8 maja 2013

249.

Domowa bułka orkiszowa ze słonecznikiem z domowym masłem z orzechów włoskich, koktajl szarlotkowy

Płatki orkiszowe w formie tradycyjnej "orkiszanki" średnio mi smakują, ale w wypiekach to zupełnie coś innego! Mają cudowny, głęboki, lekko orzechowy aromat i nadają wyjątkowej struktury. Eksperymentalne bułeczki wyszły i zaryzykuję stwierdzenie, że to najlepsze pieczywo, jakie kiedykolwiek jadłam!


BUŁKI ORKISZOWE ZE SŁONECZNIKIEM
(3 sztuki)

          90 g mąki orkiszowej typ 1850
          45 g mąki pszennej typ 500
          45 g płatków owsianych
          ok. 50 ml ciepłej wody (+wrzątek do zalania płatków)
          15 g słonecznika
          łyżeczka syropu klonowego
          łyżeczka suszonych drożdży
          płaska łyżeczka soli

Drożdże i syrop klonowy rozpuszczam w ciepłej wodzie i odstawiam na chwilę na bok, płatki orkiszowe zalewam niewielką ilością wrzątku (tak, by linia wody była równa z linią płatków). Obie mąki przesiewam do miski i dodaję sól, po czym wlewam do nich przygotowany roztwór i mieszam składniki łyżką, dopóki lekko się nie połączą. Zaczynam wyrabiać ciasto rękami (w tym momencie będzie bardzo suche i zwarte, ale po dodaniu płatków konsystencja będzie odpowiednia) i po 5 minutach dodaję dwie łyżki słonecznika i stopniowo zaczynam dodawać napęczniałe płatki, cały czas wyrabiając. Po kolejnych 10 minutach ciasto powinno być dość luźne i wilgotne, ale swobodnie odchodzące od dłoni. Przykrywam miskę ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 45 minut (u mnie nagrzany do 25 stopni piekarnik). Po upływie tego czasu ponownie zagniatam ciasto, dzielę je na trzy części i formuję okrągłe bułeczki, które układam na blasze na papierze do pieczenia. Odstawiam je do wyrośnięcia na kolejne pół godziny (wstawiłam je znowu do piekarnika na 20 minut, a po tym czasie wyjęłam blachę i zaczęłam go nagrzewać). Piekę w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 20 minut, po wyjęciu studzę bułeczki na kratce.


KOKTAJL SZARLOTKOWY

Od razu napiszę, że polecam nie być leniem, bo warto przygotować go tak, jak napisałam w przepisie, a nie tak, jak zrobiłam to tym razem - używając surowego jabłka. :D Niestety dzisiaj poranny głód wygrał, ale z pieczonym jabłkiem smakuje niesamowicie!


     duże jabłko
    
 kubeczek jogurtu 
     sojowego naturalnego
     (ma 150 g, ale może być
     zwykły naturalny; sojowy
     ma bardzo miły, orzechowy 
     posmak, dlatego go
     użyłam)
     pół łyżeczki cynamonu
     szczypta gałki
     muszkatołowej
     +ewentualnie sok z cytryny

Jabłko dzielę na ćwiartki (nie obieram), pozbawiam ogryzka, wkładam do naczynia żaroodpornego i piekę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Długość pieczenia zależy od odmiany jabłka, jakiej użyjecie, ale zwykle wystarczy mu już 20 minut. Upieczone jabłko kroję jeszcze na mniejsze kawałki (niekoniecznie, jeżeli ktoś ma dobry blender) i gdy ostygnie, dodaję jogurt sojowy, cynamon i gałkę muszkatołową i blenduję je ze sobą do uzyskania jednolitej konsystencji.

49 komentarzy:

  1. Nie rozumiem, dlaczego nie dałaś od razu przepisu- oczywiste, że wszyscy będą prosić po takiej rekomendacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo kto w dzisiejszych czasach piecze bułki? :D no dobra, dodam.

