Boże, co za tydzień. Co ja w ogóle robię w Krakowie? W poniedziałek poszłam na jedną lekcję, we wtorek skończyłam wcześniej niż zwykle, wczoraj lekcji w ogóle w mojej szkole nie było, a dzisiaj wracam do domu, bo okazało się, że w piątek mam same zastępstwa. Właściwie to moje lekcje mogłyby wyglądać tak już do samego zakończenia roku szkolnego!
CHICKEN AND WAFFLES
50 ml maślanki
jajko
szczypta sody oczyszczonej
szczypta soli
pół piersi z kurczaka
20 ml maślanki
jabłko (+sok z cytryny, by nie zciemniało)
łyżeczka masła klarowanego
+syrop klonowy i świeżo zmielony
pieprz do podania
Pierś z kurczaka kroję w podłużne kawałki, zalewam maślanką i marynuję przez minimum godzinę. Przygotowuję gofry łącząc ze sobą mąkę, maślankę, jajko, sodę i sól. Smażę je w dobrze nagrzanej gofrownicy do zarumienienia i studzę pionowo (najlepiej opierając o coś), by zachowały chrupkość. Jabłko kroję w plasterki i skrapiam sokiem z cytryny. Na patelni rozgrzewam masło i smażę kurczaka z obu stron, aż nabierze złotego koloru. Wrzucam jabłko i podsmażam je z kurczakiem jeszcze przez chwilę, dopóki nie zmięknie. Podaję na gofrach, polane syropem klonowym i doprawione pieprzem.









