozmiar s, chociaż w najpiękniejszą na świecie sukienkę (którą w końcu kupiłam) musiałyśmy z mamą mnie upychać
     - pani w Organic Farmie Zdrowia chciała mnie oje... oszukać (Fabi! :*) wydając 20 groszy z pięćdziesięciozłotówki
     - zaopatrzyłam się w tapiokę dla Darii
     - muszę z powrotem zapieprzać do Oysho, żeby wymienić biustonosz, który kupiłam, bo okazało się, że chyba urosły mi cycki i rozmiar, który zwykle tam kupowałam jest skandalicznie za mały

Te placki to zdecydowanie jedne z najlepszych, jakie do tej pory jadłam. I chociaż ostatnio jestem cały czas człowiekiem-plackiem (opcjonalnie człowiekiem-naleśnikiem), powtórzyłabym je bez wahania. 
A teraz proszę, zbijcie mnie wszyscy po łapkach, bo jak tak dalej pójdzie, to z tak wyglądającą twarzą raczej się w tym miesiącu nie spotkamy.

CUKINIOWO-KOKOSOWE PANCAKES

          ok. 120 g cukinii
          60 g mąki pszennej pełnoziarnistej
          50-75 ml mleczka kokosowego (nie 
          pamiętam już, ile dokładnie go było)
          jajko
          łyżka wiórków kokosowych
          pół łyżeczki sody oczyszczonej
          szczypta soli

Umytą cukinię ścieram na tarce o dużych oczkach, lekko solę i odstawiam na jakiś czas, by puściła sok. Odciskam ją, i dodaję wiórki kokosowe i odstawiam jeszcze na chwilę (zostawiłam ją z wiórkami na całą noc, dopiero rano dodałam pozostałe składniki). Dodaję mąkę, jajko i sodę, a następnie stopniowo dolewam mleczko kokosowe do uzyskania ciasta o odpowiedniej konsystencji. Smażę placki na patelni teflonowej na średnim ogniu z obu stron.

46 komentarzy:

  1. Haha uwielbiam Twój bilans :D A te placki jeszcze bardziej <3 Nie ma bata idę do sklepu i kupuję to niezwykle kuszące mleczko, o którym zawsze zapominam :)
    A co z twarzą? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drapię się, ciągle się drapię i w efekcie jest cała w strupach.

      Usuń
  2. Taki optymistyczny wpis to mi sie podoba ;) i placki tez mi sie podobaja ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. haha, no aktywnie spędzasz czas jak widać po opisie:) rozbawiłaś mnie w ten ciężki poranek:) to było mi potrzebne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię ten Twój bilans! Lubię zakupy z mamą, lubię jedzenia z nią, spacery, wszystko luuuubię :D
    I weź no, zazdroszczę Ci tych cycków, moje nie chcą rosnąć, nie chcą, nie chcą! :D Wrrr :<

    Porywam placka! Albo dwa, a najlepiej zrób mi całą górę takich placków!

    OdpowiedzUsuń
  5. Człowieku placku, jako człowiek banan muszę się przyznać, że walczę z drzewami i też się ciągle drapię (czyt: alergia), więc pjona!

    OdpowiedzUsuń
  6. przywiążę Ci ręce do grzejnika to się przestaniesz drapać! też bym chciała, żeby staniki dla mnie skandalicznie małe były :<

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja lubię przejażdżki latem, kiedy zatrzymuję się na drogach i kupuję owoce przy szosie... Ech, to już niedługo:)

    20gr z 50zł? Spora... dysproporcja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Łoł, człowiek placek..stwierdzam, że dosłownie to samo mogłabym napisać o sobie ^^
    Bilans bardzo aktyny widzę. Świetnie spędzasz czas :-P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale pokaźna wieża, niesamowita! No i na bank przepyszna!
    .... Też bym chciała by moje cycki skoczyły o numer w góre :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zawsze Twoja placuszkowa wieżyczka przyprawia mnie o zawrót głowy. Zupełnie nie dziwię się, że tak Ci smakowały, wyglądają cudownie. :)
    A co do placków to mam dokładnie to samo. Mogłabym je jeść na okrągło. Jak nie zjem na śniadanie to jest 70% szans, że pojawią się podczas innego posiłku w ciągu dnia. haha
    Bardzo miło czytało się o Twojej wyprawie z mamą. Zresztą jak cały bilans. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale smaczne połączenie smaków!

