Do miski wbijam jajko, dodaję mąkę, serek wiejski, sodę i sól i łączę je ze sobą. Dodaję śmietanę i ponownie mieszam masę. Smażę placki na średnim ogniu na patelni teflonowej. Gruszki pokroiłam w plastry i wrzuciłam na dobrze rozgrzaną patelnię. Posypałam je cukrem i dodałam lukrecję. Smażyłam często mieszając, dopóki gruszki nie puściły soku. Odparowałam jego nadmiar i podałam placki z gruszkami i pozostałym syropem.
Śmietankowy serniczek z serka wiejskiego z cukrem pudrem i borówkami
SERNIK Z SERKA WIEJSKIEGO
(1 porcja)
250 g odsączonego serka wiejskiego 25 ml śmietany 30% białko jajka łyżka mąki ziemniaczanej łyżka trzcinowego cukru pudru szczypta soli Wszystkie składniki umieszczam w misce i blenduję na gładką masę. Przelewam ciasto do kokilki i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piekę przez 40 minut, po czym zmniejszam temperaturę do 150 stopni i dopiekam jeszcze przez kolejne 20 minut. Sernik przygotowałam wieczorem i po ostudzeniu wstawiłam do lodówki. Rano posypałam cukrem pudrem i podałam z borówkami.
Arbuzowa komosa ryżowa z serkiem wiejskim i miodem vegan: serek wiejski -> jogurt sojowy lub pominąć, miód -> syrop klonowy
Kiedy jakiś czas temu kupiłam swoje pierwsze opakowanie komosy ryżowej, długo nie za bardzo wiedziałam, jak się do niej zabrać. Można ugotować ją raz i zjeść z jakimiś dodatkami, można samą potraktować jako dodatek do owsianki, ale na pewno nie w nieskończoność. Długo nie mogłam znaleźć na nią sposobu, który odpowiadałby mi w stu procentach, jednak mimo wszystko po zużyciu pierwszego opakowania postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę i kupić kolejne. Wtedy przygotowałampomidorową komosę i było to odkrycie na miarę okrzyku "eureka!". Okazało się bowiem, że quinoa świetnie chłonie wszelkie smaki. Idąc tym tropem postanowiłam więc przygotować ją w podobnej wersji, ale na słodko, a przy okazji oswoić niezbyt lubianego arbuza. Swoją drogą - wiecie, jak świetnie smakuje na ciepło? Mimo wszystko nie będzie on raczej od teraz moim ulubionym owocem, ale jego wersja w duecie z kaszą zdecydowanie podbiła moje serce. Nie mogę więc nie podzielić się z Wami (banalnym co prawda (;) przepisem na dzisiejsze śniadanie!
ARBUZOWA QUINOA
300 g arbuza 70 g komosy ryżowej szczypta soli Z arbuza (połowa dużego plastra) usuwam pestki i rozgniatam go (najlepiej dłońmi, ale można użyć też widelca (;) w rondelku, by wydobyć z niego sok. Wsypuję komosę i stawiam rondelek na palniku. Doprowadzam kaszę do wrzenia, a następnie zmniejszam ogień i gotuję na małym ogniu przez mniej więcej 25 minut do całkowitego wchłonięcia płynu. Na koniec dosalam odrobinę do smaku. Wstawiłam ją na noc do lodówki, a rano zjadłam schłodzoną z serkiem wiejskim i miodem.
PS: Tak, widzę wszystkie komentarze, więc nie ma konieczności powtarzania ich pod każdym kolejnym wpisem. Naprawdę jestem tylko człowiekiem i czasem mam swoje powody, dla których potrzebuję chwili wytchnienia. Odpowiem na nie, kiedy tylko znajdę chwilę czasu (i minimum ochoty).
Pełnoziarniste placki na soku z granatów z granatem i serkiem wiejskim
Kiedy robiłam ostatnio owsiankę na soku, jakaś dobra duszyczka - już nie pamiętam kto - poleciła mi zrobienie placków z jego użyciem. A że miałam w zamrażarce jeszcze pół butelki soku z granatów (tak to bywa, kiedy zapomnę opróżnić lodówki przed wyjazdem z domu), tak właśnie powstało dzisiejsze śniadanie. Wyszły wspaniałe. O smaku i kolorze piernika. Jak to możliwe? Magia. A wczoraj w godzinach późnonocnych w przypływie inspiracji postanowiłam zmienić nagłówek na blogu. Póki co to dopiero wersja "demo", bo było już naprawdę późno, ale kiedy już się na coś uprę, to muszę to zrobić. Właściwie to muszę go zrobić jeszcze raz, od nowa i w końcu porządnie, ale co sądzicie o samym pomyśle? W miejsce największego kółka chcę dać jakieś inne zdjęcie, a odsyłacz do strony głównej przesunąć na mniejsze, pierwsze od lewej. Chcę też zmienić kolor tych szarych teł na trochę jaśniejszy odcień. Edit: tła już jaśniejsze, zdjęcie póki co takie. Jak znajdę większą motywację, to może coś jeszcze "doszlifuję". (;
PANCAKES NA SOKU
60 g mąki pszennej pełnoziarnistej
30 ml soku z granatów
jajko
pół łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
+garść pestek granatu do ciasta
Mąkę, jajko, sodę i sól umieszczam w misce, łączę je ze sobą, a następnie dolewam sok i mieszam do uzyskania ciasta o gęstej i gładkiej konsystencji. Na koniec dodaję sporą garść pestek granatu i jeszcze raz dokładnie wszystko ze sobą mieszam. Smażę z obu stron na średnim ogniu na patelni teflonowej.
1. Czy masz jakieś marzenie, którego nie da się zrealizować w prawdziwym życiu? Urodzić się kimś innym.
2. Czy czujesz się dobrze w swojej skórze? Tak, akceptuję siebie w pełni. A wszystkie "znamiona" czasu przypominają mi tylko o moim doświadczeniu.
3. 3 rzeczy, które zabrałabyś ze sobą na bezludną wyspę? Odpowiadałam już chyba nie raz na to pytanie.
4. Jeśli sport, to samemu czy z kimś? Zdecydowanie samemu. Strasznie nie lubię i nie potrafię dostosowywać się do czyjegoś tempa, poza tym aktywność fizyczna to dla mnie najlepszy sposób również na odpoczynek psychiczny i chwila dla siebie, własnych przemyśleń.
5. Czy dla Ciebie życie bez muzyki jest możliwe? Kiedyś wydawało mi się nie być możliwe, ale teraz wiem, że najpiękniejszą muzyką czasem potrafi być niczym nienaruszona cisza.
6. Dlaczego blog o gotowaniu? Bo Piotrek!
7. Szalona rzecz, którą chciałabyś powtórzyć? Jestem nudna, nie robię szalonych rzeczy. Albo po prostu nie uważam ich za takie. :D
8. Inne zainteresowania, prócz gotowania? Film. Dużo filmów.
9. Własne łóżko czy obozowy śpiwór? Bez znaczenia, byleby tylko móc wsadzić coś miękkiego między kolana, żeby się o siebie nie obijały.
10. Piosenka na dziś? Nie mam pojęcia, skąd mi się to wzięło:
11. Ulubiona niezdrowa przekąska? Najbardziej niezdrowa to chyba masło orzechowe. :D