23 sierpnia 2013

356.

 Odsmażane naleśniki na soku pigwowym z pigwą duszoną z miodem i jogurtem greckim

        NALEŚNIKI NA SOKU
(1 porcja, 5 dużych naleśników)

     45 g mąki pszennej
     pełnoziarnistej
     90 ml dowolnego soku
     90 ml wody*
     jajko
     10 g stopionego masła
     szczypta soli

Do miski ze stopionym masłem dodaję mąkę i sól, wbijam jajko i wlewam sok. Ubijam ciasto trzepaczką stopniowo dolewając wody. Odstawiam ciasto na minimum pół godziny (ja wstawiłam na noc do lodówki) i smażę naleśniki na teflonowej patelni naleśnikowej. Nadziałam naleśniki pigwą uduszoną z odrobiną soku z cytryny i łyżeczką miodu, zwinęłam i ponownie podsmażyłam. Podałam z jogurtem greckim.

*jeżeli nie macie wprawy w przewracaniu bardzo cienkich naleśników, lepiej dodać jej trochę mniej

Dla osób, które czasem o to proszą, mam jeszcze dzisiaj małą inspirację obiadową - frittata z trzech jaj z nitkami górskiego wędzonego sera (przywiozłam ostatnio takie coś z Ustronia) i cebulą, podana z ugotowanym na parze szpinakiem.

41 komentarzy:

  1. A jak zrobiłaś fritatte? Zapiekałas ja w piekarniku ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, tym razem zwyczajnie na patelni. (; smażyłam ją na teflonie pod przykryciem na małym ogniu dopóki całkowicie się nie ścięła, a potem rozgrzałam drugą patelnię - naleśnikową - przykryłam nią patelnię z frittatą, przewróciłam na drugą stronę i podsmażyłam jeszcze z wierzchu.

      Usuń
  2. Naleśniki musiały być na prawdę cieniutkie i smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają pysznie!
    Na jakiej srednicy patelni smazysz zazwyczaj nalesniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham pytania o rozmiar patelni albo glebokosc miseczki <3 nalesniki na soku i to jeszcze pigwowym? Oryginalnie jak zawsze :)

      Usuń
    2. teraz nie sprawdzę (leżę w łóżeczku z laptopem), ale ma mniej więcej 25-26 cm. :D

      Usuń
    3. Spokojnie... pytam sie bo chcę wiedziec czy na mojej wyjdzie tyle samo z tych proporcji (mam tez 26 cm)
      Człowiek się pyta, a tu juz wielkie halo :O

      Usuń
    4. a ten talerzyk ile ma? przy okazji sprawdź jeszcze długość widelca :*

      Usuń
    5. widze, że humor nie dopisuje dzis nie tylko anonimowym...

      Usuń
    6. Martyna hahhahah, padłem :D :D

      Usuń
    7. Tenatalia, a czy ja sie do ciebie zwracalam? Bo chyba nie :) nie stresuj sie tak dziewczyno,,,

      Usuń
    8. Tak zwane 'anonimy' to nie tylko osoby spoza blogosfery, każdy z was może się wylogować. (;

      Usuń
    9. O ja, anonimowy, miałeś rację!!!

      Usuń
    10. Dobra, ok. Już się dowiedziałam, o czym chciałam i może wystarczy tej
      bezsensownej dyskusji... :)

      Usuń
    11. nikt z Tobą nie dyskutuje:D

      Usuń
    12. :D :D
      ej, sprawdziłaś ten widelec? ...

      Usuń
    13. Piotrek, perfekcyjna odpowiedź! ;)

      Martyna lov u za ten widelec, hah :*

      Usuń
    14. Ja nie wiem skąd tyle emocji o tą głupią patelnię, ale dobra, jak macie z tym jakiś problem...

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. co tam, moja pigwo? :* pigewko, pigwuniu

      Usuń
  5. a dzięki Tobie przekonałam się dziś do owsianki na soku, teraz czas na naleśniki :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Zarówno obiad jak i śniadanie wyglądają mega pysznie! Muszę spróbować takich naleśników.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie te naleśniki pyszne musiały być!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dlaczego odsmażane na soku, a nie na maśle? Za dużo kalorii?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <33333333333333333333333333333333333333333333

      Usuń
    2. Marian!Odpowiedz kulturalnie a nie... :D

      Usuń
    3. jak dla mnie sama informacja "jajko" jest już intrygująca...
      http://1.bp.blogspot.com/_e1htmHICWJY/TAK7t-d1zTI/AAAAAAAAAPY/NyLZLYlUZdo/s1600/jajka.JPG
      Różnica w kcalach, c'nie?

      Usuń
    4. Ciekawe jak to jest smażyć na soku, nie? ;)

      Usuń
    5. Spadłam z krzesła jak to przeczytałam O_o

      A obiad, moje smaki :3

      Usuń
  9. Na soku na pewno wyszły smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe! Musiały być przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię pigwę, więc naleśniki jak najbardziej w moim klimacie ;) Obiad też ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. dobry pomysł ;) spróbuję też zrobić na soku, twoje zawsze tak delikatnie wyglądają, i to pewnie też za sprawą masła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Naleśniki wspaniałe, ale ta frittata <3

    OdpowiedzUsuń
  14. o, mam ochotę na taką frittatę, musiała być pyszna. o naleśnikach nie wspominając... ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę takie zrobić! Na soku jeszcze nie próbowałam, ale wydają się być niezwykle aromatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nabrałam ogromnej ochoty na Twoje sernikobrownie, myślisz, że takie upieczone z rana na ciepło będzie równie dobre? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli nie masz nic przeciwko ciepłej, serowej części - to tak. :) ja osobiście nie lubię za bardzo sernika w takiej jeszcze "niezestalonej" formie, ale jeżeli tobie to nie przeszkadza, to ciasto nie powinno stracić w twoich oczach (kubkach smakowych?).

      Usuń

OBSERWUJĄ