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne placki, koniecznie je zrobię z zapasem mleczka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. haha uśmiałam się czytając Twój bilans :D
    ej, też chciałabym, żeby staniki okazywały się na mnie a małe :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ogarniam tych wszystkich co by chcieli większe cycki. Mówię wam, są do dupy. Cholernie niepraktyczne.
    Sprzęt kuchenny? Chwal się.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pjona, ja drapię łapy i ewentualnie nogi, wyglądanie jak poparzona nie jest spoko. Alergia rządzi </3
    A tak w ogóle to weź człowieku-placku oddaj cycki.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja też lubię tak spędzony czas z mamą, szkoda tylko, że na prawdę rzadko nam się zdarza. Narobiłaś smaka tymi placuszkami :)

    OdpowiedzUsuń
  17. też mam manie drapania.. ggrrrr...! Ona jest straszna!
    O taaak.. te placuszki wglądają na pyszne..:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Placki wyglądają pysznie! :D
    Też poluję na sukienkę, ale jeszcze nie znalazłam tej jedynej :D

    OdpowiedzUsuń
  19. jeah! więc żarcie jednak idzie w cycki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda że nie u każdego ;p
      Wpadam do Ciebie, bo to może to Twoje jedzenie jest takie cudotwórcze :D

      Usuń
    2. Haha dziewczyny przecież to jasne że żarcie musi pójść w cycki ;D A takie placuchy to już na pewno nie pójdą w inne miejsce ;P

      Usuń
  20. cudne ;) smakowicie wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Maryśka, nie drap się cholero jedna, jak będziesz wyglądać?! :P

    Pokażesz tę sukienkę, człowieku-placku? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mogę Ci zabrać Twoje ręce. Przerobię sobie na cycki. I obie będziemy zadowolone - Ty będziesz mieć ładną buźkę a ja cycki :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowne placki <3 Jedne z moich ulubionych, muszę w końcu wypróbować mleczko kokosowe bo widziałam u siebie w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś miałam "kompleks mniejszości" , a teraz zdecydowanie stwierdzam że jakaś dziwna byłam i z utęsknieniem zerkam na mniejsze staniki :D
    Napisałam do Ciebie maila (na tego podanego tutaj ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okej, postaram się przeczytać i odpisać, jak tylko znajdę chwilę czasu. (;

      Usuń
  25. hhahaha, ale ty fajnie piszesz, widać, że jesteś wyluzowana :D
    nie rób tego! będziesz załować a powtarzasz, po co? wiem co mówię, bo ja notoryczni obgryzam paznokcie i skórki, do mięsa :<

    OdpowiedzUsuń
  26. góra placków = to o czym marzę i mogłabym jeść codziennie *-* pysznie , a mleczko kusząco wygląda ,tak nim polane <3

    OdpowiedzUsuń
  27. mmm, góra placków - to rozumiem <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Koniecznie pochwal się sukienką!!! I koniecznie na sobie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie dziwię się, że placuszki były pyszne. Jeszcze nie jadłam chyba takich bardzo mocno kokosowych i w ogóle ostatnio dużo u Ciebie smaku kokosowego :D
    Az mnie zachęciłaś do kupna mleczka.

    Jestem ciekawa tej sukienki, pochwal się! :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. placki pełne zdrowia! a mleczko kokosowe muszę koniecznie spróbować. intryguje mnie jego gęstość.

    OdpowiedzUsuń
  31. i, że niby zjadłaś je wszystkie?? przyznaj się, że to na cały tydzień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dobra, właśnie z miną zbitego psa dojadam ostatniego... ;<

      Usuń
  32. Jaka apetyczna wieża ! Zjadłabym wszystkie na raz :D A mleczko kokosowe maj lof <3

    OdpowiedzUsuń
  33. zaszczyt mnie kopnął jak stąd do Ciebie, Misiu:D:*

    OdpowiedzUsuń
  34. Wiem, że z małym opóźnieniem, ale czy mogę prosić o przepis na placki? (;

    OdpowiedzUsuń
  35. Cukiniowe - najlepsze! I ten kokos *.* Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam pytanie odnośnie do przepisu. Myślisz, że mogę pominąć dodatek wiórków kokosowych bez dużej ujmy dla "kokosowości" placków? Chcę zrobić je na śniadanie, ale ma je jeść też wielka antyfanka wiórków, więc muszę je dostosować do jej dziwnych wymagań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno wtedy kokosowa nuta będzie mniej wyczuwalna, o ile nie wcale, bo tłuste mleczko kokosowe nadaje masie głównie kremowości, a to właśnie wiórki są w głównej mierze odpowiedzialne za smak. no ale mniej kokosowe cukiniowe placki też dobre. :D poza tym możesz usmażyć najpierw porcję bez wiórków, a do pozostałej masy dorzucić wiórki dla siebie. (;

      Usuń
    2. Przekonałam ją do spróbowania wersji z wiórkami ;) Zawsze mogę zjeść jej porcję ;D Dziękuję za odpowiedź!

      Usuń

OBSERWUJĄ