      Usuń
    2. podpinam się pod prośbę, tyle że na koktajl :D

      Usuń
    3. okej, edytuję posta jeszcze raz. :D

      Usuń
    4. aha, uprzedzam pytania o przepis na masło orzechowe. :D robione w ekstremalnych warunkach - ręcznym blenderem z tartych orzechów włoskich, z dodatkiem szczypty soli i odrobiny oleju z orzechów włoskich. w każdym razie - nie polecam tej metody. :DD

      Usuń
    5. Ręcznym blenderem? Maryśka, Twoje poświęcenie się sprawie nie zna granic :D

      Przpomniałaś mi o szarlotkowym koktajlu, robiłam raz i był mega. Z pieczonego jabłka pewnie jest mega jeszcze bardziej :) Zrobię niedługo, ale źródło przepisu podam :P

      Usuń
    6. z tym źródłem to się tak nie spiesz, bo może ktoś jeszcze mi wypomni, że ukradłam. :D

      Usuń
    7. no przecież nie pozbawię Cię tytułu kradzieja przepisów ;)

      Usuń
  2. Szarlotkowy koktajl? To on urzekł mnie w dzisiejszym śniadaniu najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. koktajl szarlotkowy - pycha! kiedyś robiłam i pamiętam, że baaardzo mi smakował :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Domowe bułki są najlepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. takie gęste koktajle lubię najbardziej :)
    jejku! właśnie zdałam sobie sprawę, że eksperymentowałam z różnymi owocami do koktajli, a nigdy nie robiłam ze zwykłego jabłka... muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. niesamowite śniadanie, w pełni domowe :) koktajl do wypróbowania koniecznie, bo nie wiem, czy na pieczenie bułek się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  7. masz pomysł na takie bułki w wersji raw...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie sądzę, żeby a tego przepisu wyszły. w ogóle nie jestem żadną ekspertką w kwestii raw food, ale chyba surowe "pieczywo" ma zwykle zupełnie inną strukturę i nie powinno używać się do niego drożdży. zresztą mąka w niskiej temperaturze ciągle pozostanie surowa, więc najlepiej poszukać po prostu innego, sprawdzonego przepisu na surowe bułeczki. (;

      Usuń
  8. Nie wiem czy ja jestem jakaś ślepa, nieuważna czy lekceważąca, ale nie znalazłam nigdzie płatków orkiszowych i tych innych, których używacie do różnych wersji śniadań. Co prawda owsiane same w sobie, plus otręby wszelakie, są pyszne, ale chciałabym zrobić taki mix. Trzeba wziąć tyłek w troki i porządnie poszukać, i tyle!

    A koktajl szarlotkowy, tylko taki mocno zimny, żeby nie smakował jak szarlotka (sic!) to bym wypiła:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Agata, płatki orkiszowe ja kupuję w kauflandzie, może jest u Ciebie, to sprawdź :)

    takie domowe drożdżowe bułeczki są zajebiaszcze, tylko czekania na wyrośnięcie ciasta nie lubię. muszę wypróbować Twój patent z tym piekarnikiem!

    OdpowiedzUsuń
  10. i bułeczki i koktajl przepysznie wyglądają ;) domowe pieczywo najlepsze ;D podoba mi się ten przepis, i chętnie wypróbuję przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. domowa bułeczka i jeszcze koktajl o smaku jednego z 3 moich ulubionych ciast! no bosko po prostu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że bułeczki wyszły :D

    OdpowiedzUsuń
  13. *_* Koktajl szarlotkowy?! Yh,jak u mnie zawsze i jabłek i jogurtu naturalnego pod dostatkiem tak w tej chwili lodówka świeci pustkami, a na zakupy nie ma kiedy pojechać. :/ A wygląda tak cudownie...
    Oj, bardzo zazdroszczę Ci tego dzisiejszego śniadanie, fantastycznie musiało smakować. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam koktajl szarlotkowy właśnie z pieczonego jabłka! z nie pieczonego to już nie taki oszukany szarlotkowy! :D
    na bułeczki bym się z chęcią skusiła. Twoje poprzednie, owsiane, czekają na wypróbowanie. sama nie mogę się doczekać kiedy je zrobię. muszę niedługo!

