2 marca 2013

182.

Naleśniki pieczone z bananem z ricottą, masłem orzechowym i miodem kremowym

Każdy pretekst jest dobry, żeby w weekend uruchomić piekarnik. (; Na prośbę dodaję przepis podstawowy, z którego zwykle smażę naleśniki.


NALEŚNIKI
(1 porcja)

          50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
          ok. 150 ml płynu (tutaj 100 ml mleka sojowego i 50 ml wody)
          jajko
          szczypta sody oczyszczonej
          szczypta soli

Mleko wlewam do miseczki z jajkiem rozbełtanym z sodą i solą. Stopniowo dosypuję mąki, cały czas mieszając ciasto trzepaczką, aby nie powstały grudki. Na koniec dolewam wodę, kontrolując konsystencję ciasta. Smażę naleśniki na średnim ogniu na patelni teflonowej. Z tych proporcji wychodzi 5 małych (o średnicy 20 cm) albo 3 duże (średnica 28 cm) naleśniki.

53 komentarze:

  1. Ale mi smaka narobiłaś tymi naleśnikami! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, całkowicie się z Tobą zgadzam ;)
    Twoje naleśniki wyglądają po prostu obłędnie! Swoją drogą, tak to podałaś, że ricotta i masło orzechowe na wierzchu przypominają mi karmel i bitą śmietanę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MNIE TEŻ! dokładnie o tych dodatkach pomyślałam, kiedy je jadłam. i smakują bardzo podobnie, a przy tym są o wiele zdrowsze. (;

      Usuń
  3. TO jest zgodne z prawem, tak kusić człowieka ?? Nie jadłam masła orzechowego od dobrych 4 mmiesięcy jak nie więcej !!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie dlaczego go sobie odmawiać? (;

      Usuń
  4. Zdecydowanie!
    Jest pysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. każdy pretekst jest dobry, a takie naleśniki to tym bardziej<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jadlam jeszcze pieczonych i żałuję :( podziel się :-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za późno, mama już zdążyła podkraść mi trzeciego zaginionego naleśnika. :D

      Usuń
  7. pyszności! na zdjęciu wyglądają tak apetycznie, że aż ślinka może polecieć :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. śniadanie pyszne! godne słodkiego, sobotniego poranka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy pretekst jest dobry na naleśniki;d

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie kusisz nimi :(
    Musze poszukać zaraz mojego pretekstu żeby uruchomić piekarnik. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno jakiś się szybko znajdzie. :D

      Usuń
  12. każdy pretekst jest dobry, żeby zrobić naleśniki :D
    pyyszności *-*

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają perfekcyjnie:)
    A te dodatki tylko potęgują ich wspaniałość:)

    OdpowiedzUsuń
  14. już kocham to śniadanie! pieczone naleśniki z takimi dodatkami - lepiej nie mogłaś sobie uczcić sobotniego poranku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. z tego samego założenia wyszłam dziś rano :D chociaż w tygodniu czasem też jest czas włączyć piekarnik, w weekend wyjątkowo mi się tego chce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja korzystam w weekendy do oporu, bo w tygodniu nie mam niestety dostępu do piekarnika. ;<

      Usuń
  16. mogę wpaść na śniadanie?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba już trochę za późno. :D

      Usuń
  17. O Jezu, wyglądają obłędnie! *.* Jak je zrobiłaś? Zdradź ten sekret, błagam! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. usmażyłam naleśniki i zawinęłam w nie wielkiego banana przeciętego na dwie cześci, ułożyłam w naczyniu żaroodpornym i zapiekałam przez pół godziny w 180 stopniach. :)

      Usuń
  18. wow , są ekstra ! pieczone , z tymi dodatkami *-* mniam !

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne *.* Miód, masło i banany - palce lizać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie wyglądają i muszą świetnie smakować!

    OdpowiedzUsuń
  21. można przepis na porcję naleśników? :D nigdy nie wiem, jak podzielić te na 10 sztuk itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, zaraz dodam do wpisu. :)

      Usuń
    2. dzięki :)

      Usuń
  22. o matko *.* a, miód kremowy, wieków nie jadłam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Porywam w całości dzisiejsze śniadanie ♥ Naleśniki chodzą za mną od jakiegoś czasu, nie mogę się za nie zabrać a Ty tu takie pyszności serwujesz :D Jutro chyba zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  24. kocham tego typu naleśniki <3

    OdpowiedzUsuń
  25. muszę się wyrazić, zajebiste są.

    OdpowiedzUsuń
  26. Uświadomiłaś mi, jak dawno nie jadłam ricotty!

    OdpowiedzUsuń
  27. matko no padłam... cudo <3
    jesteś moim mistrzem.

    OdpowiedzUsuń
  28. uwielbiam naleśniki, a wersji z ricottą jeszcze nie próbowałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Rany jak TO działa na zmysły... naleśnik ze słodkimi dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń

OBSERWUJĄ