4 sierpnia 2013

337. WŁOCHY: frittata

Frittata z parmezanem, szynką parmeńską i szpinakiem

Frittata to włoska odmiana omletu, jednak - co ciekawe - pierwotnie nazwa ta nie była zarezerwowana wyłącznie dla omletu właśnie, a wszystkich dań ze smażonych jajek przygotowanych na patelni, więc także jajecznicy czy jajek sadzonych. Jest to typowe danie cucina povera, czyli kuchni biednej, prostej i niewyszukanej, dawniej serwowane w uboższych włoskich domach. Jednak nie nazywałabym tego dania biednym, bo jest bogate w naprawdę mnóstwo smaków i aromatów. Do masy jajecznej, która jest podstawą i tak naprawdę jedynym stałym elementem frittaty, dodaje się dowolne składniki - sery, np. ostry parmezan czy delikatną w smaku, bardziej zwartą ricottę, rozmaite sezonowe warzywa, których we Włoszech nigdy nie brakuje, a w bogatszej wersji także wędliny, jak np. szynkę parmeńską, pancettę czy wołową bresaolę. Szczególną odmianą frittaty jest frittata di pasta, którą kiedyś przygotowywało się z pozostałym z obiadu makaronem spaghetti. We Włoszech jada się ją częściej w porze popołudniowej jako lekką kolację, jednak idealnie sprawdza się też jako sycące na długie godziny śniadanie. A Wy - próbowaliście frittaty? A jeśli tak, to jakie są Wasze ulubione dodatki do tego dania?

          WŁOCHY: frittata

          3 jajka
          dwie garści świeżego szpinaku (ok. 100 g)
          dwa plastry szynki parmeńskiej
          duży kawałek parmezanu (ok. 50 g)
          łyżeczka oliwy z oliwek
          szczypta soli
         +opcjonalnie pieprz lub inne przyprawy

Nastawiam piekarnik na 200 stopni. Kiedy się nagrzewa, wbijam do miski jajka, rozbełtuję je widelcem i dodaję starty na dużych oczkach parmezan, porwaną na mniejsze kawałki szynkę parmeńską i przesmażony ze szczyptą soli na oliwie z oliwek i odciśnięty z nadmiaru wody szpinak; mieszam dokładnie wszystkie składniki. na żeliwnej patelni rozgrzewam łyżeczkę oliwy z oliwek i wylewam na nią przygotowaną masę. Smażę na średnim ogniu przez 5 minut, by jajka częściowo się ścięły. Następnie wstawiam patelnię do piekarnika pod grzałkę i zapiekam przez kolejne 20 minut, dopóki omlet nie zetnie się całkowicie i nie zarumieni.

PS: Chodźcie na fanpejdża po zdjęcie tego cuda w przekroju!

28 komentarzy:

  1. o tak! Zdecydowanie takie rzeczy uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej, zgadłam. :D Uwielbiam połączenie szpinaku i parmezanu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sądziłam, że o nią chodziło :) W t takim wydaniu jej nie jadłam, ale jest szynka parmeńska, jest parmezan i szpinak - robię dziś na obiad!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka pulchniutka: )
    Lubię frittaty, ale takiej nie jadłam- jeszcze: )

    OdpowiedzUsuń
  5. więc to jednak frittata :D wygląda obłędnie, szczególnie w przekroju :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Szparagi, bekon i mozzarella. Poza sezonem cukinia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podczas mojej nieobecności zaglądałam do Ciebie codziennie i bardzo się cieszę, że zostałaś tu i blogowy foch to przeszłość ;) Śniadanie wygląda nieziemsko, ale to już chyba sama wiesz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mariaaaa to jest genialna propozycja. Dobrze,że jesteś,bo jesteś jedyna z TAKIMI śniadaniami,które mogłabym jeść i na obiad i kolację:*

    Buziakiii i uściski trzymaj się i przygotuj nam kolejną zagadkę:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy dzisiejsze śniadanie jest odpowiedzią wczorajszej zagadki?

    Poza tym Twoja frittata wygląda mega smacznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zrobiłabym, tylko szkoda że z piekarnika, a ja mam ograniczony dostęp do niego

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie jadłam, ale ta wygląda wyjątkowo kusząco!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda tak lekko! Muszę kupić w końcu odpowiednią patelnię do piekarnika.
    Jako, że wszelkie omlety kocham, frittata na pewno by mi posmakowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kochaaaam takie połączenie :) chociaż zamiast parmezanu użyłbym grana padano :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawe wydanie frittaty ;) fajnie ,że jest i szpinak . wygląda przepysznie !

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też muszę sie w takowa patronów zaopatrzyć!

    OdpowiedzUsuń
  16. Frittata to mój mały oczyszczacz lodówkowy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. musze w koncu zrobic <3

    zapraszam na rozdanie do siebie!
    www.cookplease.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham frittatę, często robię na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ale sie rozmarzyłam! Wygląda zbyt idealnie, matulu.. zanurzyłabym w tym zęby! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. hej, mam pytanie - z ciekawości: czy wiążesz swoją przyszłość z gotowaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, nie, raczej nie. :D

      (i śmieję się dlatego, że to bardzo miłe, że komuś w ogóle mogło przyjść to na myśl :))

      Usuń
  21. Lubię chyba wszystko, co włoskie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. UWIELBIAM to danie :) Na słodko czy słono, uwielbiam i wcinam ze smakiem z prawie każdymi dodatkami.

    OdpowiedzUsuń

OBSERWUJĄ