    OdpowiedzUsuń
  15. Mniam, ale tu u Ciebie pyszne rzeczy!
    Wszystko domowe, najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kusisz tym śniadaniem, oj kusisz. ! :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Wow, sama wymyśliłaś ten komentarz? :O

      Usuń
    2. Dokładnie! Z ust mi to wyjęłaś! <3
      MNIAM!!! :*

      Usuń
    3. WY WSTRĘCIUCHY!!! :**

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. mniam mniam :D
      Chcę domową bułę <3 I ten koktajl :D Dobry pomysł z tym pieczonym jabłkiem, a ja zawsze daje ''świeże'' od razu :) Muszę spróbować Twojego sposobu :)

      Usuń
  18. Gdybym nie była takim leniem...to jadłabym takie domowe bułeczki codziennie :D
    Pyszne śniadanie! Koktajl - miodzio :>

    OdpowiedzUsuń
  19. Bułeczki, kiedyś upiekę jak oddadzą mi piekarnik :D

    OdpowiedzUsuń
  20. A mnie ciekawi jak by smakował z gotowanym jabłkiem :) Chyba wypróbuję niedługo:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja zawsze robię z surowym, bo mama krzyczy że prąd marnuję ;))
    Widzę, że bułki wyszły świetne! Zapisuję te Twoje przepisy i będę wykorzystywać w wakacje w czasie nudy, hah :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Z chęcią wyprodukowałabym to masło, ale za bardzo się boję o i tak ledwo zipiący blender ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Od samego patrzenia chce się jeść!

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam do ciebie poważne pytanie. Moja mała bratanica ma jutro urodziny, mieszka daleko, ale teraz ja się nią opiekuję, więc chcę ją od rana dopieścić. Uwielbia...czekoladę i truskawki.:) Czekolada będzie w torcie, wiec mam ją z głowy, ale kupione dziś 2 opakowania truskawek czekają, chciałabym nam zrobić pyszne pankejki, do wszamania w piżamach, na ostatni wspólny poranek przed wyjazdem. Polecisz mi jakiś przepis, który znasz, ufasz, smakował i zapadł ci w pamięć? Z truskawkami oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzadko jadam placki z truskawkami, ale, hm... możesz je zrobić w najprostszej formie (ciasto zawsze robię z takich proporcji i wychodzą cudowne i sycące grubaski: 60 g mąki, 60 g jogurtu greckiego, jajko, pół łyżeczki sody, szczypta soli + pokrojone truskawki) i podać np. z ricottą, bo świetnie komponuje się z truskawkami. (; albo po prostu zrobić ricotta hotcakes (http://poranne-zamotanie.blogspot.com/2012/11/83.html) z truskawkami w cieście i polać miodem albo syropem klonowym.
      osobiście niezbyt przepadam za truskawkami w plackach, bo okropnie się rozmiękają, więc sama podałabym je (najlepiej ricotta hotcakes właśnie!) bez dodatków w środku, za to polane sosem truskawkowym (truskawki rozgniecione widelcem, podlane wodą i uduszone w rondelku do zredukowania płynu - w takiej formie są o wiele słodsze (;).

      Usuń
  25. OMG! Chcę ten koktajl <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez! :O pierwszy raz slusze o takim cudzie!

      Usuń
  26. Szarlotkowy koktajl?! mistrzuniu ty! ;D muszę go zrobić i obiecuje nie być leniem ;P

    OdpowiedzUsuń
  27. bułeczki fantasctico ;] ale koktajl przebija wszystko :D muszę spróbować z pieczoonym jabłuszkiem zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  28. No tej koktajl mnie ujął !

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak z ciekawości zapytam.. skąd miałaś skany usuniętego wpisu? ;>

    OdpowiedzUsuń

OBSERWUJĄ